Na basen z niemowlakiem

autor: Marcin Bielowicz , 2009-08-03
Na basen z niemowlakiem
Każde dziecko rodzi się z odruchem pływania. Im szybciej zaprowadzimy je na basen, tym większe są szanse na to, że go zachowa i łatwiej przyjdzie mu nauka. Warto się zdecydować - w ten sposób przyśpieszymy raczkowanie i chodzenie, wzmocnimy także mięśnie i kręgosłup oraz zapobiegniemy wadom postawy dziecka. Zabawy w wodzie i nauka pływania na basenie to doskonały sposób na połączenie rozrywki z dbaniem o prawidłowy rozwój psychofizyczny naszego szkraba.

Śpiesz się powoli

Zanim jednak postanowisz pójść z dzieckiem na basen, wybierz się z nim do lekarza. To naprawdę ważne – taka wizyta nie ma na celu dołożenia kolejnego papierka do biurokratycznego Mount Everestu, chodzi po prostu o stwierdzenie ponad wszelką wątpliwość, że lekcje pływania nie stanowią zagrożenia dla zdrowia naszego dziecka. Wśród czynników dyskwalifikujących lub ograniczających możliwości zabaw w wodzie można wymienić: choroby skóry, choroby zakaźne, uczulenie na chlor lub ozon, infekcje górnych dróg oddechowych, choroby układu moczowego, a także oczywiście biegunkę, ostry refluks żołądkowo-przełykowy i - rzecz jasna - katar oraz przeziębienie. Pamiętaj, to rodzice na własną odpowiedzialność podpisują stosowne oświadczenie przed rozpoczęciem kursu pływania dla dzieci.

Kiedy zaczynamy

Przeciętnie do 6-8 miesiąca życia utrzymuje się odruch z życia płodowego, dzięki któremu maluchy nie boją się wody i nie otwierają ust podczas nurkowania. Wszystkie te umiejętności, wyniesione z łona matki, wkrótce zaczną zanikać z racji tego, że dziecko z chwilą narodzin zaczęło już porzucać wodę na rzecz suchego lądu jako swojego środowiska naturalnego.

Dziecko może wziąć udział w zajęciach już po skończeniu dwóch miesięcy, najlepiej jednak w okresie między trzecim a szóstym miesiącem życia. Dlaczego? Przeciętnie do 6-8 miesiąca życia utrzymuje się odruch z życia płodowego, dzięki któremu maluchy nie boją się wody i nie otwierają ust podczas nurkowania. Dzieci mają również bardzo pomocne w nauce pływania nawyki, takie jak odpychanie się stópkami, odruch chwytny - i je także musimy odpowiednio wykorzystywać. Wszystkie te umiejętności, wyniesione z łona matki, wkrótce zaczną zanikać z racji tego, że dziecko z chwilą narodzin zaczęło już  porzucać wodę na rzecz suchego lądu jako swojego środowiska naturalnego.

Jak, gdzie, kiedy?

Zanim wybierzecie się na basen, spróbujcie przyzwyczaić malucha do wody poprzez wspólne kąpiele w dużej wannie, polewanie go wodą i zabawy. Stopniowo zmniejszajcie też temperaturę wody, możecie zacząć ubierać czepek – nie chcecie chyba na basenie wystraszyć brzdąca swoim wyglądem. Sprawdźcie jakość obiektu, na jakim mają odbywać się zajęcia, tak jak i kwalifikacje instruktorów. Głębokość wody musi być dostosowana do wieku dziecka, a zanim maluch skończy cztery lata,  wynosi ona od 20 do 120 cm w najgłębszym miejscu. Temperatura powinna wynosić 32-34°C, a dodatkowo - woda powinna być jonizonowana bądź chlorowana (ta pierwsza jest lepsza od chlorowanej, bo nie wywołuje alergii i nie podrażnia skóry; przewaga drugiej to lepsze właściwości bakteriobójcze – decyzja należy do Ciebie). Najlepiej, jeśli cała infrastruktura (parking, podjazd, szafki, szatnie, zejścia do basenu, maty antygrzybiczne) sprzyja dzieciom, a instruktorzy powinni mieć specjalizację i wszelkie uprawnienia trenera dla niemowląt. Gdy już zapiszecie się na kurs, zabierajcie na basen pielucho-majtki, nie karmcie też dziecka później niż na 1,5 godziny przed zajęciami - jeśli chcecie, aby czuło komfort i w pełni skupiało się na pływaniu i zabawach. Nie przebywajcie z brzdącem w wodzie dłużej niż pół godziny. Po wyjściu z basenu wysuszcie malucha ręcznikiem i pozostańcie na terenie obiektu jeszcze minimum kwadrans (aby uniknąć przeziębienia).

Ciepła woda, zimna krew

Teraz stajecie przed dylematem – szkoła pływania czy samodzielne wtajemniczanie bobasa? Jeśli nie mieszkacie w dużym mieście lub jego pobliżu – wybór jest stosunkowo łatwy. Szkoły pływania, powstałe z myślą o dzieciach, naprawdę zapewniają najlepsze i najbezpieczniejsze warunki, jak i wyspecjalizowany personel dla zaznajomienia brzdąca z wodą. Jeśli więc mamy możliwość skorzystania z usług profesjonalistów, wybierzmy się przynajmniej na kilka lekcji, tak aby poznać podstawy bezpiecznej nauki - kluczową jest umiejętność odpowiedniej reakcji w razie niebezpiecznych sytuacji, takich jak chociażby zachłyśnięcie się wodą. Dzięki radom wyspecjalizowanych instruktorów oraz obserwacji ich przy pracy, szybko zyskamy pewność siebie i - bardzo potrzebną - zimną krew.

