Niebezpieczne związki, czyli szkodliwe substancje w owocach i warzywach

autor: Agnieszka Kęsek , 2015-09-07
Niebezpieczne związki, czyli szkodliwe substancje w owocach  i warzywach
Pierwszym przykazaniem zdrowego odżywiania, także jeśli chodzi o dzieci, jest spożywanie jak największej ilości warzyw, a także owoców. Wydawałoby się, że to bajecznie proste – wystarczy zaopatrzyć się na bazarku w te ulubione i bez obaw cieszyć się ich smakiem. Niestety, wiele owoców i warzyw zawiera szkodliwe dla zdrowia substancje. Chodzi oczywiście o środki ochrony roślin. Jak wybierać i myć owoce i warzywa, aby chronić siebie i dziecko?

Warzywa i owoce – niestety, nie samo dobro

Idealną byłaby sytuacja, w której każdy bez zastanowienia i ograniczeń mógłby sięgać po wszystkie warzywa i owoce. Dla zdrowia - bezcenne. Niestety, sytuacja nie jest tak kolorowa. W owocach i warzywach można znaleźć szereg szkodliwych substancji. Skąd się tam biorą? Winna jest, oczywiście, uprawa roślin na masową skalę, a konkretnie - środki przy niej stosowane. Pocieszający jest fakt, iż normy europejskie są znacznie ostrzejsze niż te obowiązujące w Stanach Zjednoczonych.

Szkodliwe substancje w owocach i warzywach

Co potencjalnie szkodliwego można znaleźć w warzywach i owocach?

  • Pestycydy - stosuje się je aby ochronić rośliny przed szkodnikami, są toksyczne i bardzo groźne dla człowieka, wykazują bowiem m.in. działanie kancerogenne (rakotwórcze). Szkodliwe są nawet ich małe ilości.
  • Metale ciężkie - nie wnikają do roślin przez nawozy czy środki ochronne, ale z ziemi i powietrza (np. spalin samochodowych). Chodzi głównie o rtęć, kadm, ołów.
  • Azotany - ich obecność w owocach i warzywach to wina nawożenia. Same azotany nie są niebezpieczne, jednak już powstałe przez nie azotyny - tak. Zatrucie nimi wpływa na układ krwionośny - obniża ciśnienie krwi. Azotany są obecne przede wszystkim we wczesnych odmianach roślin, jednak dobra wiadomość jest taka, że aby się ich pozbyć wystarczy dokładne mycie.

„Brudna dwunastka” i „czysta piętnastka”

Ranking najbardziej i najmniej zanieczyszczonych warzyw i owoców jest tworzony w USA (aktualizowany co roku) i przystaje bardziej do tamtejszych norm, jednak warto się z nim zapoznać, ponieważ wiele roślin powtarza się lądując rokrocznie w jednym bądź drugim zestawieniu. Wynika to z faktu, iż pewne warzywa czy owoce mają większą zdolność do kumulowania zanieczyszczeń, a inne są w stanie się przed nimi skuteczniej „bronić".
Oto lista na rok 2015:

  • „brudna dwunastka" - jabłka, seler, pomidorki cherry, ogórki, winogrona, nektarynki, brzoskwinie, ziemniaki, groch zwyczajny, szpinak, truskawki, słodka papryka;
  • „czysta piętnastka" - szparagi, awokado, kapusta, melon cantaloupe, kalafior, bakłażan, grapefruit, kiwi, mango, cebula, papaja, ananas, kukurydza, groszek, bataty (słodkie ziemniaki).

Jak wybierać zdrowo

Powyższy ranking nie jest oczywiście wyrocznią i nie oznacza, że już na zawsze musimy zrezygnować z jedzenia (o, zgrozo!) pysznych jabłek czy ziemniaków. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że nawet te kupione nie w supermarkecie, a na straganie, niekoniecznie muszą być wolne od zanieczyszczeń.

Co można zrobić, aby zmniejszyć ryzyko szkodliwego wpływu niebezpiecznych substancji zawartych
w owocach i warzywach?

1. Przede wszystkim nie kupujmy tzw. nowalijek - wczesne warzywa i owoce, na które wiosną z utęsknieniem czekamy, były z pewnością szprycowane sporą ilością nawozów sztucznych i innymi substancjami mającymi przyspieszyć ich wzrost. Warto trzymać się sezonowych owoców i warzyw - to one powinny stanowić podstawę diety, a wybierając je możemy przypuszczać, że wyrosły w normalnym tempie bez sztucznych wspomagaczy. Istnieją też takie, które można kupować przez cały rok, jak jabłka, kapusta, marchewka czy buraki.

2. Ceny warzyw i owoców ze sklepów ekologicznych bywają powalające, ale jeśli gdzieś w pobliżu mamy takie miejsce, dobrze być na bieżąco z jego ofertą (czasem ceny znacznie spadają) i rozważyć zaopatrywanie się tam w niektóre produkty (najlepiej te, których „masowe" odpowiedniki mogą być najbardziej zanieczyszczone).

3. Preferujmy krajową produkcję, a więc np. jabłka z Polski, nie z importu.

4. Lepiej kupić produkty sprzedawane luzem, a nie pakowane.

5. Mrożonki są w porządku - warto korzystać w nich szczególnie wtedy, gdy na rynku ciężko o świeże, sezonowe produkty, czyli zimą i wczesną wiosną.

6. Najlepiej kupować warzywa i owoce bezpośrednio od rolników, jednak nie każdy ma taką możliwość. Kiedy udajemy się na lokalny targ, dobrze jest zwrócić uwagę na wygląd oferowanych produktów - czy wszystkie są umyte, idealne, duże i identyczne? Czasem te mniejsze i nieumyte oznaczają bardziej naturalną uprawę. Podobnie jak wielkość plonów - jeśli ktoś oferuje ograniczoną ilość, kilka kilogramów ziemniaków czy pomidorów, bardziej prawdopodobne że nie stosował do uprawy chemikaliów. Ważne też, aby rozmawiać ze sprzedawcami i po prostu pytać.

Jak myć warzywa i owoce?

Aby zmniejszyć ryzyko warto warzywa i owoce porządnie myć. Jeszcze zanim się do tego zabierzemy możemy je namoczyć, aby szkodliwe substancje częściowo się rozpuściły. Zamiast w wodzie można je moczyć i płukać najpierw w roztworze filtrowanej wody i octu (pół szklanki octu na 1 litr wody), a następnie w roztworze sody oczyszczonej i wody (1,5 łyżki sody na 1 litr wody). Ostatnim etapem jest umycie warzyw i owoców pod bieżącą, ciepłą wodą. Wszystko zajmie około pięć minut, a pozwoli na zminimalizowanie ryzyka spożycia chociażby pestycydów.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55