Czas na kompetentną rozmowę o seksie

autor: Redakcja Portalu , 2010-07-26
Czas na kompetentną rozmowę o seksie
Na potrzeby III edycji Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa, CBOS przeprowadził badanie dotyczące sytuacji dziadków – rodziców młodocianych rodziców. M.in. o tym, jak wyglądała edukacja seksualna w ich czasach oraz o tym, jak to wpłynęło na edukację ich dzieci rozmawiamy z prof. Zbigniewem Izdebskim – opiekunem naukowym ww. badania.

Dlaczego rodzice nie rozmawiają z dziećmi o seksie? Czy seks jest nadal tematem tabu w Polsce?

Tegoroczne badania, jak również te z poprzednich lat, pokazują, że w Polsce temat seksu nadal jest tematem tabu. Także „młodociani dziadkowie", którym rodzicielstwo ich nastoletnich dzieci skomplikowało młodość, stwierdzają, że nikt z nimi nie rozmawiał o seksie, a mimo to większość z nich powiela te same błędy wychowawcze. Nie rozmawiają ze swoimi dziećmi na tematy dorastania czy rozpoczęcia współżycia. Wydawałoby się, że w tych rodzinach seks nie powinien być tematem tabu. Często uważa się, że ludziom trudno jest rozmawiać o seksualności, bo występuje różnica pokoleniowa, rodzicie nie rozumieją problemów swoich dzieci, a dzieci nie rozumieją problemów rodziców. A tutaj przecież mamy do czynienia z ludźmi relatywnie młodymi. Nie możemy więc mówić, że są na tyle starsi od swoich dzieci, że nie wiedzą nic o ich życiu, dojrzewaniu, tym bardziej, że nie tak dawno przeżywali to samo. Mimo to nadal jest widoczna bariera. Sądzę, że te badania są dowodem na to, że nic się w zasadzie nie zmienia w socjalizacji i edukacji seksualnej i to jest przerażające, jeśli się weźmie pod uwagę narastającą skalę sytuacji w życiu młodego człowieka sprzyjających podejmowaniu zachowań ryzykownych. Dziadkowie jako dzieci narzekali na brak dobrej i rzetelnej edukacji w szkole oraz w domu rodzinnym, a także na brak otwartej dyskusji, a jak przyszło im stanąć w podobnej sytuacji, gdy ich dzieci zaczynały dorastać, to niekoniecznie pamiętali, co ten brak wiedzy znaczył dla nich w ich młodości. Rodzice, mając poczucie, że dom rodzinny nie wywiązuje się z funkcji edukacyjnej mają nadzieję, że chociaż szkoła spełnia tę rolę. Jak wynika z badań, dziadkowie bezpośrednio krytykowali stan wiedzy dostarczanej w szkole, określając ją jako niewystarczający. Według nich zajęcia nie są prowadzone przez odpowiednio przygotowaną kadrę, za mało mówi się o antykoncepcji i konsekwencjach rozpoczęcia współżycia seksualnego. Moim zdaniem ze strony rodziców jest zbyt małe zaangażowanie chociażby w egzekwowanie tego, by szkoła realizowała rzetelny program edukacji seksualnej, między innymi w zakresie odpowiedzialnego podejmowania aktywności seksualnej i stosowania antykoncepcji. Widząc, że szkoła się w to nie angażuje, sami tej aktywności też nie przejawiają.

Może rodzicom wydaje się, że ktoś inny powinien wyręczyć ich w edukacji seksualnej, np. rówieśnicy, Internet?

Media bombardują nas seksem, gazety i billboardy epatują erotyzmem, co powoduje, że temat ten się nam osłuchał i opatrzył. Niektórym ludziom wydaje się, że już wiedzą wszystko o seksie. Tak sądzą również rodzice, a szczególnie dzieci, które opowiadają sobie kawały na temat seksu, buszują po Internecie, wchodzą na strony pornograficzne. W ten sposób wszyscy oswajamy się z seksem i erotyzmem, ale to niestety wcale nie powoduje, że więcej wiemy na temat antykoncepcji i konsekwencji nieodpowiedzialnego współżycia.

A może rodzice uważają, że ich dzieci są jeszcze za młode, by rozmawiać z nimi o seksie?

O tyle jest to zadziwiające, że te same osoby, które doświadczyły młodocianego rodzicielstwa w przeszłości, miały w pamięci, że ich rodzice uważali, że oni jeszcze seksu wtedy nie uprawiali. Powielili ten sam schemat błędnego postępowania i sądzili, że ich dzieci seksu nie uprawiają. Znane powiedzenie: „rodzicie myślą, że dzieci jeszcze tego nie robią, a dzieci myślą, że rodzice już tego nie robią" odnosi się do rodziców, którzy są starsi, a tutaj mamy do czynienia z relatywnie młodymi rodzicami. Zastanawiające jest to, że doświadczyli tego samego będąc nastolatkami, a teraz idealizują własne dzieci. Może to również świadczyć o tym, że dziadkowie dzieci nastolatków byli przekonani, iż ich dzieci wiedzą o tym, że są dziećmi młodych rodziców, będą preferować inne, bardziej odpowiedzialne wzorce późniejszej inicjacji. Niestety, stało się inaczej.

