Nie ma zabawy bez ryzyka?

autor: Marcin Bielowicz , 2009-09-21
Nie ma zabawy bez ryzyka?
Kwestia bezpieczeństwa produktów przeznaczonych dla najmłodszych jest warta szczególnej uwagi. O małe dziecko drżymy przecież na każdym kroku, a kto wie, co przyjdzie mu do głowy zrobić z zabawką? Jeszcze poważniejszym problemem jest możliwość podtruwania malucha toksycznymi kosmetykami – a przecież nie chcemy wyświadczać brzdącowi niedźwiedziej przysługi. Jak więc wybierać zabawki i akcesoria, by były bezpieczne dla dzieci?

Zabawka, ale jaka?

Jaka musi być zabawka? Przede wszystkim bezpieczna i dostosowana do umiejętności dziecka, a więc wpływająca na jego rozwój. A konkretnie? Nie może być wykonana z elementów zagrażających zdrowiu i życiu – a więc nie ma prawa rozpadać się na części, które dziecko mogłoby zjeść lub skaleczyć się nimi. Nie może zawierać w sobie materiałów toksycznych (np. rtęć, kadm, chrom, ołów, ftalany), a wszystkie mocowania i szwy muszą być solidne. Zabawka dla niemowlaka musi dawać możliwość jej wygotowania lub przynajmniej umycia.

Jak sprawdzić czy zabawka jest bezpieczna?

Zabawkami “bawią się” więc naukowcy: zgniatają je, rozrywają, mielą. Wszystko po to, by sprawdzić, czy są bezpieczne. Szczególnie zwracajmy uwagę na zabawki pochodzące z Chin, ponieważ ich oznaczenia często mijają się z prawdą, a surowce wbrew zapewnieniom nie spełniają norm unijnych.

Jeśli nie mamy możliwości sprawdzenia na metce, nie wiemy co oznaczają dane nazwy czy symbole, lub nie wierzymy opisowi, pozostają dwie możliwości. Możemy ograniczyć się do sprawdzenia listy zabawek niebezpiecznych na stronie www.uokik.gov.pl i - jeśli jej tam nie znajdziemy - zaryzykować zakup; lub wybierać tylko markowe produkty z odpowiednimi atestami i rekomendacjami. Instytut Matki i Dziecka oraz Instytut Techniki Komag należą do najlepszych z nich. Zanim zostanie wydana opinia, poddawany testom produkt zostaje w nich dokładnie przeegzaminowany. Poczynając od dokumentacji, na  testach laboratoryjnych kończąc. Zabawkami “bawią się” więc naukowcy: zgniatają je, rozrywają, mielą. Wszystko po to, by sprawdzić, czy są bezpieczne. Co trzecia nie zdaje egzaminu. Swoje trzy grosze dorzucają biegli psychologowie, oceniając wartości poznawcze i edukacyjne zabawki. Szczególnie zwracajmy uwagę na zabawki pochodzące z Chin, ponieważ ich oznaczenia często mijają się z prawdą, a surowce, z jakich są wykonane - wbrew zapewnieniom - nie spełniają norm unijnych. Należy pamiętać, że wśród zastrzeżeń Inspekcji Handlowej oraz UOKiK do najczęściej wymienianych zaliczamy: skład surowcowy inny od zadeklarowanego na metce oraz szkodliwość surowców użytych w trakcie procesu produkcji.

Co musisz wiedzieć?

Na każdej zabawce powinny być umieszczone zawsze te same konkretne informacje.

Na każdej zabawce powinny być umieszczone zawsze te same konkretne informacje, a więc: symbol CE – znak zgodności z wymogami Unii Europejskiej (nie jest to jednak świadectwo jakości, ale zapewnienie producenta, że wykonał zabawkę zgodnie z obowiązującymi standardami), nazwa i adres producenta (przedstawiciela, dystrybutora itp.), informacja o ewentualnych ograniczeniach wiekowych i ich przyczynach (na przykład małe części mogące stanowić zagrożenie). Oczywiście instrukcja załączona do zabawki musi być napisana w języku polskim.

Kosmetyki i atesty

Spokój graniczący ze stuprocentową pewnością daje autorytet certyfikatów, najlepiej tych najbardziej szacownych instytutów.

Test niemieckiej organizacji konsumenckiej Warentest opublikowany w 2006 roku pokazał, że aż 10 spośród 15 sprawdzanych wózków dziecięcych zawierało szkodliwe substancje (między innymi ftalany i związki organiczne cyny oraz rakotwórcze policykliczne węglowodory aromatyczne). Polski rynek i prawo nie mają jednak narzędzi, które zmuszałyby producentów wózków do korzystania z określonych surowców. Inaczej rzecz się ma z kosmetykami i zabawkami. Ich produkcja jest nadzorowana przez Państwową Inspekcję Sanitarną i Inspekcję Handlową. Spokój graniczący ze stuprocentową pewnością daje autorytet certyfikatów, najlepiej tych najbardziej szacownych instytutów. Instytut Matki i Dziecka ze swoją półwieczną tradycją oraz PZH należą do najlepszych z nich. Podobnie jak w przypadku zabawek, przed zaopiniowaniem produkt musi przejść szereg badań. W ten sposób wyklucza się wszelkie kwestie dotyczące uczuleń i podrażnień.

