Mężczyzna w ciąży
autor: lek. med. Witold Kłosiński , 2010-02-04
Nie, bo on jest równie ważny jak mama i rosnący w jej brzuchu maluch. Mężczyzna jest w ciąży psychicznie, jest dojrzewającym tatą. O Tobie, młody tato, będziemy teraz mówić.
Już wiesz, że będziesz tatą, dowiedziałeś się od swojej partnerki. Przeżyłeś burze emocji, ale wciąż jeszcze nie wierzysz. Próbujesz sobie wyobrazić jak to będzie, jak wszystko się zmieni.
Zaczynasz myśleć o sobie nie tylko jako o mężu, o partnerze, ale również jak o tacie.
Będziesz Tatą. Kiedy wypowiadasz to słowo zalewa Cię fala silnych emocji. Strach: co będzie dalej, czy sobie poradzisz, czy się sprawdzisz w nowej roli, czy będziesz potrafił pomóc partnerce. Czego będzie wymagała od Ciebie nowa sytuacja, co masz robić, czego się nauczyć? Obawa: czy ciąża przebiegnie bez zakłóceń, czy ukochana i dziecko będą w dobrej kondycji, co się będzie działo podczas porodu? Wśród tych wszystkich lęków pojawia się również ogromna radość, że będziesz tatą, że w brzuszku Twojej ukochanej rośnie nowe życie, wasze dziecko.
Przez kolejne dziewięć miesięcy będziesz doświadczał coraz to nowych doznań, obaw i myśli. Możesz odczuwać mdłości, zmiany nastroju, depresję na równi ze swoją partnerką. Nie ma w tym nic dziwnego, przecież Ty również jesteś w ciąży, nie w sensie biologicznym, ale psychicznie. Nosisz w sobie obraz waszego dziecka i rodziny, wspierasz ukochaną, pomagasz, pracujesz i czekasz z utęsknieniem ale i obawą na dzień porodu. Kiedy wreszcie będziesz mógł poznać swoje dziecko. Maleństwo, które rośnie w brzuchu Twojej partnerki, tak samo rośnie w Twoich wyobrażeniach – przecież codziennie próbujesz je wyczuć i usłyszeć, przytulając się do rosnącego brzuszka.
Wiesz, że to Twoja partnerka jest w centrum zainteresowania, a nie Ty. Pomagasz jej, ale Ty również potrzebujesz tej pomocy i zrozumienia dla przeróżnych odczuć, które przeżywasz. Nie bój się mówić o tym, jak bardzo jesteś zmęczony, zatroskany, zagubiony.
Rozmawiaj z przyjaciółmi, kolegami, którzy już doświadczyli bycia tatą, rodzicami, a przede wszystkim – ze swoją ukochaną. Rozmawiajcie ze sobą o waszych wspólnych obawach, planujcie, pomagajcie sobie, wspierajcie się w gorszych dniach, dzielcie radość oczekiwania na waszego dzidziusia.
Nie krępuj się pytać lekarzy, rodziców, partnerki, czytaj, oglądaj filmy o ciąży i porodzie. Towarzysz partnerce w wizytach u lekarzy, szkole rodzenia, ćwicz z nią w domu, kupujcie wspólnie wyprawkę dla malucha. Te wszystkie działania pozwolą wam się jeszcze bardziej zbliżyć do siebie i obniżą wasz lęk.
Przez to, że będziesz tatą, że już nim jesteś, nie będziesz mniej męski. Ucz się nim być od pierwszych dni ciąży, zyskasz tym uznanie w oczach partnerki i sam poczujesz się bardziej wartościowy, doświadczony, zaradny, mądrzejszy i w efekcie – bardziej męski.
Daj sobie czas i miejsce na swoje emocje, pojawiające się odczucia. Masz prawo czuć się czasami zniechęcony, zniecierpliwiony, wystraszony. Nie ma w tym nic dziwnego – tak jak Ty, ciążę swojej partnerki przeżywa wielu mężczyzn.
Nie zmuszaj się do tego, na co jeszcze nie czujesz się gotowy. Powolutku dojrzejesz... do wspólnych ćwiczeń, kupowania łóżeczka, może nawet do uczestniczenia w porodzie. Twoje obawy i dyskomfort w trakcie ciąży partnerki złagodzą szczere rozmowy, dzielenie się odczuciami, bycie razem podczas tych ważnych dni.
Nie bój się być mężczyzną w ciąży – będziesz wtedy... stuprocentowym tatą.
Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.
Wasze komentarze:
Jezeli mezczyzna takze sie wczuwa w role, to wowczas jest to wielka pomoc dla przyszlej mamy. Nie moga faceci byc egoistami.
Mój mąż wczuwał się i teraz (podczas gdy jestem drugi raz w ciąży) także to robi. Baardzo jest za mną i każdą chwilą, zmianą się interesuje. Troszczy się o mój brzuszek, całuje, głaska, mówi do niego. Jest to słodkie :)
Jako przyszłemu tacie brakuje w tym artykule informacji w jaki sposób rozmawiać z żoną o swoich troskach, by jej to nie obciążało. Nie wiem, czy większość kobiet tak ma, ale moja żona "przyjmuje" do głowy bardzo irracjonalne fakty i w mojej ocenie nie potrafi cieszyć się tym dobrym co się dzieje. Przechodząc kolejne badania nie cieszy się z ich dobrych wyników, tylko martwi kolejnymi. Nie jest to jakaś przesadna troska, bardziej chodzi mi o proporcje: więcej troski kolejnymi wynikami niż radości z aktualnych dobrych.
Z przyjemnością przeczytałbym pożyteczny artykuł jak zmienić u kobiety takie nastawienie.
Rzeczowe, męskie argumenty nie trafiają na podatny grunt - pewnie trzeba użyć jakiegoś zmyślnego fortelu ;) ale jakiego ?
Moj mąż stara się bardzo by czas ciązy był radosny, chodzi na wizyty gdy jest usg i możemy razem popatrzeć na malucha.
Jest to cudowne, bo czuję że on razem ze mną przezywa ten czas.
Najpopularniejsze artykuły
-
Dostroić się do własnego dziecka
Nie mówi? – nie szkodzi. Nie rozumie? – nie...
-
Kiedy tata musi być też mamą
Wydawać by się mogło, że naturalną koleją rzeczy...
-
Trudne ojcostwo – jak być dobrym ojczymem?
Zakochałeś się i postanowiłeś związać na...
-
Ach, te ciążowe humorki
Wszystkiemu winne są ciążowe hormony, a więc...
-
Męskie decyzje – czyli jaki sprzęt wybrać dla małego podróżnika
Wózek, fotelik – to rydwany, jakimi już niedługo...
-
Jak być dobrym tatą
O czym należy pamiętać, aby być dobrym tatą?...
Forum
- +1 dzień Konkurs bezinteresowna miłośc
- +4 dni ciąża pozamaciczna a miesiączk...
- +5 dni Waga w II trymestrze?
- +5 dni Spodnie ciążowe
- +6 dni Starajmy się razem cz.1


