Kariera czy dziecko? – o dylematach współczesnych kobiet

autor: Karolina Jędras , 2012-12-10
Kariera czy dziecko? – o dylematach współczesnych kobiet
W czasach naszych pra - pradziadków sytuacja była prosta – mężczyzna zarabiał, kobieta wychowywała dzieci, zajmowała się domem. Kobiety zapragnęły także pracować, rozwijać się zawodowo, a nie tylko prywatnie. Wiele młodych kobiet zadaje sobie dziś pytanie dziecko czy kariera? Tylko czy trzeba wybierać?

Karierowiczki

Żyjemy w czasach, gdzie każdy ma prawo wyboru, a jego decyzji nikt nie będzie kwestionował. Najważniejsze, by wybrać to, co daje nam szczęście.

Kobiety możemy podzielić na trzy grupy - na te, które nie chcą mieć dzieci, wolą być wolne lub spełnić się w pracy. Druga grupa to panie, które nad świetną pracę przekładają możliwość towarzyszenia dziecku w każdym ważnym momencie. Trzecia grupa to kobiety łączące dwie poprzednie - w dowolnej kolejności łączą dobrą pracę i wychowywanie potomstwa (choć jest to trudniejsze do pogodzenia).

Jeszcze niedawno dużo było pań, które odkładały decyzję o założeniu rodziny, bo najpierw chciały podróżować, wykształcić się, zdobyć pozycję zawodową. Dziś jednak sytuacja zaczęła się zmieniać. Kobiety zaczęły tęsknić za tradycyjnym domem. Chciałyby móc same odbierać dziecko z przedszkola lub nie musieć go tam wcale posyłać. Sytuacja jednak bardzo się skomplikowała.

 

Nie wybór a konieczność

Setki tysięcy kobiet nie ma dziś możliwości wyboru. Nawet gdyby chciały nie mogą zostać w domu po krótkim wciąż urlopie macierzyńskim. Dlaczego? Bo ich na to nie stać. Nie mogą ryzykować utraty pracy, gdy wkoło kryzys i bezrobocie. Nie mogą stracić pracy, bo z jednej mężowskiej pensji nie utrzymali by rodziny, nie spłacili kredytu za mieszkanie i nie mieli za co posłać dzieci na studia. Dziś kobiety nie wybierają, czy chcą wrócić do pracy, gdy ich pociecha ma 6 miesięcy. One muszą to zrobić, by mieć za co to dziecko wykarmić.

Wkurza mnie jak czytam, że kobiety wolą karierę niż posiadanie dzieci. Kariera, kariera - duże słowo. Zwłaszcza jak pracuje się na kasie, na słuchawce, na najniższym stanowisku... Kobiety pracują, bo muszą z czegoś żyć. Dużo się pisze o singielkach z wielkich miast robiących karierę - jak bohaterki seriali a o kobietach, których nie stać na dzieci, odkładają tę decyzję licząc, że może jak awansują/ zmienią pracę to będzie lepiej i wówczas da się mieć to dziecko bez wyrzeczeń to jakoś wszyscy zapominają. Czemu wszyscy mówią tyle o wyborach a nikt nie wspomina o konieczności? - pisze na forum aleksandrettaa.

To, że ktoś pracuje zawodowo, to jeszcze nie znaczy, że wybrał karierę kosztem dziecka. Większość kobiet nie robi kariery, tylko po prostu zarabia pieniądze, żeby utrzymać rodzinę. To jest konieczność. Myślę, że jest moment, kiedy kobieta chce wrócić do pracy i mocno wątpię, że ten moment przychodzi w 8, 9, czy 12 miesiącu życia jej dziecka. Kiedy dzieci stają się samodzielniejsze, a co za tym idzie kobieta czuje się bardziej niezależna, wtedy zapewne może chcieć zająć się i swoim życiem zawodowym. Ale realia są takie, jakie są. Urlopy płatne są (póki co) bardzo krótkie, pracodawcy krzywo patrzą na przerwy w pracy związane z dziećmi, życie jest drogie, a kredyty się same nie płacą. Myślę, że w przeważającej liczbie wypadków decyduje konieczność. - dodaje Gwizdak.

Debata nad życiowymi priorytetami trwa już bardzo długi i szybko się nie skończy. Dziś jednak warto dostrzec fakt, że możliwości wyboru jesteśmy pozbawieni. Musimy lawirować pomiędzy godzeniem pracy, próba rozwoju a chęcią posiadania rodziny i pragnieniem uczestnictwa w jej życiu. Być może sytuację zmieni choć trochę wydłużony urlop rodzicielski, z którego będą mogli skorzystać mamy i ojcowie (!) już w przyszłym roku.

 

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

smutna
2016-09-30

To wszytsko zależy chyba od wartości, ale też przede wszytskim od chęci posiadania dziecka. Ja mam obecnie 39 lat i jestem w 6 miesiacu ciąży. Bardzo póżno udało mi się zajść w ciąże. Po 4 latach starań z mężem zdecydowaliśmy się na leczenie w klinice niepłodności Invimed. Jestem zadowolona z opieki udało nam się w 3 transferze ( leczenie in vitro jest czasochłonne, i bardzo stresujące dla kobiety co i tak jest niczym przy szcześciu bycia z dzieckiem) Gdybym wiedziała wczesniej ze tak bedzie to wyglądało zdecydowałabym sie wczesniej na załozenie rodziny.

~smutna

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55