Piękna, bo zdrowa

Redakcja Portalu
2016-01-19
Piękna, bo zdrowa
O tym jak ważna jest regularna wizyta u ginekologa oraz coroczne badanie cytologiczne, które jest szansą na zdrowe życie dla każdej z nich - przypomina kobietom od 7 lat Ogólnopolska Organizacja Kwiat Kobiecości w ramach kampanii społecznej „Piękna, bo Zdrowa”.

W tym roku kampanię wspiera ginekolog prof. dr hab. n. med. Włodzimierz Sawicki Kierownik Katedry i Kliniki położnictwa i ginekologii onkologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

„Rak szyjki macicy nie boli, nie daje żadnych objawów. Może rozwijać się w organizmie kobiety przez wiele lat. Dlatego tak ważna jest profilaktyka i to, żeby wyłapać go w stadium, kiedy jest całkowicie wyleczalny. Profilaktyka jest trudna, bo powszechnie przyjmujemy, że o chorobie świadczą objawy i jest ona tym poważniejsza, im te objawy są silniejsze. Trzeba uczyć kobiety, tłumaczyć im specyfikę chorób ginekologiczno-onkologicznych, budować świadomość i przypominać o badaniach" - mówi założycielka organizacji i pomysłodawczyni kampanii Ida Karpińska, która wcześniej sama pokonała nowotwór.

W ramach kampanii „Piękna, bo Zdrowa" panie mogą znaleźć w czasopismach kobiecych bezpłatne kupony na cytologię. W tym roku badania będzie można wykonać w gabinetach grupy Polmed w całej Polsce. Organizacja Kwiat Kobiecości przygotowała 4 tysiące zaproszeń. Nie jest to przypadkowa liczba - mniej więcej tyle Polek, co roku dowiaduje się, że ma raka szyjki macicy. Te statystyki w Polsce wciąż są dużo gorsze niż w innych krajach Europy.

„Po każdej kampanii zgłaszają się do nas - te, które dzięki kampanii dowiedziały się, że mają raka i podjęły leczenie w początkowym stadium choroby. W listach pisały: +Zdążyłam w ostatniej chwili+ albo +To był ostatni dzwonek, poszłam z mamą i z siostrą, wykryto u mnie nowotwór. Teraz jestem zdrowa+. Bardzo się cieszę, że m.in. dzięki Kwiatowi Kobiecości udało się wykryć chorobę u kobiet, które nie były nawet przez 10 ostatnich lat u ginekologa i uratować im życie. Dziś mogą cieszyć się zdrowiem i patrzeć na to, jak dorastają ich dzieci" - podsumowuje Karpinska.

Objawem raka szyjki macicy może być krwawienie między miesiączkami, obfitsze miesiączki, krwotoki miesiączkowe lub krwawienie po stosunku. Brak regularnych badań profilaktycznych prowadzi do cichego rozwoju nowotworu. W zaawansowanej postaci rak ma zdecydowanie gorsze rokowania niż wcześnie wykryty. W przypadku przedinwazyjnego raka szyjki macicy można uzyskać aż 99,9 proc. wyleczeń.

„Trzeba chodzić do lekarza, bo nowotwór wcześnie wykryty jest w stu procentach wyleczalny, czego jestem żywym przykładem. Gdybym nie chodziła systematycznie do ginekologa, gdybym zrobiła cytologię 3 lata później, być może już byśmy dziś nie rozmawiały i nie byłoby Kwiatu Kobiecości. Rak się sam nie wyleczy. Trzeba się z nim skonfrontować i czasami wziąć byka za rogi - jeśli nie dla siebie to może dla swojej rodziny, dzieci. Przez cały etap choroby da się przejść. Coraz więcej kobiet z tego wychodzi" - przekonuje Karpińska.

Z jej doświadczeń wynika, że walka z rakiem, choć trudna, nie musi być traumą. Jeżeli nowotwór został wykryty w zaawansowanej fazie, to podstawowe leczenie obejmuje albo chemioterapię albo naświetlania. Konieczna jest operacja, a następnie, brachyterapia, czyli naświetlanie blizny pooperacyjnej prze pochwę. Naświetlanie nie boli, choć pojawiają się skutki uboczne - osłabienie organizmu, wysychanie skóry.

