Jakim jesteś rodzicem?

autor: Marcin Bielowicz , 2010-01-07
Jakim jesteś rodzicem?
Być dobrym rodzicem – rozumiejącym swoje dzieci i jednocześnie nie nazbyt liberalnym ani zbyt surowym? Od tego jakimi jesteśmy rodzicami zależy, jakie będą nasze dzieci. Jeśli jesteśmy w stanie przekazać im to, co umiemy, a także te wartości, które uważamy za najważniejsze, wówczas możemy mówić o szczęściu. Ale szczęściu trzeba pomóc…

Rzeźbienie osobowości

Dzieci przejmują od nas dosłownie wszystko – rzeczy absolutnie powierzchowne, jak gesty, mimikę, ale też zwroty, skojarzenia, a także poglądy i sposób widzenia świata. Dlatego też bądźmy świadomi wagi każdej minuty, która upłynęła im w naszym towarzystwie, bo szczególnie w tym najmłodszym wieku wiele słów i zdarzeń zapadnie głęboko w pamięć…

Cena czasu

Jeśli już zdamy sobie sprawę z wagi naszych słów i gestów, przypominajmy sobie stale o wadze czasu, jaki poświęcamy na rozmowę, zabawę, naukę – czy też po prostu na przebywanie z naszym dzieckiem. Starajmy się zrozumieć swoje potrzeby i być blisko siebie – nie tłamśmy malucha ciągłą kuratelą i nadzorem, ale nie zostawiajmy go też samego. Dajmy mu poznać, że o nim myślimy i że nam na nim zależy. Wspólne wizyty u lekarza czy chodzenie na wywiadówki to zbyt mało – pokaż, że los dziecka naprawdę leży Ci na sercu.

Motywacja przez ciepłe słowo

Dziecko odkryje przed nami swoje wnętrze tylko wtedy, jeśli będzie mogło nam zaufać.

Kiedy już spędzamy czas z naszym dzieckiem, nie wahajmy się okazywać mu matczynej i ojcowskiej miłości. Mały człowiek potrzebuje akceptacji i zrozumienia dla swoich rozterek. Nawet tych śmiesznych i maleńkich. Bagatelizowanie ich czy ośmieszanie w zestawieniu z problemami świata dorosłych jest złą drogą. Dziecko odkryje przed nami swoje wnętrze tylko wtedy, jeśli będzie mogło nam zaufać. A prędzej czy później przed kimś będzie musiało to zrobić. Lepiej, przynajmniej z początku, żeby byli to jego rodzice, a nie kto inny.

Odcienie szarości

Pamiętaj - są miliony kolorów, a wszystkie są odcieniami szarości.

Od Ciebie zależy styl wychowywania dziecka. Możesz postawić na dyscyplinę i twarde zasady, możesz pójść w stronę tak zwanego bezstresowego wychowania. Najpewniej jednak będzie, jeśli zdecydujesz się na wariant pośredni, mądrze wybierając i stopniując pomiędzy skrajnościami.

Nie ma stuprocentowej recepty na dobre wychowanie, a w to samo miejsce mogą doprowadzić Cię zupełnie różne metody. Pamiętaj – są miliony kolorów, a wszystkie są odcieniami szarości.

Nie chowaj głowy w piasek

Powracając do poprzedniego zdania – wiedz, że czerpanie z wielu źródeł nie usprawiedliwia Twojej niekonsekwencji. Jeśli coś raz założysz, respektuj i wymagaj tego od brzdąca. Nie jesteś przecież niewolnikiem malucha. Mało tego, nie jesteście nawet równorzędnymi kolegami – to Ty jesteś wychowawcą i na Tobie ciąży odpowiedzialność, ale też i przywilej zwierzchności. Oczywiście wszędzie są granice – ale zbyt miękka postawa nie sprzyja wykształceniu zasad i norm, jakimi będzie kierować się dziecko. Stanie się ono  niedojrzałym małym tyranem, krnąbrnym i lekceważącym sobie zdanie innych, czego przecież chcemy uniknąć.

