Nowalijki na talerzu przyszłej mamy
autor: Paulina Wójtowicz , 2010-06-07
Nowalijki, czyli przyszła wiosna
Pomidory, ogórki, rzodkiew, sałata, marchew, szpinak, pietruszka, szczypiorek, rzeżucha – te najpopularniejsze nowalijki od początku wiosny kuszą kolorami ze sklepowych półek i bazarowych kramów. I warto tej pokusie ulec. Wszystkie te warzywa zawierają mnóstwo witamin i substancji odżywczych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Pomidory np. są źródłem likopenu, który znany jest z przeciwdziałania zachorowaniom na nowotwory; marchew jest bogata w witaminy, karoteny i węglowodany; jedząc rzodkiewkę zaopatrzymy się w witaminę C, a szczypiorek pomaga w trawieniu i obniża ciśnieniu. Dla przyszłych mam warzywo nr 1 to sałata, która jest bogata w kwas foliowy – witaminę z grupy B, zalecanej kobietom starającym się o dziecko.
Piękne, dorodne i… sztuczne
Dorodna rzodkiew czy piękna czerwień pomidorów prezentują się bardzo okazale, jednak najczęściej jest to sygnał, że dojrzewały szybko i w nie do końca naturalnych warunkach. Ponieważ warunki atmosferyczne ostatnimi czasy nie są umiarkowane, rośliny, owoce i warzywa nie dojrzewają w odpowiednim dla siebie tempie. Czasem przy gruncie zbyt długo utrzymuje się przymrozek, innym razem padający deszcz zbyt mocno nawilży ziemię albo też zabraknie słońca, dzięki któremu w roślinach rodzą się odpowiednie substancje odżywcze (np. witamina C). Dlatego też coraz więcej upraw przenosi się do szklarni, gdzie roślinom zapewnia się optymalne warunki rozwoju. Jest on też na różne sposoby wspomagany – naturalnie użyźnioną ziemię zastępuje m.in. torf i mikroelementy, a kolor owocu czy warzywa otrzymywany jest wskutek zanurzenia go w roztworze, zawierającym składniki mineralne.
Grunt to zdrowie
Tak uprawiane nowalijki jakościowo nie odbiegają jednak od normy – są dojrzałe, posiadają niemal wszystkie (i w odpowiedniej ilości) substancje odżywcze. Różnicę można poczuć jedynie w smaku, bo szklarniowe nowalijki są uboższe o cukry, wytwarzane m.in. dzięki odpowiedniemu nasłonecznieniu. Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy uważać. Warzywa są nawożone i często ilość tych sztucznych substancji jest zdecydowanie większa niż to wynika z potrzeb rośliny. Szczególnie groźne są nawozy ze związkami azotu, które mogą doprowadzić do zatrucia, a w groźniejszych reakcjach organizmu także nowotworu żołądka. Nieświeże i zakażone najczęściej są też warzywa sprzedawane w straganach, ustawionych wzdłuż ulicy, w okolicy parkingu i innych miejscach podatnych na zanieczyszczenia, głównie spalinowe. Często dokładne umycie roślin nie pomaga, szczególnie gdy są one lekko nadpsute – zakażeniu ulega wówczas całe warzywo czy owoc, nie tylko skórka. Dlatego ważne jest, by nowalijki kupować u sprawdzonych sprzedawców, którzy oferują rośliny uprawiane w jak największym stopniu naturalnie. Można także zaopatrzyć się w te ekologiczne, do których uprawy używane są naturalne komposty, pozbawione azotanu (są jednak droższe i dostępne tylko w specjalnych punktach ze zdrową żywnością).
O czym należy pamiętać?
- Przed spożyciem surowych warzyw należy je bezwzględnie opłukać pod silnym strumieniem letniej wody i najlepiej obrać ze skórki lub wierzchnich liści itp.
- Warzywa można przygotować także na parze lub spożywać w formie przetworów – pozbawiamy ich jednak wtedy wielu substancji odżywczych. Z kolei surowe warzywa nie wszystkim służą – szczególnie uważać powinni na nie chorujący na zespół jelita nadwrażliwego, wrzody czy alergię.
- W trosce o zdrowie i bezpieczeństwo rodziny można także niektóre warzywa uprawiać na własnym parapecie. Szczególnie podatne na rozwój w domowych warunkach są rzeżucha, szczypiorek i pietruszka. Do doglądania roślinek można „zatrudnić” także dzieci, które później prawdopodobnie zjedzą je z większym przekonaniem.
- Nowalijki mogą być podawane w niewielkich ilościach dzieciom od 3. roku życia. Młodsze wszystkie witaminy i składniki obecne w warzywach znajdą w słoiczkowych posiłkach.
- Spożycie sztucznie nawożonych czy dojrzałych nowalijek w małych ilościach nie stwarza zagrożenia. Ważne, by nie traktować ich jako jedyne źródło pożywienia, ale raczej jako dodatek do posiłków (np. w formie sałatki czy dekoracji).
Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.
Wasze komentarze:
Bedac w ciazy unikalam nowalijek sklepowych . Jedynie bralam nowalijki od znajomych ,ktorzy maja dzialke i bylam pewna ,ze nie ma tam chemii.
Witam wszystkich.
Kupuje nowalijki glownie dla ozdoby talerza . Zwlaszcza uwazam na salate bo ta chlonie chemie jak gabka.Pierwsze ziemniaki sa jak dla mnie zbyt wodniste a truskawki oprocz ladnego wygladu i zapachu calkowicie pozbawione sa smaku.
Pozdrawiam. Ela.
Pewno jak kobieta zje lisc salaty czy truskawke to nic sie nie stanie ale po co kusic los.To przeciez nie zakaz jedzenia na cale zycie ale sytuacja ,w ktorej kobieta wyjatkowo powinna uwazac z jedzeniem w trosce o siebie a zwlaszcza malenstwo.
Najpopularniejsze artykuły
-
Dieta przyszłej mamy
Prawidłowe odżywanie kobiety w okresie...
-
Przyszła mama przy świątecznym stole
Święta Bożego Narodzenia kojarzą się nie tylko z...
-
Skutki niedoboru witamin w okresie ciąży
Ponieważ w dzisiejszych czasach już nie tylko...
-
Wpływ niedowagi na płodność oraz przebieg ciąży i porodu
Zauważalny spadek masy ciała może być wynikiem...
-
Wpływ nadwagi na przebieg ciąży i porodu
Nadwaga może być wrodzona lub nabyta - pierwsza...
-
Najstarsze i najzdrowsze rośliny na świecie, które można spożywać w ciąży
Lato minęło, czas więc zadbać o swoją odporność....
Forum
- +2 dni Konkurs bezinteresowna miłośc
- +5 dni ciąża pozamaciczna a miesiączk...
- +5 dni Waga w II trymestrze?
- +6 dni Spodnie ciążowe
- +6 dni Starajmy się razem cz.1


