Jak dbać o siebie po cesarskim cięciu?

autor: Agata Cygan , 2019-03-25
Jak dbać o siebie po cesarskim cięciu?
Blizna po cesarskim cięciu– choć niewielka – zwykle daje o sobie znać. Sprawia, że połóg po cesarce to naprawdę niełatwy czas. Nie wszystkie mamy zdają sobie sprawę z tego, że należy go traktować jak okres rekonwalescencji po typowej operacji. Jak o siebie dbać w tym szczególnym czasie?

Mimo niewielkich rozmiarów, blizna po cesarskim cięciu - zanim zupełnie się zagoi - wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Trzeba mieć świadomość, że rana ta, choć z pozoru nieduża, jest dość głęboka - w czasie zabiegu konieczne jest przecież nacięcie kilku warstw skórnych, a także brzucha i macicy.

Codzienna higiena

Po porodzie na ranę po nacięciu zostaje założony opatrunek, który zdejmuje się zazwyczaj po 24 godzinach. Rany nie należy zamaczać, ale kiedy już pojawi się na niej strupek, można normalnie brać prysznic i myć skórę wokół blizny. Po zdjęciu szwów zaleca się, by rana pozostawała odkryta, ponieważ przyspiesza to jej gojenie. Trzeba w tym czasie szczególnie dbać o to, by nie uległa zabrudzeniu, co rodzi ryzyko zakażenia.

Po zdjęciu opatrunku miejsce cięcia przemywaj wodą z mydłem - najbezpieczniej szarym lub hipoalergicznym, co najmniej dwa razy dziennie. Po umyciu osusz je jednorazowym ręcznikiem. Możesz też przemywać ranę spirytusem salicylowym lub roztworem soli fizjologicznej. Personel medyczny z pewnością udzieli ci dokładnych wskazówek na temat tego, jak prawidłowo zadbać o miejsce nacięcia, a więcej naszych porad znajdziesz tutaj.

Zobacz też: Gdy blizna po cesarce zaczyna boleć

Jak długo rana wymaga szczególnej pielęgnacji?

O ile blizna goi się tak, jak powinna, już po tygodniu od porodu można zdjąć szwy zewnętrzne. Te wewnętrzne potrzebują nieco więcej czasu - na ich zupełne rozpuszczenie się trzeba poczekać nawet około trzech miesięcy. Warto więc przynajmniej przez kilka pierwszych tygodni otoczyć okolice rany szczególną pielęgnacją. W tym okresie wybieraj lekką, nieuciskającą bieliznę (najlepsze będą wysokie majtki, których gumka przebiega na wysokości talii), która nie będzie drażnić rany oraz zrezygnuj z ciasnych spodni.

Przez około trzy miesiące unikaj dźwigania i staraj się tak układać dziecko w czasie karmienia, by nie uciskało miejsca nacięcia, np. na ułożonej na kolanach poduszce. Pamiętaj, aby codziennie sprawdzać, czy rana goi się prawidłowo. Skonsultuj się z lekarzem, jeśli wokół rany pojawia się obrzęk, odczuwasz silny ból bądź z rany wydobywa się jakakolwiek wydzielina.

Maści, kremy, plastry

Blizna po cesarskim cięciu nigdy nie zniknie całkowicie. Istnieją jednak specjalne preparaty na blizny, które mogą sprawić, że będzie ona zdecydowanie mniej widoczna, spłyci się i rozjaśni. Ich stosowanie może też zapobiec powstaniu specyficznych zgrubień, tzw. bliznowców. Masz do wyboru zarówno kremy, maści, jak i plastry. Kiedy możesz zacząć stosować preparat, zależy od danego specyfiku, ale wiele można wprowadzić już po zdjęciu szwów zewnętrznych. Tzw. przebudowa blizny trwa nawet do roku - w tym czasie nie jest ona jeszcze do końca ukształtowana. Po upływie kilkunastu miesięcy od zabiegu będzie zdecydowanie mniej podatna na działanie preparatów i jednym rozwiązaniem mogą się okazać zabiegi medycyny estetycznej .

Preparaty na blizny różnią się ze względu na składniki aktywne. Te najpowszechniejsze to silikon, heparyna, kwas hialuronowy, alantoina, witamina E, wyciąg z cebuli czy masa perłowa. Poza kremami i maściami masz też do wyboru inne środki wspomagające leczenie, jak plastry i żele silikonowe czy intensywne serum na blizny. Przy okazji nakładania preparatu warto dodatkowo masować miejsce wokół blizny okrężnymi ruchami i poprzecznie wzdłuż cięcia - zmniejszy to ryzyko nadmiernego odkładania się kolagenu.

Fizjoterapeuta na bliznę?

Tak, to nie pomyłka. Nawet jeśli rana jest niewielka, ale masz obawy co do ewentualnych powikłań w przyszłości bądź blizna sprawia ci dyskomfort psychiczny, możesz skonsultować się z fizjoterapeutą i zapytać, czy w twoim przypadku wskazana jest rehabilitacja. Około 4 do 5 tygodni po zabiegu można już bowiem rozpocząć specjalną terapię. Jej pierwszy etap polega na oswojeniu się z blizną i nauczeniu się tego, jak ją dotykać, by uruchomić pokrywającą ją skórę.

W czasie terapii specjalista wskazuje odpowiednie ćwiczenia, instruuje, jak karmić dziecko, jak kichać, kaszleć czy chodzić. Dyskomfort spowodowany blizną może bowiem wpływać negatywnie na postawę, sprzyjać garbieniu, a w efekcie wywoływać ból pleców, co często skutkuje poważnymi problemami z kręgosłupem. Rehabilitacja pod okiem specjalisty odbywa się średnio raz na tydzień, a dodatkowe ćwiczenia pacjentka wykonuje samodzielnie w domu.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Miłka
2019-03-26

Ja całe szczęście nie miałam problemów z blizną, wszystko ładnie się goiło, ale jednak to zawsze nieprzyjemne wrażenie, kiedy mamy na brzuchu coś tak nieestetycznego. Wiem, że wiele kobiet jakoś przechodzi z tym do porządku dziennego, chociażby moja mama, ale dla mnie to było bardzo przykre doświadczenie. Myślałam o medycynie estetyczne, ale trochę poczytałam i okazało się, że istnieje coś takiego jak opatrunek na blizny - ja sprawdziłam ten marki Matopat https://www.seni24.pl/opatrunki-na-blizny/. Wypróbowałam i rzeczywiście różnica jest spora, bo blizna jest znacznie spłaszczona i nie tak wyrazista w kolorze. Nadal tam jest, ale nie zwraca tak dużej uwagi. Kiedy będę chciała pozbyć się jej całkowicie, zgłoszę się do lekarza :).

~Miłka

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55