Krok po kroku

Nauka pływania dzieli się zasadniczo na trzy główne etapy. Pierwszy (od 2-3 miesięcy do około roku) polega na przyzwyczajaniu i oswajaniu ze środowiskiem wodnym. Dominują zabawa i nauka absolutnych podstaw. Następna faza (od roku do 2 lat) – polega na ćwiczeniach - gdy dziecko jest już w stanie samodzielnie utrzymać się na wodzie – oczywiście wciąż asekurowane. Trzeci szczebel (od 2 do 3 lat) – to szlifowanie umiejętności pływackich, takich jak techniki pracy nóg itp. Etap czwarty (od 3 do 5 lat) – to czas, kiedy dziecko pływa już w pełni samodzielnie, bez pomocy pasów czy rękawków. Istnieje też szansa na zdanie egzaminu na kartę pływacką dla najmłodszych „Już pływam”.

Minimum ryzyka

Zajęcia na basenie zawsze powinny trwać do 30 minut. Tyle wystarcza w zupełności dla malucha: raz – ponieważ szybko się męczy, dwa - łatwo o wyziębienie organizmu. Inne ryzyka są zmniejszone do absolutnego minimum poprzez podstawowe i niezbędne środki ostrożności. Niezależnie, czy decydujemy się na specjalny kurs pływania dla maluchów pod okiem profesjonalistów czy nie, koniecznym jest  ciągła asekuracja dziecka, jak i dodatkowe zabezpieczenie w postaci plastikowych rękawków lub pasów wypornościowych.

Czterolatka

Osiągnięcie właściwego stylu zwykle następuje dopiero w wieku czterech lat. Wcześniej trzeba przejść powolną drogę od brodzenia, poprzez pierwsze próby pływania na plecach, kończąc wreszcie na pływaniu na brzuszku.

Wprawdzie dzieci bardzo szybko uczą się pływać, równie szybko jednak zapominają czasy, kiedy pływały w brzuchu mamy! Dlatego naukę zawsze zaczynać powinno się od pozycji pionowej - jeśli maluchy będą mogły spokojnie oswoić się z wodą, pochodzić po dnie basenu, wówczas nabiorą pewności siebie i gotowości do trudniejszych wyzwań. Osiągnięcie właściwego stylu zwykle następuje dopiero w wieku czterech lat. Wcześniej trzeba przejść powolną drogę od brodzenia, poprzez pierwsze próby pływania na plecach, kończąc wreszcie na pływaniu na brzuszku.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

zabka300
2009-10-07

Trzeba uważac, żeby dziecko nie przebywalo w wodzie dlużej niż 15 minut, poniewaz grozi to nadmiernym wychłodzeniem, a także zwiekszoną podatnościa na infekcje.

zabka300
renia
2009-10-17

Osobiscie bardzo podoba mi sie pomysl pojscia z niemowlaczkiem na basen. Niestety sama sie nie zdecydowalam jak coreczka byla mala.Teraz czasem chodzimy na basen a glownie w lecie.Corcia bardzo lubi wode i chyba ma to po mnie.Wiem,ze znajomi chodzili z synkiem na basen od czasu jak zaczal siedziec i teraz plywa jak rybka.

renia
domi
2009-11-03

Kuzynka zaczela chodzic z coreczka na basen gdy mala skonczyla 4 miesiace. Teraz Zosia ma juz 2 latka.Obu kobietkom wyszlo to na dobre bo kuzynka szybko wrocila do dawnej figury a malutka stala sie bardziej odporna na infekcje.
Ja chociaz bardzo podoba mi sie chodzenia na basen z niemowlakiem to jeszcze sie waham.Chyba poczekam na wiosne i moze wtedy zaczne chodzic z Kubusiem.

domi
ela
2010-09-15

Witam wszystkich.
No nie wiem czy do konca to takie dobre. Z jednej strony moze i dziecko szybciej uczy sie plywac i nabywa wiekszej odpornosci na infekcje a z drugiej wlasnie z basenu moze cos zlapac. Przeciez nam kobietom po wizycie na basenie czesto przydarzaja sie przykre niespodzianki a takie malenstwo jest jeszcze bardziej narazone.Gdyby wszyscy ludzie uczeszczajacy na basen zachowywali hogiene i nie zalatwiali potrzeb w basenie to zdecydowanie byla bym za.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
Sabinka
2010-10-24

Ela ale na wiele rzeczy nie mamy wplywu. Ja chodziłam na basen w szkole podstawowej nie było noszenia klapek a w basenie chloru jak nie wiem i nic mi nie było. A teraz nie chodzę bo własnie boje sie infekcji, ale z dzieckiem zamierzam chodzić i tak nie uchronię go przed wszystkim, a nabierze i odporności i pływanie ma bardzo wpływ na rozwój ruchowy dziecka.

~Sabinka
snawka
2016-12-06

Widzę, że dawno ktoś tu zaglądał. Wybieram się z moim maluszkiem na basen i chciałam poczytać jak mam się przygotować i czy dobrze robię, więc super że znalazłam ten artykuł .Dużo ciekawych rzeczy można się dowiedzieć :) Moja córeczka ma 4 miesiące, mam nadzieję, że będzie spkojna w wodzie. Idziemy do faceta od Mokrej Roboty wer Wrocławiu http://facetodmokrejroboty.pl/ bo moja koleżanka tam chodzi i mi bardzo polecała. Musze tylko kupić sobie i mojej córeczce jakies rzeczy na basen i sie wybieramy :)

~snawka
GoskaMazurek
2017-01-29

Też bardzo polecam p. Sławka Wróblewskiego - prowadzi on grupe maluszków na basenie. Siostrzenica chodzi do niego na zajecia i super to wygląda jak taka gromadka pampersiaków uczy się pływać :)

~GoskaMazurek

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55