Główny Inspektor Sanitarny: zakaz sprzedaży deserów i jogurtów z nasionami chia

autor: Agata Cygan , 2017-09-25
Główny Inspektor Sanitarny: zakaz sprzedaży deserów  i jogurtów z nasionami chia
Słyszała o nich pewnie większość z nas - małe nasionka jakiś czas temu zawładnęły wieloma spożywczymi działami. Jak się jednak okazuje, spożywanie ich pod pewnymi postaciami może być niebezpieczne. Główny Inspektor Sanitarny przypomina o zakazie sprzedaży deserów i jogurtów z nasionami chia.

Niepozorna porcja 15 g nasion chia (czyli zalecana dzienna dawka) zawierać ma 2 razy więcej błonnika niż otręby, 3 razy więcej żelaza niż szpinak, 6 razy więcej wapnia niż mleko, 8 razy więcej kwasów Omega-3 niż łosoś, a nawet 15 razy więcej magnezu niż brokuły. No i jak tu się nie skusić? Nic dziwnego, że wielu z nas oszalało na punkcie małych nasionek, znanych też pod nazwą szałwia hiszpańska. Oprócz tych w czystej postaci, dostępnych w torebkach, znaleźć je możemy w śniadaniowych przetworach zbożowych (np. waflach ryżowych czy kukurydzianych), mieszankach owocowych, kawie, sokach, a nawet niektórych rodzajach pieczywa. Trudno się dziwić, że producenci postanowili skorzystać z nagłej popularności niepozornych nasionek - hasło chia na opakowaniu stało się niejako symbolem żywności naturalnej, zdrowej, a nawet wspomagającej odchudzanie. Szczególnie, jeśli wybieramy produkt "sam z siebie" uznany za zdrowy, jak chociażby jogurt. No właśnie - zajrzyjmy może pod wieczko owego jogurtu...

Taki jogurt może sporo kosztować. Producenta!

Okazuje się, że spore wątpliwości budzi długi okres przechowywania produktów, w którym łączymy ze sobą takie składniki, jak mleko i nasiona chia właśnie. Składniki mleka mogą bowiem niekorzystnie wpłynąć na jakość nasion, przez co - w najlepszym wypadku - produkt może nie wykazywać obiecywanych właściwości odżywczych, w najgorszym zaś - zaszkodzić (istnieje ryzyko namnażania się szkodliwych mikroorganizmów). Oczywiście warto zaznaczyć, że jak na razie nie mówimy o wnioskach potwierdzonych badaniami, ale o podejrzeniach. Mimo tego, do momentu uzyskania stosownego zezwolenia popartego wspomnianymi badaniami, sprzedawanie takich produktów na terenie Unii Europejskiej jest zabronione.

Wątpliwości mogą wynikać również z faktu, że nasiona chia mocno pęcznieją w płynach, także w nabiale, a przez to - mogą być niewidoczne dla spożywającego produkt, co niesie ryzyko zadławienia. Nadmierne spożywanie nasion chia może ponadto zmniejszać wchłanianie leków na cukrzycę i choroby układu krążenia. Istnieje też hipoteza wymagająca poparcia, że szałwia hiszpańska może być alergenem. Jak ostrzega Główny Inspektor Sanitarny, za niedostosowanie się do zakazu sprzedaży produktów mlecznych z dodatkiem chia grozi kara grzywny, a nawet ograniczenia czy pozbawienia wolności. Nasiona te podlegają bowiem pod unijną regulację tzw. nowej żywności (chodzi o żywność, która nie była spożywana w Unii Europejskiej na dużą skalę przed 15 maja 1997 roku - wszelkie tego rodzaju produkty i składniki muszą posiadać specjalne zezwolenie nim wejdą do obiegu).

Jak to jest z tą szałwią?

Zamieszanie wywołane przez komunikat GIS może nieco zaszkodzić popularności nasion chia - do tej pory uznawanych za produkt o magicznych wręcz właściwościach. Czy szałwia hiszpańska rzeczywiście może nam zaszkodzić? Dopóki nie spożywamy jej w nadmiernych ilościach oraz w produktach niedopuszczonych do sprzedaży - nie. Zgodnie z obecnie obowiązującymi regulacjami nasiona szałwii hiszpańskiej mogą być stosowane wyłącznie do takich kategorii produktowych, jak: wyroby piekarskie, śniadaniowe przetwory zbożowe oraz mieszanki owoców, orzechów i nasion, przy czym nie mogą stanowić więcej niż 10% gotowego wyrobu. Nasiona mogą być również sprzedawane osobno, ale pod warunkiem, że na opakowaniu producent umieści informację o zalecanym spożyciu w ilości nie większej niż 15 g dziennie. Olej z nasion chia może być stosowany w tłuszczach i olejach (podobnie jak wcześniej - w ilości nie większej niż 10%) oraz w suplementach diety, przy czym poziom zastosowania nie może przekraczać 2 g dziennie. Jeśli chodzi o soki owocowe, zawartość nasion nie może być większa niż 15 g na 450 ml napoju. To wszystkie produkty, w jakich składzie znaleźć możemy nasiona chia - jak widać nie ma w nich na razie jogurtów ani deserów mlecznych, a dopóki nie trafią one na powyższą listę, ich sprzedaż jest nielegalna (a spożywanie może być niebezpieczne dla zdrowia).

Chia także dla dzieci?

I na koniec pytanie, czy chia to produkt także dla najmłodszych? W tej kwestii trudno o jednoznaczne zalecenia. Na pewno nie poleca się włączania nasion do diety niemowląt i dzieci do trzeciego roku życia. Po tym okresie można wzbogacać nimi posiłki dla maluchów, pamiętając jednak, by dzienna porcja nasion nie przekraczała 1 łyżki stołowej dziennie. Oczywiście nie w czystej postaci, ale np. jako dodatek do ciast, deserów, owocowych koktajli (to bardzo dobry zagęszczacz), naleśników czy dań z ryżem. W związku z tym, że są bogate w błonnik, sprawdzą się w szczególności w przypadku maluchów, które zmagają się z zaparciami.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55