Jak przebiega poród bliźniąt?

autor: Aleksandra Budner , 2009-07-06
Jak przebiega poród bliźniąt?
Nie ma co się oszukiwać - poród jest niestety bolesnym przeżyciem. Same skurcze porodowe są niczym w stosunku do przebiegu jego drugiej fazy, czyli narodzin dziecka. Już wydanie na świat jednego potomka wiążę się z wysiłkiem porównywanym często do biegu maratońskiego - poród bliźniaczy to zatem nie tylko podwójna radość ale i podwójny trud. Czy przebiega on tak samo, jak w przypadku narodzin jednego malca? Odpowiedź brzmi - nie.

Poród bliźniaczy różni się znacznie od tego ‘zwyczajnego’ i wymaga zwiększonej kontroli specjalistów, wsparcia bliskich oraz zachowania spokoju rodzącej. Jest to dosyć niecodzienna sytuacja, która często przeraża przyszłe mamy. Muszą one uzbroić się w cierpliwość, bo będzie to wydarzenie niezwykle wzruszające, ale także bardzo męczące. Poród bliźniaczy prawie całkowicie uzależniony jest od ułożenia dzieci w łonie kobiety. Od tego aspektu zależy technika, jaką będą posiłkowali się lekarze oraz rodzaj porodu. Istnieje aż 9 kombinacji ułożenia obu płodów, a dylemat rozgrywa się na płaszczyźnie: poród naturalny – cesarskie cięcie.

Najbardziej pożądane w takich porodach jest ułożenie główkowe. Bliźnięta są wówczas skierowane główką do dołu, co najczęściej umożliwia poród siłami natury. Początkowo następuje przyjście na świat pierwszego z nich, a chwilę potem – drugiego. Taki rodzaj ułożenia zwykle nie powoduje komplikacji. Jeżeli natomiast jedno dziecko jest skierowane główką do dołu, a drugie znajduje się w ułożeniu miednicowym, poród naturalny jest utrudniony - konieczne okazuje się wykonanie obrotu zewnętrznego drugiego z bliźniąt, już po urodzeniu pierwszego dziecka.

W przypadku ułożenia pośladkowego zwykle wykonuje się cesarskie cięcie. Tylko niektórzy lekarze podejmują decyzję o porodzie naturalnym, zdarza się to jednak raczej sporadycznie. Natomiast, gdy jedno dziecko jest w pozycji pośladkowej, a drugie główkowej, obowiązkowo przeprowadza się poród na drodze cięcia fałd brzucha. W przeciwnym wypadku parcie i przechodzenie przez kanał rodny mogłoby spowodować zasklepienie się bliźniąt przez bródki, a tym samym zatrzymanie akcji porodowej i wiele komplikacji z tym związanych.

Jedynie położenie główkowo-główkowe bliźniąt nie budzi zastrzeżeń, co do porodu naturalnego. Każde inne (np. główkowo-poprzeczne, miednicowo-miednicowe, poprzeczno-miednicowe itp.) niesie ze sobą konieczność działań operacyjnych. Dzieje się tak ze względu na bezpieczeństwo rodzących się dzieci. Cesarskie cięcie często stanowi jedyną metodę prawidłowego porodu, zwłaszcza gdy bliźnięta mają wspólne łożysko i pęcherz płodowy. W takich, raczej rzadkich przypadkach (ok. 1%), rutynowo przeprowadza się ciecie brzucha, by uniknąć komplikacji pępowinowych przy porodzie.

Nie da się ukryć, że poród bliźniąt ze względu na powagę i niecodzienność sytuacji wymaga wzmożonego nadzoru personelu medycznego. Wszystko po to, żeby uniknąć niepotrzebnych komplikacji. Ilość ludzi wokół ciebie zwiększa się, ponieważ w narodzinach dzieci biorą udział aż dwie położne (jedna opiekuje się kobietą, druga – dziećmi), ginekolog położnik, anestezjolog, instrumentariuszka, pediatra oraz pielęgniarka. Tak liczne „zgromadzenie” jest konieczne, by pomóc tobie i twoim maluchom, zarówno w trakcie porodu jak i po nim. Niezbędne są także odpowiednie warunki oraz właściwy sprzęt medyczny.

Przy porodzie bliźniaków nie tylko opieka medyczna zostaje podwojona. Wzmożony jest również wysiłek przyszłych mam. Z czysto fizycznego punktu widzenia taki poród jest o wiele bardziej męczący. Podczas jego drugiej fazy, dzieci potrzebują realnej pomocy matki, a parcie jest podwojone w stosunku do narodzin jednego dziecka. Kobieta musi zdać się na olbrzymi wysiłek, by urodzić pierwsze dziecko, a zaraz po nim następne. Przerwa między narodzinami jest bardzo krótka, trwa zwykle od kilku do kilkunastu minut. Położna w tym czasie bada pacjentkę, by sprawdzić jej stan oraz ułożenie drugiego dziecka, a następnie przebija pęcherz płodowy i każe przeć. Poród bliźniaczy wcale nie musi być dłuższy od pojedynczego, jednak na pewno będzie trudniejszy. Kiedy dzieci są już na świecie, matka ostatnimi siłami musi wydalić łożysko. Jest to proces taki sam, jak w przypadku narodzin pojedynczego dziecka i zapobiega krwotokowi wewnętrznemu i innym komplikacjom w organizmie matki.

