Gdy matka wybiera karierę, a z dziećmi zostaje ojciec

autor: Agnieszka Kęsek , 2015-12-03
Gdy matka wybiera karierę, a z dziećmi zostaje ojciec
Tradycja i doświadczenie jasno pokazują, że w domu z dzieckiem najczęściej zostaje mama. To nie tylko wymysł społeczeństwa, ale także… samej natury. Dziewięć miesięcy noszenia pod sercem, sam poród i karmienie piersią wiążą kobietę z maluchem niewiarygodnie mocno. Nie istnieje jednak żaden absolutny nakaz, by to mama została z nim w domu. Bywa przecież tak, że podczas gdy mama chce kontynuować karierę zawodową to tata pełni ten obowiązek i... świetnie mu to wychodzi.

Mama wraca do pracy

Nie ma żadnego przymusu, nakazu mówiącego, że należy wykorzystać cały urlop macierzyński oraz dodatkowy urlop, czyli w sumie nie pracować przez rok. Dla większości mam takie rozwiązanie, dzięki któremu mogą być cały czas z dzieckiem przez tak długi czas, jest wręcz idealne. Nie chcą rozstawać się z maluchem nawet po upływie tych 12 miesięcy, a perspektywa powrotu do pracy budzi ogromny niepokój ze względu na rozdzielenie.

Inne kobiety chcą lub muszą szybko, jak najszybciej wrócić do pracy. I nie oznacza to, że są gorszymi matkami, że należy je za taką decyzję potępiać. Dziecku nie dzieje się przecież żadna krzywda, w końcu zostaje z nim tata.

Kariera? To nie grzech!

Matki chcące robić karierę (lub niechcące jej przerywać), szczególnie gdy w związku z tym po porodzie szybko wracają do pracy, są uważane za wyrodne. Słowo „kariera" zaczyna nabierać pejoratywnego wydźwięku, a „chcesz robić karierę" brzmi jak obelga. Ocenianie w ten sposób jest błędne i krzywdzące.

Każda kobieta powinna mieć prawo do robienia kariery, a niestety życie pokazuje, że często ciężko to połączyć z przebywaniem na urlopie macierzyńskim. Jeśli pada decyzja o tym, że to mężczyzna zajmie się małym dzieckiem, musi być dobrze przemyślana i opracowana, np. w kwestii karmienia. Faktem jest, że natura zadbała o to, że matki bardziej naturalnie czują się z noworodkami, to one w końcu karmią piersią. Ale to wcale nie oznacza szlabanu na pracę. Sytuacja może przecież wyglądać tak, że to kobieta jest tą, która pnie się po szczeblach kariery, to ona zarabia więcej i nie może sobie pozwolić na dłuższe zwolnienie tempa. O ile dziecku nie dzieje się krzywda nikt nie ma prawa oceniać takiej decyzji.

Tata z maluchem w domu

Chociaż wielu kobietom na myśl o pozostawieniu ojca z dzieckiem w domu „na pełen etat" włos jeży się na głowie, nie ma powodów do obaw! Ojcowie w tej roli potrafią się fantastycznie spełnić. Podchodzą do tematu bardziej „zadaniowo", po pewnym czasie wypracowują sobie zaskakująco skuteczną codzienną rutynę. Być może z początku partner będzie wymagał lekkiego pokierowania nim, podpowiedzi, rozpisania zadań, pomocy, ale z czasem spokojnie sobie poradzi.
Oczywiście każdy mężczyzna będzie potrzebował wytchnienia od bycia tatą na pełen etat. Musi znaleźć czas na „męskie" rozrywki, na poczucie się jak samiec alfa.

Dylematy mamy

To, w jaki sposób świeżo upieczona mama poradzi sobie z pozostawieniem dziecka z tatą i powrotem do pracy to zupełnie inna kwestia. Każdy, kto twierdzi iż skoro szybko wraca do pracy, jest złą matką
i nie zależy jej na dziecku powinien zastanowić się dwa razy. Dla każdej kobiety tak szybka rozłąka z dzieckiem będzie bolesna niezależnie od powodów takiej decyzji. To naturalne.

Innym problemem, o którym warto wspomnieć jest... zazdrość. To uczucie, z którym mamy decydujące się na szybki powrót do pracy, kiedy ojciec pozostaje w domu z dzieckiem muszą się zmierzyć. Jest bardzo ciężkie do opanowania, a zarazem wstydliwe. Która kobieta przyzna się chętnie przed sobą, że jest zazdrosna o swojego partnera i jego więź z maluchem? Bo taka właśnie więź powstanie i to do ojca, nie do mamy dziecko będzie zwracało się w pierwszej kolejności. U niego będzie szukało bezpieczeństwa, ukojenia. Patrzenie na to może być dla kobiety niesamowicie ciężkie i wywołać nawet podświadomą chęć ukarania partnera.

Męskie obawy

Czego najbardziej boją się mężczyźni? Jaka obawa związana z pozostaniem z dzieckiem w domu jest największa? Wcale nie to, że sobie nie poradzą (choć z pewnością to także budzi niepokój), ale przeświadczenie, że będą przez to postrzegani jako mniej... męscy.

Nie da się ukryć, że w dalszym ciągu tata zostający z noworodkiem w domu to rzadkość. Trzeba jednak na to popatrzeć inaczej - jako, że nie jest to częsty widok, ojciec zajmujący się samodzielnie dzieckiem budzi uznanie, nawet w oczach zupełnie obcych osób. Można oczywiście się spierać, że takie samo uznanie powinna budzić mama, jednak nie zmienimy tak szybko mentalności ludzkiej. Ojciec zostający w domu z dzieckiem to wciąż jeszcze niecodzienny obrót spraw.

Urlop tacierzyński

Urlop tacierzyński to jedna (ale nie jedyna!) z sytuacji, w których to mama wraca do pracy,
a z dzieckiem zostaje tata. Jak formalnie wygląda? To sytuacja, kiedy ojciec „przejmuje" od mamy niewykorzystaną część podstawowego urlopu macierzyńskiego.

  • Aby partner mógł skorzystać z urlopu tacierzyńskiego, kobieta musi wykorzystać co najmniej 14 tygodni z przysługującego jej podstawowego urlopu macierzyńskiego (który wynosi 20 tygodni).
  • Ojciec może skorzystać także z dodatkowego urlopu macierzyńskiego po upływie 6 tygodni podstawowego.
  • Aby skorzystać z urlopu tacierzyńskiego mężczyzna musi być pracownikiem, a więc być zatrudnionym na podstawie umowy o pracę.
  • Mężczyzna przebywający na urlopie otrzymuje zasiłek macierzyński i jest chroniony przed zwolnieniem.
drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
HPV
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55