Jak wygląda dziecko tuż po narodzinach?

autor: Aleksandra Budner , 2009-07-13
Jak wygląda dziecko tuż po narodzinach?
Poród jest zwieńczeniem trudów ciąży, momentem w którym po raz pierwszy ujrzysz swoje maleństwo. Na taką chwilę właśnie czekałaś. Wyglądasz widoku ślicznej pociechy, a w zamian dostrzegasz istotkę dziwną, zupełnie nie przypominającą człowieczka z twoich wyobrażeń. Nowonarodzone niemowlę nijak się ma do różowiutkiego bobaska, uśmiechającego się do ciebie z kolorowych stron gazet. Pewnie zastanawiasz się, czy tak powinno wyglądać. Otóż nie musisz się martwić, twoje dziecko zaraz po porodzie jest podobne do wszystkich innych...

Na pierwszy rzut oka noworodek wygląda nieco dziwnie. Jego olbrzymia głowa nie jest proporcjonalna w stosunku do tułowia. Do tego wypięty, okrągły brzuszek i kostki jakieś takie powykrzywiane. Aż trudno uwierzyć, że jest to całkowicie normalne, a malec już wkrótce z tego wyrośnie.

Patrzysz na główkę i wydaje ci się ona zbyt duża? Tak, masz rację. Główka noworodka jest większa od innych części ciała. Aż trudno uwierzyć, że przecisnęła się przez kanał rodny. Z tego powodu może być nieco zniekształcona czy wydłużona. Jest to całkowicie naturalna rzecz. W pełni dostosowała się ona do warunków porodu. Dzieje się tak dzięki temu, że połączenia między kośćmi nie są jeszcze zrośnięte. Dzięki elastyczności i plastyczności mogą zachodzić na siebie, zmieniać pozycje. Na główce dziecka znajdują się również miejsca, które nie zostały przykryte przez rosnące kości, czyli tak zwane ciemiączka. Są one okryte twardą skórą i zarastają około drugiego roku życia dziecka. One także ułatwiają w czasie porodu przejście główki dziecka przez kanał rodny.

Na ogromnej buzi można szybko zauważyć zapuchnięte oczy. Ich wygląd to skutek wysokiego ciśnienia podczas porodu. Przymrużone powieki chronią przed nadmiernym natężeniem światła. Na białkach oka widoczne są także małe czerwone żyłki – efekt działania skurczów porodowych. Większość dzieci rodzi się z niebieskimi tęczówkami, a ich kolor dopiero po paru miesiącach zaczyna się zmieniać lub pozostaje taki sam, wyrównuje się i klaruje.

Skóra twojego malca nie ma nic z tej różowości, którą widujesz w telewizji. Jest cienka, niemal przezroczysta, z widocznie zarysowanymi naczyniami krwionośnymi. Zastanawiasz się pewnie, jak to jest, że te wszystkie dzieci gwiazd filmowych wyglądają tak pięknie? Nie wierz telewizji! Każdy malec zaraz po urodzeniu ubabrany jest mazią płodową, krwią i tym wszystkim, co otaczało go przez dziewięć miesięcy płodowego rozwoju. Im wcześniej się urodziło, tym ilość śluzu i mazi jest większa. Skóra jest pomarszczona, czerwona i łuskowata. Zarówno buzia, jak i reszta ciała niemowlęcia może być nieco sina. Nie przejmuj się tym, gdyż układ krwionośny dziecka musi unormować transport krwi do wszystkich komórek jego ciała. Można temu zaradzić przez ruch, podnoszenie malca, lekkie bujanie. Gdy wszystkie gruczoły w ciele dziecka przejmą swoją funkcję, wszystko wróci do normy i skóra malucha stanie się jedwabiście gładka i różowiutka jak z obrazka.

Twój malec cały czas ściska piąstki? Bardzo dobrze, to znak, że ćwiczy napięcie mięśni. Jego termoregulacja na tym etapie może być jeszcze zaburzona, co przejawia się w ochłodzeniu kończyn i ich sinemu zabarwieniu. Przez początkowy okres życia będzie miał także podkurczone nóżki. Taką pozycję przyjmował w brzuchu mamy, jednak niedługo zacznie je rozprostowywać. To zadziwiające, jak długie paznokcie mają niemowlęta. Często trzeba zakładać im ochronne łapki lub skarpetki, by zapobiec ewentualnym zadrapaniom, aż do czasu pierwszego manicure’u.

Nos malca także może być lekko spłaszczony, a nozdrza – powiększone, zachłannie chłonące powietrze. Gdy twoje dziecko zacznie spontanicznie kichać, nie podejrzewaj zaraz, że ma jakąś infekcję. Będzie tak robił jeszcze przez kilka miesięcy, by pozbyć się pozostałości śluzu. Częste kichanie może być również reakcją na światło, które pobudza nie tylko oczy, ale także komórki nerwowe znajdujące się w nosie.