Czy istnieją w takim razie skuteczne sposoby rozmawiania z dziećmi?

Nie ma jednakowych dla wszystkich, skutecznych sposobów rozmawiania z dziećmi nt. seksu.
W dobie Internetu młodzi ludzie mają na temat zachowań seksualnych i wiążących się z tym konsekwencji, ale często wykazują brak asertywnych zachowań, infantylnie postrzegają świat. Receptą na skuteczne przekazywanie wiedzy może być realizacja rzetelnej edukacji seksualnej od początku szkoły podstawowej, potem w gimnazjum i szkole ponadgimnazjalnej. Problem polega na tym, że szkoła niezbyt życzliwie odnosi się do tych lekcji. Organizacje pozarządowe mogą być instytucjami inspirującymi, wspierającymi młodzież w edukacji seksualnej, ale one nie zastąpią szkoły.

A może lekcje wychowania seksualnego w szkołach powinni prowadzić specjaliści zamiast nauczycieli, jak deklarowała część respondentów?

Moim zdaniem wystarczy, gdy nauczyciel będzie dobrze przygotowany do zajęć, będzie mieć ukończone studia podyplomowe. Warunkiem koniecznym jest profesjonalna i rzetelna wiedza, w tym o najnowszych środkach antykoncepcyjnych, przekazywana obiektywnie, bez zakłamań, niezależnie od światopoglądu. Oczywiście, od czasu do czasu, kontakt z ginekologiem w szkole byłby wskazany, by młodzież mogła odbyć konsultacje z ekspertem. Jednak specjalistów, którzy mogliby prowadzić zajęcia w szkole, którzy dobrze znają problemy związane z rozwojem psychoseksualnym i mają niezbędne kompetencje metodyczne nie jest tak dużo i dlatego, byłoby to trudne do zrealizowania.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

symbiosis11
2010-07-28

Wedlug mnie temat seksu powinien byc juz od pewnego mementu poruszany z dzieckiem. Jest wiele rodzic, co w ogole z dziecmi na takie tematy nie rozmawia. Dziecko juz w pewnym wieku zacznie podejmowac jakies kroki, a rodzice dalej mysla ze "moje dziecko jest jeszcze niedojrzale i na pewno takich rzeczy jeszcze nie robi i nawet o tym nie mysli"

symbiosis11
zabka300
2010-07-28

symbiosis11 masz racje. U mnie tak bylo, ze ja i moja siostar bralysmy tabletki antykoncepcyjne od 19 roku zycia, a nasza mama o tym fakcie tak jakos przypadkowo powiedziala tacie, ale mialysmy juz wowczas po ok 22-24 lata to ojciec zszokowany ze my mozemy w ogole uprawiac sex. Dalej zyl w przekonaniu ze my to jego male coreczki.

zabka300
renia
2010-09-05

Dla rodzicow dziecko bez wzgledu na wiek pozostanie dzieckiem. Tym bardziej ,ze granica gdzie zaczyna sie uprawiac seks wciaz idzie w dol i dla naszych rodzicow ,dziadkow a nawet dla nas moze sie wydawac ,ze to zbyt wczesnie. Ale jedno jest pewne rozmawiac i uswiadamiac trzeba.

renia
ela
2010-09-06

Witam wszystkich.
Mam troje dzieci i do przeprowadzenia trzy powazne rozmowy ale no wlasnie czy te rozmowy rzeczywiscie musza byc takie powazne? Wydaje mi sie ,ze wlasnie wiekszosc rodzicow podchodzi do tematu zbyt powaznie co wcale nie oznacza ,ze sam temat nie jest powazny,ale rozmowa powinna wyniknac spontanicznie i z wyczuciem odpowiedniego czasu a nie polegac na usadzeniu dziecka na fotelu czy wersalce i prawieniu mu umoralniajacego kazania.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
domi
2010-09-06

Poniewaz mam synka to wydaje mi sie ,ze jego edukacja powinien zajac sie maz. A moze sie myle i to nalezy do moich obowiazkow?

domi
kinga
2010-09-08

Witam.
Rozmowa o seksie nigdy nie nalezala i nie bedzie nalezec do najlatwiejszych. Do takiej rozmowy trzeba tez choc troche sie przygotowac bo jesli sie juz zacznie to trzeba dziecku udzielic odpowiedzi na zadane przez nie pytania a nie wycofac sie i udawac ,ze romowa moze poczekac.
Kinga

~kinga
Sabinka
2010-11-24

Myślę, że rodzice całkiem nie potrzebnie się obawiają tej rozmowy. A czasem gdy się na nia decydują dziecko wie już więcej od rówieśników.
Tak było u mnie, jak rodzice chcieli mnie uczyć ja już miałam pewne kroki za sobą.

~Sabinka
Sabinka
2010-11-24

Myślę, że rodzice całkiem nie potrzebnie się obawiają tej rozmowy. A czasem gdy się na nia decydują dziecko wie już więcej od rówieśników.
Tak było u mnie, jak rodzice chcieli mnie uczyć ja już miałam pewne kroki za sobą.

~Sabinka

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55