"My jesteśmy krasnoludki..." – czyli wszystko o żłobkach

autor: Monika Szostek-Kwapień , 2009-05-25
Badania mówią, że 60% matek chciałoby zostać w domu z dzieckiem co najmniej dopóki nie skończy ono 2 lat, 50% matek – nawet do 3 lat. Tymczasem młode mamy wracają do pracy średnio 12 miesięcy po urodzeniu dziecka. Wiele mam decyduje się na jeszcze szybszy powrót – tuż po urlopie macierzyńskim. Stają wtedy przed trudnym wyborem - komu powierzyć opiekę nad dzieckiem? W wielu przypadkach rodzice decydują się na żłobek.

Oczywiste jest, że nawet najlepszy żłobek nie zastąpi czułej i stałej opieki rodzica. Małe dziecko potrzebuje bowiem maksymalnej uwagi, czego nie jest mu w stanie zapewnić wychowawczyni, która ma pod opieką jeszcze kilkanaście innych maluchów. Każda mama chciałaby wybrać dla swojego szkraba najlepszą formę opieki i często ma obawy przed posłaniem dziecka do żłobka.

Co powinniśmy więc wiedzieć o żłobkach, zanim zdecydujemy się posłać tam dziecko? Jakie są opłaty, zasady przyjmowania i styl pracy żłobków? I jakie zdanie na temat żłobków mają mamy, które już kiedyś stanęły przed wyborem – żłobek czy urlop wychowawczy?

Niełatwa decyzja

Jak długo po urodzeniu dziecka zostać w domu? Wrócić do pracy zaraz po urlopie macierzyńskim czy zdecydować się na wychowawczy? A jeśli wrócić do pracy, to pod czyją opieką zostawić dziecko? Czy żłobek to dobre rozwiązanie? Czy jeśli oddam dziecko do żłobka, to będę wyrodną matką? To problemy, z którymi boryka się większość rodziców. Ważne jest, aby tak trudną decyzję podjąć wspólnie z partnerem, porozmawiać o wszystkich „za” i „przeciw”. Tak naprawdę sytuacja każdej rodziny jest inna i rodzice powinni wybrać to, co w danym momencie jest najlepsze dla ich rodziny.

Dobry moment

Psychologowie mówią, że pierwszy rok w życiu dziecka jest niezwykle istotny, bo niemowlę bardzo mocno przywiązuje się do swojego opiekuna. Jest to więc czas, który powinniśmy w pełni poświęcić dziecku. Z drugiej strony, sześciomiesięczne dziecko łatwiej zaadaptuje się w żłobku niż roczny maluch. Decyzja nigdy więc nie jest prosta. Często też w niewielkim stopniu zależy tak naprawdę od rodzica. Żłobki są przepełnione.  Wiele z nich nie przyjmuje dzieci poniżej szóstego miesiąca życia. W innych rodzice czekają na przyjęcie  malucha do żłobka nawet kilka miesięcy.

Zapisy

Wniosek o przyjęcie malucha do żłobka można odebrać w każdej placówce. Kwestie zapisów różnie są regulowane w poszczególnych miastach. Niektóre stosują już nowoczesny system komputerowy, w innych zapisy trwają właściwie cały rok, a jeszcze inne wyznaczają konkretny dzień zapisów – związany niekiedy z całonocną kolejką. W całej Polsce jest więcej chętnych niż miejsc – nawet w żłobkach prywatnych. Dlatego dobrze jest zapisać dziecko do żłobka tuż po urodzeniu, bo i tak czas oczekiwania na miejsce wynosi zwykle ok. pół roku.

