Hiperprolaktynemia – a kłopoty z zajściem w ciążę

autor: Monika Szostek-Kwapień , 2009-09-03
Hiperprolaktynemia – a kłopoty z zajściem w ciążę
Hiperprolaktynemia – to trudne słowo ostatnio oraz częściej pojawia się w rozmowach o ciąży, macierzyństwie, płodności. Do tej pory niestety nieco lekceważono fakt, że nadmiar prolaktyny może być jedną z głównych przyczyn kłopotów z płodnością. Naukowcy szacują zaś, że zaburzenia w produkcji prolaktyny występują już nawet u co dziesiątego człowieka na świecie. Naturalnie, zwłaszcza wśród kobiet. Około 30% pań, które mają problemy z zajściem w ciążę, może cierpieć właśnie na hiperprolaktynemię.

Hiperprolaktynemia – a co to takiego?

Hiperprolaktynemia to zaburzenie endokrynologiczne, w którym poziom prolaktyny – hormonu wydzielanego przez przedni płat przysadki mózgowej – utrzymuje się na nieprawidłowo wysokim poziomie. Okresowa hiperprolaktynemia może występować w niektórych stanach fizjologicznych, takich jak chociażby ciąża i czas karmienia. Krótkotrwałe podwyższenie stężenia prolaktyny we krwi może być wywołane przez stres, sen, wysiłek fizyczny, hipoglikemię czy też orgazm. Najgroźniejszy – patologiczny rodzaj tej choroby – może być głównie związany z gruczolakami wydzielającymi prolaktynę.

Kobiecy problem?

Hiperprolaktynemia częściej jest rozpoznawana u kobiet niż u mężczyzn. Jej kliniczne objawy najczęściej wiążą się z zaburzeniami płodności i miesiączkowania, obniżeniem libido, mlekotokiem oraz chorobami gęstości kości (osteopenia i osteoporoza). Wśród innych charakterystycznych objawów – związanych głównie z masą guza pojawiającego się w okolicy przysadkowo-podwzgórzowej – należy wymienić bóle głowy, zmniejszenie ostrości, a nawet ubytki pola widzenia, niepokój, depresję i nadmierną drażliwość.

Hormon zwany prolaktyną dominuje u kobiet, a jej większe stężenie występuje w okresie jajeczkowania. Prolaktyna wpływa na wiele procesów zachodzących w organizmie, głównie związanych z rozrodem. Wywołuje laktację, ale jej zadaniem jest też hamowanie wytwarzania przez przysadkę mózgową hormonów regulujących czynność gonad. Zasada jest taka, że im więcej prolaktyny, tym mniej hormonów płciowych (u kobiet - estrogenów, u mężczyzn - androgenów). Dlatego odpowiedni poziom prolaktyny ma bezpośredni związek z płodnością – zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn.

Spadek poziomu estrogenów powoduje, że nabłonek, który wyściela pochwę staje się cieńszy i wysycha. Przez to stosunki mogą być bardziej bolesne, a to w połączeniu ze spadkiem libido – bardzo mocno odpycha kobiety od współżycia. Obniżenie stężenia estrogenów hamuje też jajeczkowanie. Rozwijająca się hiperprolaktynemia może więc powodować zaburzenia miesiączkowania, bezowulacyjne cykle, a nawet całkowity zanik miesiączek.

Rozpoznanie

Pamiętajmy więc, że już same zaburzenia miesiączkowania o różnym charakterze, szczególnie jeśli obserwuje się również mlekotok, są wskazaniem do oznaczenia poziomu prolaktyny. Również przewlekle stosowana farmakoterapia (np. neuroleptyki) może być przyczyną zaburzeń stężenia hormonu prolaktyny. Dlatego jeśli mamy w planach dziecko, a pojawiają się objawy, które mogłyby wskazywać na hiperpolaktynemię, należy jak najszybciej poinformować o tym lekarza i przejść odpowiednie badania.

Stwierdzenie podwyższonego stężenia prolaktyny (PRL) nie jest jednak równoznaczne z określeniem jej przyczyny. Dlatego przeprowadza się dokładne postępowanie diagnostyczne, aby móc skutecznie leczyć pacjenta. Rozpoznanie hiperprolaktynemii odbywa się więc na podstawie dokładnego wywiadu, badania klinicznego oraz innych dodatkowych badań (hormonalnych, obrazowych).

O hiperprolaktynemii mówimy, kiedy stężenie prolaktyny jest wyższy niż 20 ng/ml u kobiet i 15 ng/ml u mężczyzn. Hiperprolaktynemię czynnościową rozpoznaje się po teście z metoklopramidem. Po podaniu 10 mg metoklopramidu powinien nastąpić 2-5 krotny wzrost stężenia prolaktyny we krwi.

Kiedy to guz okolicy przysadkowo-podwzgórzowej powoduje nieprawidłowy poziom hormonu, konieczne są badanie okulistyczne oraz badania obrazowe mózgu: tomografia komputerowa oraz rezonans magnetyczny z kontrastem.

Leczenie

W zależności od rozpoznanych przyczyn schorzenia proponuje się dwa rodzaje leczenia – farmakologiczne albo ingerencję chirurgiczną. W przypadku leczenia farmakologicznego najczęściej stosuje się:

  • Bromokryptynę (Bromergon, Ergolaktyna, Parlodel) - tani, skuteczny lek, ale może wywoływać skutki uboczne, takie jak zawroty głowy czy nudności,
  • Norprolac (nazwa chemiczna Carbegolid) - skuteczny, ale droższy lek, który nie powinien powodować żadnych objawów ubocznych,
  • Dostinex (nazwa chemiczna Quinagolid) - skuteczny, bardzo drogi lek, dawkowany ok. 2 razy w tygodniu, czasem nawet jeszcze rzadziej.


