Super, że poruszyłaś ten ważny temat Marto. Jest dokładnie tak jak piszesz- nasza praca przy dziecku lub dzieciach jest naprawdę mało doceniana. To tzw. "nic nierobienie" przez cały dzien jest niesamowita harówka. Jednak uwazam mimo wszystko ze warto- nawet dla usmiechu dziecka i czasem dobrego słowa od kogos zyczliwego (najczesciej od innych mam ktore tak samo zajmuja sie dziecmi w domu). Zastanawiam sie tylko co my kobiety mamy zrobic zeby nasza prace 24 h 7 dni w tygodniu traktowano z nalezytym szacunkiem?
Podobnie jak Ty Domi denerwowalo mnie swego czasu to, ze ktos probowal na sile znalesc mi wolny czas- proponowal zajecie sie moimi maluchami. Jestem zdania ze kazda matka potrzebuje czasem wytchnienia ale to ja chce decydowac o tym kiedy poswiecam czas swojemu dziecku. Wiem, tez ze chwile spedzone z dziecmi sa najwspanialsze na swiecie. Warto je pielegnowac. Bo ani sie obejrzymy a dzieciaki juz beda samodzielne i coraz mniej beda potrzebowac pomocy i opieki rodzicow.
Świetny artykul z podpowiedziami. Mam kolezanke w Irlandii, ktora od niedawna spodziewa sie dziecka. Wysle jej ten artykul. Napewno sie ucieszy bo duzo tu cennych informacji.
Dokladnie- kiedy moje pociechy byly jeszcze malutkie to przyznam ze niektorych ubranek nie mialam okazji wogole im zalozyc ( byly to najczesciej prezenty od rodziny i znajomych) bo dzieci zdazyly z nich wyrosnac. To jest doslownie moment i juz jakies ubranko jest poprostu za male :/ Co do ilosci to zdecydowanie wiecej mialam spioszkow bo 2 pary to naprawde minimum.
Moj maz z ktorym mam dwojke dzieciakow okazal sie dobrym ojcem a nie tylko ojcem jak pisze w artykule - dobry ojciec a ojciec to roznica. Wedlug mnie to swietna inicjatywa zeby tatusiowie tak sie spotykali i wspolnie przezywali swoje ojcostwo :) Ale uwazam tez, ze mozna sie tego wszystkiego samemu nauczyc, jesli tylko sie chce:)
Uwazam ze drugi porod wcale nie jest latwiejszy od pierwszego. Przy pierwszym towarzyszy nam strach bo nie wiadomo jak to bedzie a przy drugim masz juz swiadomosc i wiedze jak to wyglada i przez co trzeba przejsc. Dlatego oba porody bardzo sie roznia i nie mozna powiedziec ze ktorys nalezy do latwych.
Ciążowy.pl to miejsce stworzone specjalnie z myślą o rodzicach. Tutaj się spotykamy, rozmawiamy i nawzajem inspirujemy. Dołącz do naszej społeczności! Zarejestruj się i komentuj i oceniaj artykuły, pisz bloga – niepowtarzalny pamiętnik rodzinny, twórz galerię wyjątkowych zdjęć, rozmawiaj, wymieniaj poglądy na forum i poznawaj innych rodziców, zadawaj pytania ekspertom, bierz udział w konkursach i wygrywaj nagrody, bądź współtwórcą wielkiej społeczności rodziców portalu Ciążowy.pl. To wszystko w ramach jednego konta - rejestracja odbywa się tylko raz, a założenie konta trwa niewiele ponad pół minuty.
Moje komentarze
2010-09-02
Super, że poruszyłaś ten ważny temat Marto. Jest dokładnie tak jak piszesz- nasza praca przy dziecku lub dzieciach jest naprawdę mało doceniana. To tzw. "nic nierobienie" przez cały dzien jest niesamowita harówka. Jednak uwazam mimo wszystko ze warto- nawet dla usmiechu dziecka i czasem dobrego słowa od kogos zyczliwego (najczesciej od innych mam ktore tak samo zajmuja sie dziecmi w domu). Zastanawiam sie tylko co my kobiety mamy zrobic zeby nasza prace 24 h 7 dni w tygodniu traktowano z nalezytym szacunkiem?
2010-08-27
Podobnie jak Ty Domi denerwowalo mnie swego czasu to, ze ktos probowal na sile znalesc mi wolny czas- proponowal zajecie sie moimi maluchami. Jestem zdania ze kazda matka potrzebuje czasem wytchnienia ale to ja chce decydowac o tym kiedy poswiecam czas swojemu dziecku. Wiem, tez ze chwile spedzone z dziecmi sa najwspanialsze na swiecie. Warto je pielegnowac. Bo ani sie obejrzymy a dzieciaki juz beda samodzielne i coraz mniej beda potrzebowac pomocy i opieki rodzicow.
2010-01-09
Świetny artykul z podpowiedziami. Mam kolezanke w Irlandii, ktora od niedawna spodziewa sie dziecka. Wysle jej ten artykul. Napewno sie ucieszy bo duzo tu cennych informacji.
2010-01-09
Dokladnie- kiedy moje pociechy byly jeszcze malutkie to przyznam ze niektorych ubranek nie mialam okazji wogole im zalozyc ( byly to najczesciej prezenty od rodziny i znajomych) bo dzieci zdazyly z nich wyrosnac. To jest doslownie moment i juz jakies ubranko jest poprostu za male :/ Co do ilosci to zdecydowanie wiecej mialam spioszkow bo 2 pary to naprawde minimum.
2009-12-18
Moj maz z ktorym mam dwojke dzieciakow okazal sie dobrym ojcem a nie tylko ojcem jak pisze w artykule - dobry ojciec a ojciec to roznica. Wedlug mnie to swietna inicjatywa zeby tatusiowie tak sie spotykali i wspolnie przezywali swoje ojcostwo :) Ale uwazam tez, ze mozna sie tego wszystkiego samemu nauczyc, jesli tylko sie chce:)
2009-12-07
Uwazam ze drugi porod wcale nie jest latwiejszy od pierwszego. Przy pierwszym towarzyszy nam strach bo nie wiadomo jak to bedzie a przy drugim masz juz swiadomosc i wiedze jak to wyglada i przez co trzeba przejsc. Dlatego oba porody bardzo sie roznia i nie mozna powiedziec ze ktorys nalezy do latwych.