„Najgorsze skutki są w ramach chemioterapii, kiedy wypadają włosy, rzęsy i brwi, strasznie się chudnie, bo wielu rzeczy nie można jeść, pojawiają się wymioty. Ale wszystko jest do przejścia. Czas leczenia zależy od stadium nowotworu. Ja leczyłam się półtora roku. Wymagało to ode mnie rezygnacji z pracy. Najpierw była operacja. Starałam się w szpitalu być jak najkrócej, udało mi się wyjść po dwóch tygodniach. W domu dochodziłam do siebie. Dojeżdżałam na naświetlania, później do Kielc na brachyterapię. Trzy lata po tym, jak dowiedziałam się, że mam raka szyki macicy, byłam już zdrowa i założyłam fundację" - wspomina Karpińska.

Elementem profilaktyki raka szyjki macicy są również szczepionki przeciwko wirusowi HPV, który wywołuje ten nowotwór. Kwiat Kobiecości jest za tym, żeby szczepienia przeciw wirusowi HPV były populacyjne, jak w Skandynawii czy w Niemczech.

„Profilaktyka pierwotna połączona z wtórną daje nam stuprocentową ochronę życia i zdrowia. Dobrze jest zaszczepić dziewczynkę przed inicjacją seksualną, zanim zetknie się ona z wirusem HPV. Dojrzałe kobiety też mogą się szczepić. W tej chwili ceny szczepionek spadły, dawkę można za około 230 złotych, przy czym do uzyskania odporności potrzebne są 3 dawki. Jest to inwestycja w nasze życie i zdrowie" - uważa założycielka organizacji.

W wielu gabinetach ginekologicznych kobieta może zrobić testy HPV, żeby dowiedzieć się, czy wirus znajduje się w jej organizmie. Trzeba też wiedzieć, że jego obecność nie oznacza wcale, że na pewno zachorujemy na nowotwór. Organizm może sobie z wirusem poradzić, tak dzieje się w 80 proc. przypadków u kobiet. Dlatego tak ważne jest, aby co roku wykonywać cytologię.

Kwiat Kobiecości popiera program przesiewowy i jako organizacja pozarządowa stara się, żeby NFZ każdego roku finansował kobietom cytologię. Ale, w opinii Karpińskiej, jeżeli Ministerstwo Zdrowia daje nam szansę zrobienia cytologii tylko co 3 lata, to absolutnie trzeba ją zrobić, a w kolejnych latach zainwestować w swoje zdrowie. Koszt cytologii wykonanej prywatnie wynosi od 30 do 50 złotych.

„Każda z nas w swoim życiu zetknie się gdzieś z wirusem HPV, który przenosi się nie tylko drogą płciową. Może przyjść taki moment, że nasz system immunologiczny jest słabszy - dużo pracujemy albo pojawia się choroba immunologiczna i nasza odporność jest kiepska. Wtedy wirus może się uaktywnić. Pamiętajmy, że mamy 10-15 lat żeby faktycznie trafić do ginekologa. Tyle czasu rozwija się nowotwór szyjki macicy. Ale w przypadku raków gruczołowych, które rozwijają się w kanale szyjki, może to zdarzyć się w ciągu roku. I nikt nie ma taryfy ulgowej" - ostrzega rozmówczyni PAP. Dodaje, że nawet szczepienia nie zwalniają od tego, żeby systematycznie chodzić do ginekologa - na przykład dniu własnych urodzin.

W tym roku ambasadorkami akcji „Piękna, bo zdrowa" są: Małgorzata Pieczyńska, Barbara Kurdej-Szatan, Joanna Moro, Sylwia Gliwa. Symbolem kampanii jest kwiatowa bransoletka „Niezapominajka", którą zdobi specjalnie zaprojektowany kwiat. Dzięki niej każda kobieta ma pamiętać o badaniach ginekologicznych..Organizacja prowadzi również akcje edukacyjne dla kobiet: spotkania „Młoda i Zdrowa", „Rozumni i uważni", „Kobiety dla Kobiet".

drukuj poleć artykuł

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Przydatne placówki

Urlop ojcowski
Staraniowy
Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55