Sny o władzy

Bądź świadom faktu, że nie masz i nigdy nie będziesz miał pełnej kontroli nad brzdącem – i nigdy nie będziesz też całkowicie odpowiedzialny za to, jakim się on okaże w przyszłości. Ostatecznie to dziecko dokonuje wyborów, ma przecież własne myśli, cele, gusta i charakter. Nie możesz idealnie „wyrzeźbić” z niego istoty na swoją modłę, a takie wysiłki byłyby jedynie gnębieniem i wielką pomyłką.

Pozwól na błędy

Pomagając dziecku, nie możesz wyręczać go we wszystkim i wyciągać z każdych kłopotów. To mały człowiek, który potrzebuje radzić sobie w życiu, uczyć się, poznawać nowe umiejętności. A uczymy się na błędach – dlatego pozwól dziecku je popełniać. Jeśli będziesz wiecznie je wyręczać w najprostszych czynnościach i bronić przed jakimkolwiek stresem, wówczas w przyszłości nie będzie sobie radzić z najmniejszym nawet problemem, a wszelkie niepowodzenia i zawody okażą się traumą i przeszkodą nie do przebycia. W ten sposób tylko zaszkodzisz maluchowi, bo ten nie będzie w stanie samodzielnie poradzić sobie ani w przedszkolu, ani w dorosłym życiu. Kiedy więc zastanawiasz się, jakim rodzicem jesteś i jakim chciałbyś być, nie dąż do ideału. Postaraj się po prostu być wystarczająco dobrym.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

domi
2010-01-07

Kazdy z nas chce byc jak najlepszym rodzicem i wychowac dziecko na szczesliwego czlowieka. Tylko,ze to wcale nie jest takie proste.
Moj synek jest jeszcze maly bo ma dopiero 9 miesiecy ale juz widze ,ze wie kogo i w jaki sposob moze wykorzystac. Kto zaraz go wezmie jak tylko wyciagnie raczki.Co moze wyegzekwowac placzem. Niby taki malutki a juz taki cwany.Obym jak synek wyrosnie mogla sobie powiedziec,ze bylam dobrym rodzicem,choc wydaje mi sie ,ze zawsze znajdzie sie wiele rzeczy, ktore mozna sobie bedzie zarzucic.

domi
renia
2010-01-08

Duzo zalezy od nas rodzicow jakie bedzie dziecko w przyszlosci bo to my ksztaltujemy jego charakter ale niestety duzo tez zalezy od tego co dziecko przejmie w genach.Wystarczy popatrzec jak wielka jest roznica w charakterze i zachowaniu u rodzenstwa. Roznica wieku tez nie ma znaczenia bo nawet charakter i zachowanie bliznat potrafi byc krancowo rozne. Przeciez rodzice ci sami a wiec i jednakowe wychowanie.Owszem starajmy sie byc najlepszymi rodzicami ale miejmy tez na uwadze,ze nawet najlepszy rodzic na pewne rzeczy nie ma wplywu.

renia
symbiosis11
2010-01-26

Myślę, że póki co to nie mnie oceniać jakim jestem rodzicem. Zawsze każdemu się wydaje, że robi wszystko dobrze, ale to wszytsko wychodzi dopiero później :)

symbiosis11
ela
2010-06-29

Witam wszystkich.
Kazdy rodzic sie stara jak moze no oczywiscie nie liczac pseudo rodzicow. Dba o dziecko, o jego prawidlowy rozwoj. Raz wychodzi to lepiej ,raz gorzej.Nie ma idealnych rodzicow a dazenie do tego czesto pogarsza sprawe bo tylko rodzi sie w nas flustracja i poczucie bezradnosci.
Pozdrawiam .Ela.

~ela

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55