Fazy porodu

autor: Paulina Wójtowicz , 2010-10-28
Fazy porodu
Na początku jest radość i podniecenie nowym stanem i cudem życia, które rozwija się pod sercem. Później obok szczęścia pojawiają się obawy: czy dam radę, czy starczy mi sił, by urodzić dziecko, czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Wszystkie te pytania wynikają ze zwykłej niewiedzy, jak przebiegają narodziny dziecka. Jak więc wygląda poród i co się dzieje podczas jego kolejnych faz?

W ciąży o porodzie

Myślenie o porodzie jest nieodłącznym elementem radosnego oczekiwania na narodziny dziecka. Lęk przed nieznanym jest zupełnie naturalny. W końcu poród to nie lada wyzwanie i choć natura przygotowała kobietę na taki wysiłek, wymaga on także odpowiedniego nastawienia psychicznego. A z tym nie jest łatwo. Wątpliwości dotyczące własnych możliwości podsycają przerażające historie matek, które rodziły kilkanaście godzin, szczegółowe opisy porodów kleszczowego i próżnociągowego oraz możliwe komplikacje. Wszystko to sprawia, że poród wydaje się przyszłym mamom koszmarem. Ale czy jest nim w rzeczywistości?

„Kochanie, chyba się zaczęło…”, czyli faza I

Cały poród przebiega w 4 fazach. Pierwsze dwie opierają się na skurczach, faza III to kulminacyjny etap, podczas którego dziecko przychodzi na świat. Ostatnia, czyli poród łożyska, to już tylko formalność.

Zanim odejdą wody płodowe, rychłe rozwiązanie da o sobie znać w postaci skurczy. Nie sposób ich pomylić z występującymi od 20. tygodnia ciąży skurczami Braxtona-Hicksa, przypominającymi bóle menstruacyjne. Choć w ostatnich tygodniach ciąży trwają dłużej (2-3 minuty) zawsze ustępują. Skurcze porodowe przeciwnie - nasilają się z godziny na godzinę i powodują bóle pleców i inne objawy, zwiastujące bliski poród. Regularne (co 10 minut) skurcze to sygnał, że czas wyruszać do szpitala. Ostatnim etapem I fazy porodu jest odejście wód płodowych (choć czasem dzieje się to już w szpitalu).

„Rozwarcie jeszcze zbyt małe”, czyli faza II

Ta faza porodu często trwa najdłużej. Proces rozwierania się szyjki macicy może odbyć się w ciągu kilkudziesięciu minut, ale zdarza się, że trwa godzinami. Wiele zależy od fizjologii ciężarnej, przygo-towania do porodu podczas samodzielnych ćwiczeń (np. mięśni Kegla) lub szkoły rodzenia. Rozwarcie, które kwalifikuje się do odebrania dziecka, wynosi 10 cm. Gdy szyjka wreszcie będzie przygotowana, przyszła mama jest zwykle wykończona. Cominutowe skurcze dały jej już mocno w kość i wyzuły z sił. Nie powinna się jednak martwić - wizja rychłego przytulenia swojego maleństwa da jej nowe siły, które pozwolą przeć przez najbliższe kilkanaście minut.

„Przyj!”, czyli faza III

To kulminacyjna faza porodu. Rozwiązanie ciąży i odebranie dziecka trwa zwykle kilkanaście minut. W tym czasie ważne są dwie sprawy: parcie i odpowiednie oddychanie. Jeśli przyszła mama uczęszczała na zajęcia szkoły rodzenia, nie będzie miała problemu z prawidłowym oddechem, a parcie - mimo zmęczenia - będzie regularne i intensywne. Podczas tej fazy dziecko przesuwa się do szyjki macicy dzięki skurczom partym. W tym czasie nie należy napinać mięśni twarzy. Ważne, by kobieta wsłuchała się w swoje ciało i robiła to, co czuje. Jeśli potrzebuje krzyczeć, powinna to robić i nie przejmować się personelem medycznym. Wszystko, co ułatwi jej ten trudny moment, jest dozwolone.

„Jeszcze łożysko”, czyli faza IV

Wbrew pozorom narodziny dziecka to nie ostatnia część akcji porodowej. Gdy świeżo upieczona i szczęśliwa mama tuli w ramionach swoją kruszynkę, położna przygotowuje kobietę do urodzenia łożyska. Ten narząd płodowy pełnił niezwykle ważną funkcję podczas całej ciąży - dostarczał dziecku tlen i substancje odżywcze od mamy i łączył się z jej organizmem przez pępowinę. Ostatnie skurcze powodują odklejenie się zbędnego już łożyska od ścian macicy i wydalenie go. Zaaferowana mama bardzo rzadko czuje, kiedy narząd jest odebrany przed położną. Skutkiem tej ostatniej fazy porodu są odchody połogowe - krwawienie i plamienie, które kończy się przed upływem 6. tygodnia po narodzinach dziecka.

Poród po cesarsku

Rozwiązanie ciąży za pomocą cesarskiego cięcia wymaga, naturalnie, innego przygotowania. Najczęściej ciężarna zgłasza się na wyznaczony termin do szpitala, zdarza się jednak, że pierwszą fazę porodu (pierwsze skurcze) przechodzi tak jak przy rozwiązaniu siłami natury. Dopiero po przyjeździe do szpitala dostaje znieczulenie i odbywa się operacja.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Sabinka
2010-10-28

Ostatnio koleżanka opowiadała mi że akcja była tak szybka że się bała ze nie zdąża do szpitala, przez korki w Krakowie.
Jak panie pielęgniarki zbierały wywiad to ona na klęczkach już rodziła. Na szczęscie akcja skończyła sie na łóżku porodowym.

~Sabinka
misiek
2012-01-12

pierwsze dziecko rodziłam od godz.2 w nocy i skurcze miałam co 2 min.Jula przyszła na świat o 7.30.Brzuch bolał mnie tak,jak przy okresie i nawet nie zdawałam sobie sprawę z tego,że zaczął się poród.Na szczęście od paru dni leżałam już w szpitalu.Teraz,po siedmiu latach, znowu jestem w ciąży.Praktycznie już kończę,jestem w 40 tygodniu.Z niecierpliwością czekam,kiedy to się zacznie.I powiem szczerze,że boję się mimo tego,że pierwsze dziecko urodziłam praktycznie bez bóli i po trzech parciach.Pozdrawiam

~misiek

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55