Kilka zasad

Do żłobka przyjmowane są zazwyczaj dzieci, które skończyły cztery i pół miesiąca, a nie są jeszcze starsze niż trzy lata. Są żłobki, które nie przyjmują dzieci poniżej szóstego miesiąca życia. Każde dziecko zapisywane do żłobka musi być zaszczepione. Dzieci, przebywając wśród innych maluchów, częściej łapią różne infekcje, dlatego jeśli podejmiemy decyzję o posłaniu dziecka do żłobka, warto też zastanowić się nad dodatkowymi szczepieniami – np. przeciwko pneumokokom.

Ceny

Za pobyt dziecka w państwowym żłobku zapłacimy ok. 200-300 złotych. Żłobek prywatny to bardzo duży wydatek – ceny zazwyczaj zaczynają się od kwoty 600 złotych, a w dużych miastach nawet od 1200 złotych. Dodatkowe zajęcia (np. angielski, rytmika, plastyka) to także dodatkowe koszty. Wyprawkę dziecka do żłobka przygotowują rodzice. Czasem trzeba kupić też plastelinę czy kredki. Pieluchy i mleko również dostarczają do placówki rodzice.

Trudne początki

Pierwsze dni dziecka w żłobku to bardzo trudny moment – zarówno dla rodziców, jak i dla malucha. Niektóre dzieci przystosowują się do nowej sytuacji bardzo szybko, inne potrzebują więcej czasu. Są też dzieci, u których adaptacja trwa bardzo długo. Niezmiernie ważny jest więc początkowy etap przebywania dziecka w żłobku. Najlepiej, jeśli któryś z rodziców może przez pierwsze dni towarzyszyć dziecku w adaptacji.

Opieka

W żłobku dziećmi opiekuje się wykwalifikowana kadra pedagogiczna – zwykle nazywana przez dzieciaki „ciociami”. W zależności od wieku, dzieci dzielone są na grupy. Każda grupa ma swój pokój do zabawy i sypialnię. Ilość dzieci w grupie jest różna – od 15 do nawet 30. Taką gromadkę niełatwo upilnować, dlatego grupą zazwyczaj opiekują się trzy wychowawczynie mające do pomocy jeszcze jedną lub dwie osoby. Niemowlętami dodatkowo zajmuje się pielęgniarka. Od jakiegoś czasu w większości żłobków praktykowana jest też zasada, że wraz z przejściem dzieci do starszej grupy, opiekunki się nie zmieniają. Przez cały pobyt dziecka w żłobku zajmują się nim więc te same „ciocie”. Zapewnia to maluchom poczucie bezpieczeństwa i chroni przed niepotrzebnym stresem związanym ze zmianą opiekuna.

Plan dnia

Żłobki otwarte są w różnych godzinach – zazwyczaj jest to wcześniej uzgadniane z rodzicami. Niektóre placówki zaczynają pracę nawet już o 5:30, a kończą o 19:00. Zazwyczaj dzieci przyjmowane są od godziny 8:00. Jedzą śniadanie, idą na spacer, bawią się. Około godziny 11:00 czeka je drugie śniadanie i leżakowanie. Po nim obiad, kolejny spacer, chwila na zabawę i czas na podwieczorek. Po podwieczorku większość maluchów jest odbierana przez rodziców. Zasada jednak jest taka, że dziecko nie powinno przebywać w żłobku dłużej niż dziewięć godzin dziennie. Dlatego od ok. 17:00 opiekunek zazwyczaj  jest mniej - zostają tylko te dyżurujące przy dzieciach odbieranych później.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

liwa
2009-09-02

Chyba nie wyobrażam sobie, żebym mogła oddać dziecko do żłobka. Wiem, że dzisiejszych żłobków w żaden sposób nie można porównywać do tych sprzed dwudziestu lat, ale mimo wszystko - tak malutkie dziecko potrzebuje bliskości i poczucia bezpieczeństwa, których żłobek - choćby najlepszy - nie jest w stanie do końca zapewnić.

liwa
bartosz
2009-09-07

Chyba nie potrzebuje tej bliskości 24 godziny na dobę - nie popadajmy w paranoję!

bartosz
Gosiak
2009-09-08

Bartosz ma rację - do żłobka dziecka nie oddaje się na calutki dzień tylko na kilka godzin.

