Kiedy on nie chce dziecka

autor: Monika Szostek-Kwapień , 2011-10-10
Kiedy on nie chce dziecka
"Przed ślubem ustaliliśmy, że po jakiś dwóch latach – kiedy już osiągniemy pewną stabilizację finansową – zaczniemy starać się o dziecko. Od ślubu minęły cztery lata, a mój mąż o dziecku w ogóle nie chce słyszeć. Mówi, że nie jest gotowy, że jeszcze nie czas na ciążę, że powinniśmy poczekać, że jesteśmy młodzi i nie ma się co spieszyć. A ja marzę o dziecku i czuję, że w naszym związku coś się psuje. Co robić?" – pyta na jednym z kobiecych for Ula.

Zrozumieć mężczyznę

No właśnie – co robić? Pamiętajmy, że decyzję o posiadaniu dziecka zawsze powinni podejmować oboje partnerzy. Często to kobieta nie czuje się gotowa na ciążę, a chyba zapominamy, że mężczyzna ma do tego takie samo prawo i rzeczywiście może mieć poczucie, że dla niego to jeszcze nie jest czas na dziecko. Zanim więc zaczniemy naciskać, postarajmy się zrozumieć, wysłuchajmy nawzajem swoich argumentów. Powodów odkładania ojcostwa na później może być wiele. Co nimi kieruje?

Mężczyzna ma prawo nie czuć się gotowy na dziecko – tak samo jak kobieta. Decyzję o posiadaniu dziecka zawsze powinno podejmować się wspólnie.

Przede wszystkim mężczyzna, zanim podejmie decyzję o dziecku, chce być pewny, że zapewni swojej rodzinie finansowe bezpieczeństwo. Dlatego praca, odpowiednie zarobki czy też kupno mieszkania to dla niego podstawa rodzinnego szczęścia – przecież to on ma być głową rodziny.

Często zdarza się tak, że w podjęciu decyzji o powiększeniu rodziny przeszkadza psychika. Partner może mieć złe doświadczenia z dzieciństwa – może wychowywał się w rodzinie, gdzie brakowało miłości i nie wierzy, że sam tą miłość jest w stanie dać własnemu dziecku. Może bać się, że popełni błędy rodziców i nie będzie dobrym ojcem. Może obawiać się, że dziecko odsunie go od partnerki i relacje w związku popsują się. Trzeba też pamiętać, że rodzicielstwo to ogromna odpowiedzialność, zmiana priorytetów, a mężczyzna może bać się takiego obciążenia, odwrócenia swojego życia do góry nogami. To, że parter nie chce dziecka, nie oznacza, że nie kocha – nie dajmy się złapać w taką pułapkę. Najważniejsza jest rozmowa, szczerość, wzajemne zrozumienie i poszanowanie.

Mądrzy po szkodzie?

Nie rozmawialiśmy o posiadaniu dzieci zanim zdecydowaliśmy się być razem. Ja chyba uznałam to za oczywiste. Tym bardziej, że Tomek uwielbia dzieci. Godzinami potrafi grać w piłkę z maluchami swojej siostry. Kiedy pewnego dnia zaproponowałam, że odstawię tabletki i może postaramy się o maluszka, Tomek wpadł w szał. W ogóle nie chciał ze mną na ten temat rozmawiać. Wyszedł z domu i trzasnął drzwiami. Na odchodne rzucił tylko: Nie pomyślałaś, że nie chcę mieć dzieci? A ja nie – nie pomyślałam – opowiada swoją historię Grażyna.