Sama myśl o porodzie bliźniaczym może rodzić obawy, czy też wzbudzać u przyszłej mamy strach przed wzmożonym cierpieniem. Wizja to niezbyt ciekawa, zwłaszcza dla kobiet, które przeżyły ciężki wcześniejszy poród lub naczytały się w wielu gazetach o skomplikowanych przebiegach narodzin bliźniąt. Bez wątpienia należy stwierdzić, że zmęczenie i napięcie psychiczne podczas takiego porodu jest bardziej odczuwalne. Aż do ostatnich chwil tak naprawdę nie wiadomo, jak poród będzie przebiegał, decyzję o jego rodzaju podejmuje się zwykle na krótko przed rozpoczęciem akcji. Każdy zdaje sobie sprawę, że poród sam w sobie jest wydarzeniem bolesnym i męczącym. Mimo wszystko jednak - da się takie chwile przetrzymać, bo choć będzie dwa razy trudniej, to na świecie pojawią się nie jedno, ale dwa obiekty rodzicielskiej miłości. Dla takich chwil można wytrzymać wszystko! Przecież dwie maleńkie i ukochane istotki to dwa razy tyle miłości, czułości i zachwytu.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Mama bliźniaków
2010-05-13

Beznadziejny artykuł! Czy wszyscy muszą pisać o porodzie tylko jako o paśmie bólu i cierpienia? A dla mam bliźniaków na pocieszenie opisywać wszystkie najgorsze komplikacje i ile to wysiłku więcej je czeka? I jeszcze niezła porada: "Poród bliźniaczy różni się znacznie od tego ‘zwyczajnego’ i wymaga zwiększonej kontroli specjalistów, wsparcia bliskich oraz zachowania spokoju rodzącej." po takim artykule na pewno zachowuje się spokój...
A poród to przecież naturalna fizjologiczna sprawa!

~Mama bliźniaków
szyszy
2010-08-25

Jestem w 32 tyg ciazy blizniaczej i szczerze mowiac po przeczytaniu tego artykulu boje sie jeszcze bardziej :( chyba zdecyduje sie na cc.

~szyszy
magda
2011-09-27

To chyba normalne ze porod blizniaczy jest duzo ciezszy niz normalny, bardziej bolesny!! dlatego nie rozumie waszych komentarzy.

~magda
ania
2011-10-08

mama blizniakow jak widze nabrala doswiadczenia po jednym porodzie za wszystkie mamy blizniat... ciekawa sprawa... ten artykul nie opisuje ze okropny jest taki porod tylko fakty, jak z reguly przebiega i jakie komplikacje moga wystapic... jestem w ciazy blizniaczej (18tydzien)i tez mam pewne obawy przed porodem, jednak spojrzcie realistycznie... porod jest bolesna sprawa w kazdym wypadku i wiadomo ze w przypadku blizniaczkow podwojnie... to logiczne, ale ktora mama nie wie jak szybko bol odchodzi w niepamiec gdy bobaski pokaza sie naszym oczom ... bo milosc zabierze kazdy bol... juz bardzo sie ciesze na to spotkanie... kocham Was malenstwa

~ania
Bliźniacza Mama
2012-06-07

Cd... Wracając do ciąży. W samej ciąży bardzo dużo schudłam, bo przez około 5 miesięcy wymiotowałam. Z tego też powodu trafiłam do szpitala 2 razy z powodu odwodnienia. Ale mimo to wszystko było w porządku. Przed ciążą ważyłam 65 kg, w 5 miesiącu ciąży - 54, w 8 miesiącu - 63. A po ciąży znowu 54kg. Więc sama ciąża mi się przysłużyła :) Chociaż jak wróciłam do domu to nie miałam się w co ubrać i ciężko było mi cokolwiek dopasować. Ogólnie mówiąc wszystko da się przeżyć, a strach jest normalny. Życzę wszystkim powodzenia. Pozdrawiam, młoda mama bliźniaków :)

~Bliźniacza Mama
Iza
2014-03-29

Jestem matką 18 -nastoletnich bliźniaków i swój poród siłami natury wspominam bardzo dobrze. Wszystko zależy od nastawienia i ludzi którzy są z tobą w chwili porodu. Najlepsze może z tego wszystkiego było to iż do ostatniej chwili nikt nie wiedział że będą bliźnięta. Całą noc po nie spałam, tylko wpatrywałam się w te moje cuda. Wyrosły na dobrych ludzi i pociechę dla mnie i mojego męża. W tamtym roku zaskoczyła nas wiadomość o mojej ciąży. Też ciąża mnoga. Niestety od samego początku bardzo źle ją przechodziłam i niestety w 7 tygodniu jedno dziecko odeszło od nas. Mam termin za miesiąc i czekamy z mężem na pojawienie się syna. Lekarze są optymistami a i wszystkie wyniki mam super. Wątpliwości dopadają mnie codziennie, ale gdy czuję ruchy dzidzi uśmiecham się i o wszystkim zapominam. Drodzy rodzice zawsze jest obawa, ale i nadzieja. Życzę powodzenia i cierpliwości.

~Iza

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55