Laktacja bez ciąży

autor: Agata Cygan , 2017-04-17
Laktacja bez ciąży
Laktacja to pojęcie kojarzące nam się nieodłącznie z ciążą i karmieniem. Tymczasem zjawisko to może pojawić się mimo braku zapłodnienia. Jak to możliwe?

Pod pojęciem laktacji rozumiemy proces produkcji i wydzielania mleka przez gruczoły mleczne u kobiet, które urodziły dziecko. Ma to miejsce za sprawą przysadki mózgowej, która wytwarza prolaktynę stymulującą piersi do produkcji mleka. Laktacja zazwyczaj rozpoczyna się tuż po porodzie i trwa przez okres potrzebny do wykarmienia dziecka. Regularne karmienie stymuluje gruczoły do systematycznej produkcji mleka, zaś odstawienie dziecka od piersi pozwoli na zahamowanie procesu laktacji (czasami potrzebne jest wsparcie zewnętrzne - naturalne bądź farmakologiczne. Czasami rozpoczęcie procesu laktacji nie następuje zaraz po porodzie, ale nieco się opóźnia - może to mieć miejsce np. po cesarskim cięciu. Bywa też odwrotnie - wiele kobiet zauważa pierwsze oznaki laktacji jeszcze w czasie ciąży. To jednak nie wszystkie możliwe przypadki - czasami mleko pojawia się w piersiach mimo braku nie tylko porodu, ale i... samej ciąży!

Nie ma dziecka, jest mleko?

Jak już zostało wspomniane, "prowodyrką" laktacji jest prolaktyna wytwarzana przez przysadkę mózgową w czasie ciąży oraz po porodzie. Jak się jednak okazuje, wysoki poziom tego hormonu w organizmie nie jest zarezerwowany wyłącznie dla tego szczególnego okresu. Zbyt wysokie stężenie prolaktyny we krwi nazywamy hiperprolaktynemią i to właśnie owo schorzenie może odpowiadać za pojawienie się w piersiach mleka mimo braku zapłodnienia. Inne możliwe objawy tego stanu to:

  • zaburzenia miesiączkowania (czasami zanik miesiączki);
  • zaburzenia płodności;
  • ból piersi;
  • nawracające bóle głowy;
  • złe samopoczucie, drażliwość;
  • kłopoty z cerą, trądzik;
  • nadmierne owłosienie;
  • otyłość.

Wiemy już, do czego może prowadzić nadmiar prolaktyny w organizmie. Pytanie jednak, kiedy dochodzi do jej zwiększonej produkcji? Możliwych przyczyn jest wiele. To np.:

  • nadmierny wysiłek fizyczny;
  • stresowe sytuacje;
  • nieuregulowany tryb życia, np. nieregularne pory snu, zbyt mała ilość odpoczynku;
  • zbyt długie karmienie dziecka;
  • zaburzenia pracy tarczycy, np. niedoczynność tego narządu.

I co teraz?

W przypadku wystąpienia podobnego problemu konieczne jest zgłoszenie się do lekarza, najlepiej ginekologa, który w razie konieczności skieruje pacjentkę do endokrydologa. Trudno bowiem ukrywać, że sytuacja nie jest dla kobiety komfortowa - nie wiadomo, kiedy może dojść do niespodziewanego wycieku mleka. Potrzebne będzie w pierwszej kolejności oznaczenie poziomu prolaktyny, a czasami także wykonanie testu obciążenia metoklopramidem. Mimo skomplikowanej nazwy, polega on po prostu na 3-etapowym pobraniu krwi: w pierwszym etapie oznaczany jest poziom prolaktyny, w drugim poziom prolaktyny po przyjęciu tabletki metoklopramidu, w trzecim ponownie oznaczany poziom prolaktyny. W efekcie otrzymujemy tzw. profil prolaktynemii, czyli stężenia prolaktyny we krwi przed zadziałaniem metoklopramidu oraz po godzinie i dwóch godzinach od jego podania.

Istnieją przypadki, w których wskazane jest także przeprowadzenie rezonansu magnetycznego głowy w celu sprawdzenia, czy laktacja nie jest efektem gruczolaka przysadki. Chodzi o nowotwór (zazwyczaj niezłośliwy), który powstaje w organizmie właśnie wskutek nadmiernego uwalniania prolaktyny do organizmu. To jednak skrajne przypadki - zazwyczaj leczenie farmakologiczne pozwala na ustabilizowanie stężenia hormonu w organizmie. Warto pamiętać, że znormalizowanie jego obecności we krwi jest konieczne - nie tylko dla zahamowania ewentualnej laktacji, ale przede wszystkim dla zdrowia i prawidłowego funkcjonowania organizmu - nadmiar prolaktyny może hamować jajeczkowanie, a tym samym utrudniać zajście w ciążę.

A jeśli nie hiperprolaktynemia?

Warto wiedzieć, że opisane schorzenie to nie jedyny możliwy powód niespodziewanej laktacji. Inne możliwe przyczyny to:

  • silne podniecenie seksualne (efekt drażnienia brodawek sutkowych i szyjki macicy);
  • przyjmowanie niektórych leków;
  • silny stres;
  • duży wysiłek fizyczny;
  • spożywanie posiłków bogatych w białko i tłuszcz;
  • zaburzenie metabolizmu miedzi, zwane chorobą Wilsona.

Z tego też względu kobieta nie może sama stawiać diagnozy - musi udać się do lekarza, który po wykonaniu odpowiednich badań stwierdzi, co jest przyczyną problemu. Problemu którego - co warto podkreślić, naprawdę nie trzeba się wstydzić! Hiperprolaktynemia to schorzenie, które dotyka coraz więcej kobiet - często bardzo młodych i „teoretycznie" zdrowych, dla których stanowi szczególne zagrożenie (to zwykle kobiety w wieku rozrodczym - często takie, które nie przeżyły jeszcze swojej macierzyńskiej przygody).

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55