Mój pierwszy prezent – czyli co kupić, idąc z pierwszą wizytą do noworodka

autor: Agata Cygan , 2010-09-27
Mój pierwszy prezent – czyli co kupić, idąc z pierwszą wizytą do noworodka
Z pierwszą wizytą do domu, do którego właśnie przywieziono nowego mieszkańca, nie wypada pójść z pustymi rękami. W tym jednak wypadku odwieczny dylemat, „co kupić” nabiera wymiaru szczególnego. Prezent można przecież zawsze dopasować do solenizanta. Co jednak podarować, kiedy osoby, którą chcemy obdarować, w zasadzie jeszcze nie znamy…?

Praktycznie

Trudno zaprzeczyć, że prezent dla noworodka, to przede wszystkim prezent dla rodziców. Dlatego też, zanim cokolwiek kupimy pomyślmy, czy rodzice także będą mieli z tego pożytek. Jak wiadomo, oczekując na swojego maluszka zarówno przyszła mama (zob. Syndrom wicia gniazda) jak i przyszły tatuś (zob. Przygotuj gniazdo na powitanie dziecka) zwykle nie siedzą z założonymi rękami. Z tego też względu dosyć ciężko będzie trafić na to, o czym rodzice nie pomyśleli. W takim wypadku sprawdza się kupienie czegoś, co nawet w większej ilości raczej nie będzie zalegało po szafkach i do czego będzie można z powodzeniem zastosować zasadę, że „drugie zawsze się przyda."

 

  • Kocyk

Kiedy maluszek opuści już wygodny brzuch mamy należy zadbać, aby mimo niedogodności tego świata stworzyć mu chociażby namiastkę tamtego, idealnego dla niego środowiska. Miłe w dotyku, puszyste i ciepłe, polarowe, akrylowe bądź wykonane z ekologicznej bawełny kocyki, ozdobione wymyślnymi aplikacjami oraz informacją o posiadaniu wszelkich wymaganych atestów to prezent, który posłuży maluszkowi nie tylko w pierwszych dniach jego życia. Można także zamiast normalnego kocyka, wybrać nowoczesną jego wersję, czyli tzw. rożek. Ta jednak szybko może się okazać - zbyt mała dla szybko rosnącego maluszka. Aby prezent nabrał indywidualnego wymiaru, można również skorzystać z oferty firm, które na zamówienie tworzą specjalne egzemplarze z wplecionymi w dzianinę niepowtarzalnymi wzorami z imieniem, datą urodzenia, wagą oraz wzrostem dziecka w dniu narodzin.

 

  • Bawełniane poszewki na kołdrę

Poszewka na kołderkę to rzecz niezbędna. Mimo, że rodzice z pewnością o niej pomyśleli, kolejna także się przyda. Do wyboru mamy oczywiście mnóstwo różnokolorowych, zabawnych motywów, ale najlepiej będzie wybrać coś jasnego. Pierwsze dni dziecka kojarzą się z delikatnością, dlatego też najbardziej spodoba się pościel w kolorystyce raczej spokojnej i pastelowej, która nie wywoła u maluszka lęku ani zaburzeń snu. Już około 5. miesiąca życia dziecko zacznie przekręcać się z plecków na brzuszek, wiercić z boku na bok, dlatego też, aby mieć pewność, że jest wtedy bezpieczne, dobrym rozwiązaniem jest przysłonięcie szczebli łóżeczka mięciutkim ochraniaczem. Warto sprawdzić czy zestaw zawiera także poszewkę na niego. Rodzice mogą nie przewidzieć, że zdolności ich pociechy będą postępować w tak szybkim tempie, dlatego też ochraniacz może okazać się dla nich bardzo praktyczną niespodzianką.

 

  • Kubki niekapki

Kubek niekapek to przedmiot, który przyda się maluszkowi szybciej niż Ci się wydaje. Stanowi on kolejny krok na drodze jego życiowej edukacji, która na tym etapie przebiega wyjątkowo sprawnie. Służy dziecku i mamie jako pomoc w przejściu od karmienia piersią i butelką do samodzielnego picia z kubka. Kubki niekapki pozostają szczelne i ich zawartość nie rozlewa się bez względu na to, czy zostaną przewrócone, potrząśnięte czy też wylądują na podłodze. Bardzo łatwo z nich pić, ponieważ wyposażone są w miękki ustnik, który nie podrażnia delikatnych dziąseł dziecka. To prezent idealny dla aktywnego maluszka i mimo, że na początku rodzice odstawią go na półkę, niezwykle szybko docenią, że mają go pod ręką.

