Mrożenie komórek jajowych
autor: Agata Cygan , 2010-10-11
Mrożenie zarodków
Podstawą przeprowadzenia zapłodnienia pozaustrojowego jest pozyskanie żeńskich oraz męskich komórek rozrodczych, a punktem kulminacyjnym procesu - wzajemne ich połączenie poza organizmem kobiety. Uzyskane zarodki zostają przeniesione do jamy macicy. W momencie, kiedy zarodek wszczepi się w jej ściankę - notuje się początek ciąży. Niestety, żaden lekarz nie może dać gwarancji na powodzenie transferu zarodków. W sytuacji, kiedy próba zapłodnienia nie powiedzie się - para korzysta z zarodków poddanych wcześniej kriokonserwacji. Kriokonserwacja, powszechnie nazywana mrożeniem, polega na konserwacji niewykorzystanych do transferu zarodków w ciekłym azocie. Przed transferem zarodki są na nowo ogrzewane do temperatury, jaka panuje w macicy kobiety i zazwyczaj odzyskują swoje wcześniejsze funkcje życiowe. Procedura mrożenia zarodków daje dodatkową szansę na uzyskanie ciąży, eliminując konieczność przeprowadzania kolejnej pełnej procedury zapłodnienia. Dzięki temu pacjentka unika powtórnej punkcji jajników, polegającej na pobraniu z jajnika (za pomocą cienkiej igły) komórek jajowych oraz płynu pęcherzykowego. Spośród wielu metod kriokonserwacji, obecnie wykorzystywane są dwie: powolne mrożenie oraz tzw. witryfikacja.
Mrożenie komórek jajowych
Powolne mrożenie polega na wolnym schładzaniu zarodków, komórek jajowych czy nasienia i przechowywaniu ich w ciekłym azocie w temperaturze - 196°C. Zamrażanie w ten sposób zarodków nie stanowi większego problemu, ponieważ prawie wszystkie dobrze znoszą przebywanie w niskich temperaturach. Mrożenie komórek jajowych jest nieco trudniejsze - w niskiej temperaturze mogą zajść w nich z czasem nieodwracalne zmiany. Witryfikacja, czyli zeszklenie to z kolei proces szybkiego zamrażania komórek. Z uwagi na tempo procesu - pozwala uniknąć wytrącenia się kryształków lodu, co mogłyby być powodem uszkodzenia struktury komórek. Podczas witryfikacji komórki zostają natychmiast zatopione w szkle. Dzięki temu szansa na ich przeżycie znacznie wzrasta (sięga 95%). W tradycyjnie stosowanej metodzie In vitro zapłodnieniu podlegają wszystkie pobrane z organizmu kobiety komórki. Tym sposobem może powstać nawet kilkadziesiąt zarodków, z których do transferu wykorzystuje się kilka (dwa lub trzy), a pozostałe ulegają zamrożeniu. Witryfikacja umożliwia zamrożenie już samych komórek (nie zarodków) oraz rozmrożenie ich w momencie niepowodzenia w zapłodnieniu. Z uwagi na to, że komórki są jeszcze samodzielne (niepołączone z nasieniem) mogą być także podane innym pacjentkom, albo - zgodnie z decyzją przyszłych rodziców zniszczone. Fakt ten jednak, w przeciwieństwie to tradycyjnej metody, nie budzi wątpliwości natury etycznej - zarówno mrożeniu, jak i ewentualnemu zniszczeniu nie podlegają zarodki (a więc ludzkie życie), ale pojedyncze komórki jajowe.
Nowa szansa dla… duszy
Możliwość przechowania komórek jajowych poza własnym organizmem to często jedyna szansa na macierzyństwo dla kobiet poddawanych chemioterapii oraz radioterapii. Z uwagi na to, że wyczerpujące leczenie może uniemożliwić naturalne zapłodnienie (możliwość trwałego uszkodzenia jajników) - zamrożone wcześniej komórki okazują się być dla pacjentek jedynym ratunkiem. Ponadto zamrażanie komórek daje szansę na swego rodzaju „oszukanie" upływającego czasu. Czynność jajników słabnie wyraźnie wraz z wiekiem, dlatego też kobiety, które z jakichś przyczyn muszą odłożyć decyzję o macierzyństwie na późniejszy okres, mają szansę na zachowanie żywotności swoich komórek jajowych jedynie poza własnym organizmem. Pomijając jednak wszelkie zalety oraz przewagę owego sposobu nad zamrażaniem zarodków, trudno zaprzeczyć, że omawiana metoda to ratunek przede wszystkim dla... duszy. Dla wielu osób, borykających się z problemem bezpłodności, kwestia zamrażania i ewentualnego niszczenia zarodków jest sprawą, która nie tylko ma istotne znaczenie, ale może wręcz sprawić, że para zaniecha starań o potomka. Dylemat pomiędzy pragnieniem posiadania własnego, jakże oczekiwanego dziecka, a zasadami wyznawanej przez nich religii sprawia, że przeżywają ogromne rozterki, chwile załamania i słabości. O ile akceptują metodę sztucznego zapłodnienia - potencjalna śmierć zarodków to ten element procedury, którego zaakceptować nie potrafią. Trudno dać jednoznaczną odpowiedź na pytanie, co powinno wziąć górę we wspomnianym konflikcie wartości. Jak się jednak okazuje - konfliktu tego można uniknąć.
Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.
Wasze komentarze:
Mam wiele znajomych którzy posiadają mrozaki, wiele z tych par ma już dzieci dzięki in vitro.
Najbardziej denerwują mnie moherowe berety, które mają dawno dzieci i wydaje im się, że w dzisiejszych czasach gdy co 4 para nie może mieć dzieci to takie proste.
I walczą przeciwko nie w naszym, ale swoim interesie nawoływane przez Radio Maryja.
Najpopularniejsze artykuły
-
Rak szyjki macicy – zaszczep się, nim będzie zbyt późno
Rak szyjki macicy może zaskoczyć w każdym wieku....
-
Kobieta pod napięciem, czyli ratunku, mam PMS!
Druga połowa cyklu miesiączkowego jest dla wielu...
-
Naprotechnologia – katolickie 'in vitro'?
Naprotechnologia – słowo, które w dobie...
-
Niepłodność męska
Obecnie dużo mówi się i pisze o bezpłodności...
-
Woda z octem zabija plemniki, czyli co nastolatki wiedzą o seksie?
Podwójna prezerwatywa jako lepsze zabezpieczenie...
-
Cytologia bez tajemnic
O tym, że regularne badania są nie tylko dobrym...
Forum
- +18 godz Badanie USG
- +19 godz sprzedam wózek NAVINGTON z duż...
- +2 dni Moczenie nocne dzieci
- +2 dni Panie proszę o pomoc
- +2 dni Panie proszę o pomoc