Jakie one wielkie! Masz wrażenie, że narządy płciowe i piersi niemowlęcia są olbrzymie? Owszem - są, ale pozostaną takie tylko przez pierwsze tygodnie życia. Taki wygląd zawdzięczają hormonom matki, które przez łożysko przenikały do organizmu dziecka. Jądra i wargi sromowe są spuchnięte i przekrwione. Czasami z pochwy wypływa biaława bądź krwawa wydzielina (tzw. paramiesiączka). Zdarza się również, że z nabrzmiałych piersi dziewczynek i chłopców, wydziela się niewielka ilość mleka. Wszystko to już za parę dni zaniknie, a narządy płciowe powrócą do naturalnych rozmiarów.

Wszystko powoli wróci do normy. Czasami potrzeba będzie kilku tygodni, a nawet miesięcy, by twoje dziecko nabrało rumieńców na twarzy, pozbyło się niepożądanych wybroczyn i wyprysków, miało gładką, zaróżowioną skórkę i naturalne kształty części ciała. Sama dostrzeżesz, jak szybko twój malec zacznie się zmieniać, a wtedy będziesz podziwiać jego wygląd. Gwarantuję, że będzie co podziwiać!

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

renia
2009-09-19

A ja nigdy nie zapomne widoku coreczki zaraz po narodzinach.Dla mnie byla doskonala w kazdym calu.Teraz ma juz 5 lat a ja gdy zamkne oczy zawsze widze tamta kruszynke,ktora wyskoczyla ze mnie jak pileczka.

renia
suszi
2009-10-01

pamiętam, jak przy pierwszym porodzie bałam się, że się przestraszę widoku mojego nowonarodzonego synka- naczytałam się, że niektóre mamy przezywają szok i w ogóle jakie te noworodki są pomarszczone, wymęczone, itp., oczywiście tak jak renia nie przestraszyłam się, tylko od pierwszego spojrzenia "zakochałam" w moim synku, który był najpiękniejszy na świecie, miała piękną kształtną główkę i wcale nie był pomarszczony;))

suszi
WiolaKrk
2009-10-02

Ryczalam jak bobr kiedy na swiecie pojawila sie moja corcia :) Plakalam tez jak 2 lata pozniej urodzil sie synek :) Oczywiscie ze szczescia :) I nie ma nic piekniejszego jak widok malenstwa ktore wreszcie postanowilo dac nam ogrom szczescia :))) aha i nie zauwazylam wcale jakis pomarszczen, znieksztalcen ani cieniutkiej skory o ktorych tu piszecie :)

WiolaKrk
domi
2009-11-03

Ja tez nastawilam sie na nie zbyt ciekawy widok mojego synka zaraz po urodzeniu. Ale wcale tak nie bylo.Kubus nie mial ani znieksztalconej glowki,ani zadnych pomarszczen czy wybroczyn.Dla mnie byl jednym z cudow swiata.Taki sliczny i kochany.

domi
Agnieszka
2010-01-22

Młode mamuśki, "zakochane" w swoich malcach sa trochę skrzywione macierzyństwem i odbierają wszystko bardziej kolorowo niż jest naprawdę...
Ja pamiętam, ze:
po pierwsze: nigdy nie zachwycały mnie "różowe bobaski" w telewizji, jak zresztą wszystko w TV oprócz programów dokumentalnych (gdy byłam w ciąży (dziś syn ma 11 lat) w TVP nadawali program "pierwszy krzyk")
po drugie: jak matka ma poukładane w głowie, to żaden widok jej nie przerazi ale też nie będzie histerycznie krzyczeć, jakie dziecko piękne, idealne, doskonałe itp.
Mój syn był brzydki po urodzeniu. Nie miał wybroczyn ani łuskowatej skóry czy innych MOŻLIWYCH deformacji, ale był zwyczajnie brzydki: miał "skwaszoną" minę, nie nadawałby się na modela :-DDD
Po kilku miesiącach wyładniał, dziś jest zwykłym ładnym zdrowym zdolnym chłopcem. Ideał??? - nie wiem, jakie dziecko to ideał. Mój Adaś jest po prostu normalny - mnie to wystarcza :-)

~Agnieszka
ela
2010-09-15

Witam wszystkich.
Agnieszka czytajac Twoja wypowiedz odnioslam wrazenie ,ze postawilas syna na rowni z np. z telewizorem . 21 cali tez niektorym wystarcza. Moze to byla wpadka ale coz kazdy ma prawo kochac dzieci po swojemu.
Ja od urodzin kazdego mojego dziecka bylam w nim zakochana. I wcale nie bylam mloda mamuska no moze gdy rodzilam pierwsze dziecko ale matka czekajaca na swoja pocieche jak na najcenniejszy skarb.Bo kazde dziecko to skarb tylko nie wszyscy rodzice potrafia docenic to co otrzymali od losu.
Pozdrawiam .Ela.

~ela

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55