Warto podarować coś, co uświetni niezwykle ważny dla rodziców rytuał kąpieli maluszka. Odpowiednim prezentem może się okazać - ręcznik z kapturkiem.

 

  • Ręcznik z kapturkiem

Jak wiadomo, dla rodziców kąpiel maluszka stanowi swego rodzaju ceremonię, dlatego też wszelkie dodatki, ułatwiające jej sprawny przebieg spotkają się z zadowoleniem. Dobrym pomysłem może okazać się frotowe okrycie kąpielowe z kapturkiem, dodatkowo okrywającym główkę. Tkanina taka doskonale wchłania wodę, jest też bardzo miękka, odpowiednia dla wrażliwej skóry dziecka. Chroni je przed wychłodzeniem ciała, na co jest ono szczególnie narażone zaraz po wyjęciu z wody. Nie warto natomiast inwestować w podstawowy „sprzęt" do kąpieli, gdyż coraz częściej obserwowany wśród młodych rodziców dylemat wanienka - wiaderko został z pewnością rozstrzygnięty już gdzieś w połowie 6. miesiąca.

Z pomysłem

To, że maluch na tym etapie nie do końca być może zrozumie nasze intencje nie oznacza, że nie możemy wykazać się inwencją i pomysłem. Prawdopodobnie nie jesteśmy już jego pierwszymi gośćmi, a nawet jeśli, to po nas z pewnością przyjdą kolejni. Zarówno rodzina, jak i znajomi będą ciekawi, czy maluszek to rzeczywiście „cały tata" czy np. „nosek ma po babci", a każdy odwiedzający zostawi po sobie jakiś ślad w postaci paczki pieluszek, grzechotki czy misia. Co zrobić, aby nasz drobiazg nie utonął w morzu prezentów?

 

  • Torty pieluszkowe

Jak wiadomo, tym czego nigdy nie jest za dużo w domu, gdzie pojawiło się dziecko, są pieluszki. Jednak pójście z pierwszą wizytą do maleństwa z paczką pieluch w dłoni wydaje się być pomysłem zbyt banalnym. Aby więc połączyć oryginalne z praktycznym, można podarować rodzicom - pieluszkowy tort. Jest to upominek, składany ręcznie z jednorazowych bądź tetrowych pieluszek, skarpetek, śliniaczków, smoczków oraz innych drobiazgów, które z pewnością przydadzą się maluszkowi w pierwszych miesiącach życia. Są wykonywane zwykle w jednej tonacji kolorystycznej. Przyjęło się, że dziewczynkom ofiaruje się różowe, chłopcom zaś niebieskie, ale wersji jest bardzo wiele, we wszelkich możliwych kolorach i kombinacjach. Ozdobiony wstążkami i kokardkami, zapakowany w celofan torcik pieluszkowy sprawia niezwykle efektowne wrażenie, a równocześnie jest wyjątkowo praktycznym podarkiem.

 

  • Karuzela nad łóżeczko

Dobrym pomysłem, który z pewnością spodoba się maluszkowi (albo przynajmniej zwróci jego uwagę) będzie karuzela nad łóżeczko. Kolorowe, wolno poruszające się elementy, zwykle w postaci zwierzątek, lalek lub misiów, przykują uwagę dziecka. Co więcej, potrafią uspokoić je w chwilach rozdrażnienia, a nawet ułatwiają zaśnięcie. Można wybrać zarówno takie, które poruszają się jedynie siłą powietrza, ale także nakręcane bądź też działające na baterie. Zabawka jest przeznaczona do przykręcenia nad łóżeczkiem. Karuzele z wbudowaną pozytywką sprawiają, że uwagę maluszka przykuwają nie tylko wirujące figurki, ale też delikatna, przyjemna dla ucha melodyjka, często są to np. odgłosy natury. Ponadto w sklepach dostępne są także wersje zawierające projektor, który wyświetla na suficie obrazki. Do tego w zestawie rodzice otrzymują specjalny pilot, dzięki któremu mogą wyłączyć lub włączyć zabawkę w każdej chwili i sterować nią na odległość, nie rozpraszając maluszka. W tym okresie, kiedy niemowlę uczy się poznawać świat, widziana zaraz po przebudzeniu karuzela będzie pobudzała je do rozwijania wyobraźni.