Na czas ciąży należy przerwać stosowanie leków, dlatego poziom prolaktyny powinniśmy uregulować jeszcze przed staraniem się o dziecko. Jeśli poziom hormonu jest stabilny, a przyszła mama jest pod stałą kontrolą specjalisty, ciąża powinna przebiegać bez większych problemów.

Leczenie neurochirurgiczne zaleca się, kiedy leki nie obniżają wystarczająco poziomu prolaktyny, stwierdza się nietolerancję lub oporność na lek albo też zauważa się duże guzy i objawy uciskowe – szczególnie u kobiet planujących ciążę. 

Prolaktyna – hormon mleka czy bezpłodności?

Schorzenie zwane hiperolaktynemą to kolejny dowód na to, jak skomplikowany jest ludzki organizm. Okazuje się bowiem, że prolaktyna – mleczny hormon, który ma ogromny wpływ na powstawanie najsilniejszej więzi matki z dzieckiem, może również do powstania tej więzi w ogóle nie dopuszczać, powodować depresję, bóle głowy, spadek zainteresowania seksem, a nawet niszczyć wzrok. Pamiętajmy jednak – wykrycie hiperprolaktynemii nie wyklucza zajścia w ciążę. Może je oczywiście znacznie utrudniać czy też opóźnić, ale właściwe i szybkie rozpoznanie umożliwia skuteczne leczenie - i daje szansę na radość macierzyństwa.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

domi
2009-10-10

Dobra diagnoza to podstawa.Niestety tak jak pisze Monika lekarze traktuja pacjentow schematycznie.Czasem faszeruja roznymi lekarstawami zamiast skierowac na badania i odnalezc konkretna przyczyne np.problemow z zajsciem w ciaze.

domi
lubicielka
2010-03-01

Witajcie Mamy, miałam ten sam problem. Prolaktyna po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych ponad 80. Przez miesiąc brałam bromergon. Zero reakcji potem przez 8 miesięcy Dostinex i POMOGŁO!!! Brałm 2 tabletki tygodniowo. Dostinex sprowadzałam z Czech. Jestem mamą. Wróciłam do antykoncepcji, prolaktyna już w normie:)
Bromergon to fatalny lek, obniża ciśnienie (rano nie mogłam wstać z łóżka cały dzień zawroty głowy). Dostinex nie daje skutków ubocznych takich jak przy bromergonie.
Po kuracji zostały mi 2 opakowania po 8 tabletek. Jeśli któraś z was potrzebuje- odsprzedam lubicielka@gazeta.pl

~lubicielka
Mila
2011-05-10

W wieku 17 lat zaniepokojona brakiem miesiaczki poszlam do ginekologa.Skierowano mnie do endokrynologa.Po 3 latach leczenia wszystko sie unormowalo- zaprzestalam leczenia. Nikt mi nie wytlumaczyl,ze hiperprolaktynemia moze prowadzic do nieplodnosci. Faszerowano mnie tylko lekami,robiono zastrzyki i pobierano krew. Obecnie mam 28 lat i nie moge zajsc w ciaze.Od roku lecze sie u endokrynologa.Z mezem jest wszystko w porzadku.Nie moge brac Bromergonu,wiec przepisano mi Norprolac.Mialam badana krzywa cukrzycowa,bo jak twierdzi lekarz mam czterokrotne prawdopodobienstwo,ze jesli zajde w ciaze to poronie.Robilam takze USG- nie mam zadnych "patologii" w budowie,choc brak jest u mnie pecherzykow dominujacych.Cale moje leczenie ma polegac na obnizeniu prolaktyny,a pozniej na wywolaniu owulacji. Leczenie,badania i leki sa bardzo kosztowne.Ufam lekarzowi, poswieca nam tyle czasu ile jest to potrzebne.Ciesze sie,ze pojawiaja sie kobiety, ktore daja nadzieje na zajscie w ciaze.

~Mila
MiLa
2011-05-11

W wieku 17 lat zglosilam sie do ginekologa,poniewaz wogole nie mialam miesiaczki. Skierowano mnie do endokrynologa gdzie stwierdzono hiperprolaktynemie.Leczylam sie 3 lata,wszystko sie unormowalo wiec zakonczylam leczenie.Nikt mi wowczas nie wytlumaczyl,ze hiperprolaktynemia moze prowadzic do nieplodnosci- faszerowano mnie jedynie lekami,zastrzykami i pobierano krew.
Obecnie mam 28lat i od roku lecze sie u endokrynologa,poniewaz nie moge zajsc w ciaze.Z mezem jest wszystko w porzadku.Biore Norprolac,bo jak wiekszosc nie moge brac Bromergonu.Mam wysoki poziom prolaktyny.Mialam robione USG- nie mam zadnej "patologii" w budowie ale brak jest u mnie pecherzykow tych dominujacych.Robiono mi krzywa cukrzycowa bo jak stwierdzil lekarz mam czterokrotne prawdopodobienstwo,ze poronie.Leczenie naprawde jest bardzo kosztowne. Ufam swojemu lekarzowi, jest bardzo dokladny i poswieca nam czasu tyle ile jest potrzebne.Ciesze sie,ze pojawiaja sie tu kobiety ktore daj mi nadzieje na zajscie w ciaze.

~MiLa

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55