Gosiak
renia
2009-09-24

A ja obiema rekami podpisuje sie pod tym co napisala Liwa.
Zlobek to calkowita ostatecznosc i zlo konieczne.

renia
domi
2009-11-04

Jesli ktoras z babc nie zdecyduje sie na bycie przy Kubusiu kiedy ja wroce do pracy to wezme urlop wychowawczy. Moze w zlobkach jest i dobra opieka ale nic nie zastapi dziecku mamy.Dodatkowo zatrudnienie opiekunki lub poslanie dziecka do zlobka tez kosztuja i czasem po prostu nie oplaca sie wracac do pracy.

domi
ela
2010-09-16

Witam wszystkich.
Oj Bartosz nawet nie masz pojecia o czym piszesz ale niestety takie jest podejscie wielu na szczescie nie wszystkich facetow.Male dziecko potrzebuje bliskosci na rowni z powietrzem. Tylko wyjatkowa sytuacja i brak innego wyjscia moga zmusic rodzicow do oddania dziecka do zlobka.Nikt swiadomie i dobrowolnie tego nie robi no chyba ,ze wlasne ego ,kariere i wygode stawia wyzej nad dobro dziecka.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
Sabinka
2010-10-22

Nie popadajmy w przesadę, łatwo popaść w depresję jak się będzie myślało o tym, że żłobek to koszmar. Wiele mam nie ma wyjścia i to znaczy że są wyrodne.
Ela nie każdy jak Ty może sobie siedzieć w domu. I nie stawia ego, kariery wyżej niż własne dziecko, ale również jego dobro, bo dziecka powietrzem nie wyżywisz.

~Sabinka
gosik
2011-09-03

Witam
Mojego synka nie chciałam posłać do żłobka, ale jako 2,5l nie dostał sie do przedszkola muszę posłać go do żłobka . Wiem ze bedzie tam szczęsliwy bo bedzie mógł sie bawic w różne zabawy np "kółko graniaste itp bo ja mam drugie malutkie 3 miesięczne dziecko i nie jestem w stanie z nim się długo bawić. wyposazenie złobków jest teraz super nie to jak ja chodziłam

~gosik
Sylwia
2013-09-07

A ja niestety nie miałam możliwości zostać dłużej z córką niż 10 miesięcy, mimo iż bardzo chciałabym. Zaczęłam rozglądać się z odpowiednim dla nas miejscem już kilka miesięcy wcześniej. Wiedziałam jedno: nie będzie to państwowa placówka oraz, że moje dziecko musi być bezpieczne. Zdecydowałam się na zarejestrowany żłobek na Przybyszewskiego 69 w Warszawie. „Ciocie” są niesamowite, pełne ciepła, spokojne i wyrozumiałe również dla nadmiernie opiekuńczych matek, m.in. takich jak ja  Do wszystkiego trzeba podejść racjonalnie i szukać, szukać i jeszcze raz szukać miejsca, gdzie będziemy wiedzieć, że nasza pociecha będzie miała fachową opiekę i będzie się dobrze rozwijać.

~Sylwia
EwKa
2014-11-27

Ja oddalam 20 miesieczna corke do zlobka - by miala kontakt z rowiesnikami, wyskakala sie i wybawila. Nie bylam zmuszona poprzez prace itp. Urodzilam drugie dziecko i siedze w domu tak czy siak. A corka uwielbia tam chodzic i czasem ciezko ja do domu zaciagnac. Nie chodzi na cale dnie ale na 4- 5 godz.
Jestem przez to zla matka?

~EwKa
marta
2015-08-25

dlaczego kłamiecie na temat szczepień?????? dziecko przyjmowane do żłobka NIE MUSI być szczepione (i nie powinno - chorują szczepione dzieci)

~marta

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55