To nie jest odosobniona historia. Często zdarza się dziś tak, że młodzi ludzie bardzo się kochają. Biorą ślub, kupują mieszkanie, są razem szczęśliwi. Dopiero po podjęciu tych ważnych decyzji po raz pierwszy rozmawiają o dziecku. To zdecydowanie za późno. Zanim zwiążemy się z kimś na stałe, powinniśmy otwarcie rozmawiać o swoich oczekiwaniach, marzeniach, przyszłości. A posiadanie dzieci (bądź nie) to przecież jedno z najważniejszych zagadnień w każdym związku. Jeśli bowiem jedno z partnerów chce mieć dziecko i właśnie rodzicielstwo jest dla niego podstawową wartością, a drugie nie podziela tych ideałów, to konflikt jest nieunikniony. W zależności od tego, jaką decyzję ostatecznie podejmą, zawsze jedno z nich będzie się czuło pokrzywdzone, przymuszone do nie swoich wartości. Taka sytuacja to jedna z najtrudniejszych dla związku. Często partnerzy nie wytrzymują presji i po prostu się rozstają. Dlatego tak ważne jest – rozmawiać o wspólnej przyszłości jeszcze przed tym, zanim postanowimy być razem na dobre i na złe. Bo to „złe” może przyjść szybciej niż myślimy. Kobiety, które dziś są rozdarte między chęcią posiadania dziecka a miłością do człowieka, który nie chce mieć dzieci, otwarcie przyznają, że gdyby były świadome tego wcześniej, być może w ogóle nie zdecydowałby się na taki związek.

Zegar biologiczny kontra kalkulacje

Ja bardzo chcę mieć dzieci, mąż nie czuje się gotowy (ile razy słyszeliście tę piosenkę?). On przewiduje nasze pierwsze dziecko dopiero za pięć lat. Wykalkulował, że wtedy osiągniemy taki pułap finansowy, intelektualny (on robi doktorat) i psychiczny, że będziemy mogli swobodnie mieć dzidziusia. Za pięć lat będę miała 34 lata, czyli będę w swoim przekonaniu stara. Zanim ten czas zleci, chyba dostanę świra i osiwieję. Moja matka miała dwa poronienia po trzydziestce. Moje błagania, by skrócić to do trzech lat, nie pomagają. Mąż oskarża mnie o wymuszanie. Mówi, że mnie samo małżeństwo nie wystarcza i że zawsze szukam nowego celu, a powinnam być szczęśliwa tylko z nim. Ale ja tak nie umiem – pisze internautka o nicku kryzysowa_narzeczona.

Współczesne pary decyzję o posiadaniu dziecka coraz częściej odkładają na później, przesuwają w czasie, na pierwszym miejscu stawiają sobie inne cele – zawodowe czy finansowe. Pamiętajmy jednak, że kobieta nie może czekać w nieskończoność. Zegar biologiczny tyka i łatwo dojść do takiej granicy, kiedy zostanie rodzicem będzie już w ogóle niemożliwe. To bardzo niedobrze, kiedy partner nie bierze takich faktów pod uwagę. Warto wtedy udać się wspólnie na wizytę do specjalisty. Terapia małżeńska pozwala na pewne sprawy popatrzeć z boku. Często może się okazać, że prawdziwe przyczyny sporu tkwią zupełnie gdzie indziej. Psycholog pomoże rozwiązać trudne kwestie, zrozumieć siebie nawzajem. Bo tak samo, jak kobieta może nie pojmować, dlaczego jej mąż nie chce jeszcze mieć dzieci, tak i mężczyzna może nie rozumieć, dlaczego jego żona właśnie teraz tak bardzo nalega na dziecko.

Wpadka dobrze zaplanowana

Dziecko nie jest sposobem na uratowanie związku. Powoływać do życia można tylko z miłości.

Nie wiem, co robić. Mój partner nie chce mieć na razie dzieci, chociaż od ślubu minęło już sporo czasu. Ja nalegam, proszę, złoszczę się, zazdroszczę innym mamom. Czasem zastanawiam się, czy on mnie w ogóle jeszcze kocha. Myślałam nawet o tym, żeby postawić go przed faktem dokonanym – zastanawia się na forum Sylwia.