 

  • Smoczek uspokajający

Zarówno praktycznym, jak i ciekawym prezentem może być smoczek uspokajający. Jak wiadomo, jest to pierwszy, najwierniejszy przyjaciel każdego maluszka już od pierwszych jego dni, dlatego też warto zadbać, aby nie był „taki jak wszystkie". Żaden chyba inny przedmiot tak często nie ląduje na podłodze, a kiedy już znajdzie się w miejscu, do którego jest przeznaczony - a więc w buźce malucha - jego właściciel i tak go przecież nie widzi. A jednak producenci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych wzorów tego niewielkiego „elementu dzieciństwa". Wszystkie smoczki są obecnie niezwykle kolorowe, przeróżnie wyprofilowane, dopasowane zarówno do wieku jak i płci dzidziusia. Rodzice sami zapewne zadbają o ten niezbędny detal, co jednak nie znaczy, że dodatkowy egzemplarz nie spotka się z uznaniem. Szczególnie zabawnie prezentują się smoczki w kształcie otwartych ust, z dużymi, wyszczerzonymi zębami, z którymi maluszki wyglądają wprost komicznie.

Zamiast tradycyjnej ramki na zdjęcie, warto pomyśleć o oprawieniu czegoś bardziej nietypowego od zwykłej fotografii, jak np. odcisk rączki lub stópki maleństwa.

 

  • Ramki na odciski

Pomysłowe są prezenty, które zatrzymają na dłużej pierwsze wspólne chwile z dzieckiem. Maluszek rośnie niezwykle szybko, a okres niemowlęcy mija wręcz jak mgnienia oka. W dobie aparatów cyfrowych, kiedy praktycznie każdy dzień można udokumentować nową fotografią, zwykła ramka ze zdjęciem zdaje się być przeżytkiem. Dlatego też ciekawą odmianą może się okazać ramka z miejscem na odcisk rączki bądź stópki niemowlęcia. To niezwykle cenna pamiątka dla malucha, który za jakiś czas z niedowierzeniem porówna wielkość swojej dłoni z miniaturowym odciskiem. Natomiast rodzice z sentymentem wspomną dni, kiedy pierwszy raz wrócili do domu we trójkę. Zestaw zawiera poduszeczkę z tuszem, która umożliwia zrobienie odcisku.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Basia25
2010-09-27

Fajny pomysl z tym tortem pieluszkowym - pierwszy raz slysze ze cos takiego wogole istnieje :D Mnie jako matce ogolnie podobaja sie prezenty praktyczne, ktore jak wiadomo zawsze sie przydadza przy malym dzieciatku :)

~Basia25
kinga
2010-09-27

Witam.
Bardzo ciekawy i fajny ten pomysl z ramka na odciski.
Kinga

~kinga
ela
2010-09-28

Witam wszystkich.
Kazdy prezent cieszy. Praktyczny wiadomo ,ze predzej czy pozniej sie przyda ale zawsze mozna cos podarowac czego rodzice dzieciatka sami by nie kupili ale z czego beda zadowoleni.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
renia
2010-09-28

Mnie tez przypadl do gustu ten torcik pieluszkowy. Ciekawe czy mozna kupic taki gotowy juz zestawik czy samemu sie go sklada?

renia
Magda
2010-09-28

A ja uważam, że dawanie w prezencie smoczka nie jest dobrym pomysłem, sama nie uzywałam uspokajaczy (dziecko karmione naturalnie nie powinno mieć takich potrzeb) i gdyby ktoś podarował nam smoczki poczułabym się urażona. Nie wszyscy rodzice idą na łatwiznę wsuwając dziecku smoczek w usta - niewiele trzeba aby się bez niego obejść - odpowiednia dawka czułości i ilość spędzonego czasu przy piersi powinny wystarczyć.

A tak poza tym to chyba najłatwiej spytać świeżo upieczonych rodziców czego im trzeba - nie będzie nieporozumień i rozczarowania z żadnej strony.

~Magda
domi
2010-09-30

Ja tez jestem zdania ,ze lepiej zapytac czego rodzicom dzieciatka potrzeba niz kupic cos tylko po to zeby kupic a nikomu i do niczego sie to nie przyda.A tak to my nie bedziemy sie glowic i wymyslac co tu kupic a obdarowani beda zadowoleni bo dostana to czego akurat potrzebuja.

domi

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55