Igła w stogu siana

Należy pamiętać, że niebezpieczne substancje występują w różnych konfiguracjach i pod wieloma nazwami, przez co, aby mieć pewność, skład każdego produktu musimy prześwietlić na wylot.

Jednak nie znaczy to, że jesteśmy zwolnieni z czujności – to, na co powinniśmy zwrócić uwagę w pierwszej kolejności, to niebezpieczne konserwanty. Wśród nich organiczne związki chlorowe, rakotwórcze filtry przenikające PPG i PEG, wywołujące problemy skórne parabeny i  formaldehyd (aldehyd mrówkowy) - o symbolu E 240. To substancja potencjalnie rakotwórcza, mutagenna i powodująca wady w rozwoju. Należy pamiętać, że niebezpieczne substancje występują w różnych konfiguracjach i pod wieloma nazwami. Aby więc mieć pewność, skład każdego produktu musimy prześwietlić na wylot. Oczywiście trzeba też bacznie obserwować dziecko i jego reakcję na kosmetyk – maluchy mają bowiem tendencję do uczuleń, może występować tez atopowe zapalenie skóry – a wtedy nawet normalnie bezpieczne preparaty należy zastąpić specjalistycznymi.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

liwa
2009-09-21

To niezły test te zabawki przechodzą:) A potem przychodzi taki czas, kiedy dzieciaki i tak nie chcą się nimi bawić. Kawałek sznurka, patyk, gumka - takie "zabawki" podobają się młodym odkrywcom:)

liwa
Gosiak
2009-09-21

Najgorsze jest to, że teraz to duuuża większość rzeczy zostaje wyprodukowana w Chinach. I właśnie w tych droższych sklepach z zabawkami tak samo :/

Gosiak
Basia25
2009-09-21

Ja nie ryzkowalam bezpieczenstwa i zdrowia dziecka, wiec wszystkie zabawki dokladnie ogladalam nawet po 10 razy i w zadnym wypadku nie kupowalam tych z Chin. Tylko atestowane i mozliwie najbezpieczniejsze.

Basia25
symbiosis11
2009-09-21

Faktycznie jest masa zabawek Made in China :/

symbiosis11
zabka300
2009-09-22

A ceny zabawek dopiero sa przerazajace ehh

zabka300
renia
2009-09-23

No wlasnie.Dlaczego zabawki bezpieczne i te ze wszystkimi atestami musza byc takie drogie? Przeciez kazdy rodzic chce zapewnic swojemu dziecku pelnie bezpieczenstwa.Tylko nie kazdego na to stac natomiast kazde dziecko chce miec zabawke.Wiadomo ,ze na bezpieczenstwie pociech nie ma co oszczedzac ale jak sie to ma do dzieci np.z domow dziecka?

renia
Yoanna
2009-09-24

Właśnie, te ceny są bardzoooo wysokie! jak pomysle ile kosztuja zabawki a ile inne rzeczy dla dzecka to czasem mi sie wydaje ze trzeba wydac na to fortune!!! narazie nie mam dziecka, ale pewnie w przyszlosci i tak wszystko bedzie jeszcze drozsze :-(

Yoanna
domi
2009-09-25

Ja mysle tak jak Liwa.Zeby dzieciak dobrze sie bawil wcale nie sa mu potrzebne drogie zabawki.Co z tego ,ze oblozymy nasza pocieche drogimi zabawkami jesli sami nie znajdziemy czasu aby sie nimi z coreczka badz synkiem pobawic.
Mojego Kubusia interesuja teraz kolorowe butelki plastikowe.

domi
suszi
2009-10-01

najgorsze, że te bezpieczne zabawki są najdroższe na rynku, np. drewniane zabawki firmy bajo osiągają jakieś kosmiczne ceny...

suszi
ela
2010-09-13

Witam wszystkich.
Jesli zalezy nam na zabawkach sprawdzonych to warto popytac wsrod znajomych czy rodziny. Bo czesto zabawki porzadne i w dobrym stanie zalegaja szafy czy strychy . Ich pociechy dawno z nich wyrosly i teraz moga sluzyc do zabawy naszym dzieciom a w przyszlosci innym dzieciom. Ale fakt ,ze najlepsza zabawa to zabawa z rodzicami i wtedy nawet zabawek nie trzeba.
Pozdrawiam .Ela.

~ela

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55