Pamiętajmy – dziecko nie jest sposobem na uratowanie związku. Nie można go powoływać do życia i liczyć na to, że partner, który nie chciał mieć potomstwa, nagle zapała do niego wielką miłością. Oczywiście, kiedy pojawia się dziecko wielu mężczyzn – mimo wcześniejszych obaw i lęków – staje się odpowiedzialnymi, kochającymi ojcami, świetnie sprawdzają się w roli tatusiów i ponad wszystko kochają swoje dzieci. Nie można jednak z premedytacją planować tzw. wpadki. Bo kiedy w związku nie ma jakiegoś głębokiego sensu, to i dziecko tego sensu parterom nie nada. W ten sposób krzywdzimy przede wszystkim maluszka. A może i okazać się tak, że parter przymuszony do ojcostwa, oszukany, postawiony przed faktem dokonanym – nie sprosta zadaniu i po prostu odejdzie.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

renia
2009-09-07

Nie wiem jak wy ale ja uwazam,ze instynktu nie da sie nauczyc. Albo sie go ma albo nie. Czasem kobiecie lub mezczyznie wydaje sie,ze nie chca miec dzieci wcale lub jeszcze nie, moze pozniej ale kiedy pojawia sie malenstwo nagle ci sami ludzie staja sie wspanialymi mamusiami i tausiami. Moze tak byc ale nie musi.

renia
symbiosis11
2009-09-09

Uważam, że nic na siłę. I tak gorsze są chyba wpadki.

symbiosis11
ela
2010-05-26

Witam wszystkich.
Samotna przepraszam,ze sie wtrace ale wydaje mi sie po tym co napisalas ,ze Waszego malzenstwa juz nie ma. Jesli mezczyzna ,ktory ma byc dla Ciebie oparciem mowi ,ze nie nadajesz sie na matke i wypomina przeszlosc to chyba cos tu jest nie tak? Na Twoim miejscu zastanowilabym sie nad malzenstwem i posiadaniem dziecka chyba ,ze jestes gotowa na zostanie mama bez wzgledu na to czy bedziecie nadal z mezem czy tez pozostaniesz sama.Rozwoj dziecka w takich relacjach jakie macie z mezem nie bedzie najlepszy.Mam nadzieje ,ze sie myle i troche przejaskrawiam ale to Ty wiesz najlepiej jakie tworzycie malzenstwo i czy jest w nim miejsce dla dziecka.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
gości
2014-07-30

http://www.oglaszamy24.pl/ogloszenia.php?my=1 POLECAM !!!:)

~gości
Kaylie
2014-11-11

MOj nie chciał dzieci brałam tabletki antykoncepcyjne i przestałam po
Roku i nic nie powiedziałam Szymonowi że przestałam potem jak zaszłam
W ciążę on się złościł ale jak Ania się urodziła spełnił się tak w roli Taty
Że nawet bym nie pomyślała. Dziś Ania ma 6 lat:-)

~Kaylie
aga4534
2018-02-24

To bardzo trudna sytuacja. Mąż zazwyczaj mówi, że potrzebuje czasu. Czas ucieka mijają lata ale niestety on zdania nie zmienia. I w taki sposób więszość kobiet nigdy nie doczeka się dziecka. U mnie była podobna sytuacja czekałam rok dwa i nic. Zupełnie przypadkiem trafiłam na internetową wróżkę Mirę- Elżbieta Sobczyk . wpiszcie sobie w google na pewno ją znajdziecie. Napisałam do niej meila czy może mi powróżyć - zapytałam między innymi o dziecko. Odpisała mi , że wciągu 6 miesięcy partner powinien powiedzieć, że chce dziecka. Ciężko było w to uwierzyć bo wiem jakie było jego nastawienie. Ale miło mnie zaskoczyło po kilku miesiącach sam przyznał, że zmienił zdanie i bardzo chce dziecka. Teraz moja corka ma już 2 lata i wszystko jest dobrze- jesteśmy bardzo szczęśliwi.

~aga4534

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55