Oszczędna mama - 5 sposobów na oszczędzanie

autor: Agata Cygan , 2016-01-14
Oszczędna mama - 5 sposobów na oszczędzanie
Dziecko to „inwestycja”, w którą na starcie trzeba włożyć naprawdę sporo pieniędzy. Oczywiście nie mamy zamiaru sprowadzać tej pięknej rzeczy, jaką jest macierzyństwo, do poziomu złotówek, ale wskazujemy kilka sposobów na to, jak nieco przyoszczędzić na wychowaniu maluszka.

Ubranka

Słynne powiedzenie, że maluch rośnie jak na drożdżach, ma w sobie sporo prawdy. A można to zauważyć przede wszystkim na ubrankach, które z dnia na dzień - stają się za ciasne! Z pewnością niejedna mama pamięta to ukłucie żalu, kiedy wyjmując z szafki nieużywane, wyjątkowo urocze śpioszki, body czy kaftanik zorientowała się, że dziecko - dawno z nich wyrosło i nigdy nie zdąży ich założyć. Zanim więc kupimy kolejny egzemplarz zastanówmy się, czy warto na niego wydać aż tyle...? Czy nie lepiej poprosić siostrę, szwagierkę czy koleżankę (o ile same jeszcze nie wpadły na ten pomysł) o użyczenie ubranek po własnym dziecku? Nie obawiajmy się, że nasz maluch je zniszczy - prawdopodobieństwo tego jest niemalże zerowe.

Dobrym pomysłem jest także odwiedzenie second handów. Współczesne sklepy z używaną odzieżą radykalnie różnią się od tych, jakie obserwowaliśmy jeszcze kilka lat temu. Dzisiaj często - gdyby nie nazwa sklepu - trudno byłoby się zorientować, że mamy do czynienia z towarem drugiej jakości. Ubrania elegancko wiszą na wieszakach, są czyste i zupełnie niezniszczone. Dlaczego? Z prostego powodu. Ich właściciele nosili je równie krótko, jak nosić będzie nasze maleństwo. Oczywiście ubranka trzeba raz jeszcze - dla pewności, wyprać i wypłukać w delikatnych środkach, a następnie wyprasować, ale zauważmy, że to samo powinniśmy zrobić - z każdym nowo zakupionym ubraniem. Nawet tym z sieciówki!

Sprzęty

Wielu rodziców decyduje się na zakup dziecięcych sprzętów (łóżeczko, wózek, kojec, fotelik, krzesełko do karmienia, bujak, przewijak itp.) dopiero kiedy dziecko przyjdzie na świat, bo przecież „po co zapeszać". Zapeszać faktycznie nie warto, ale nieco przyoszczędzić na tego rodzaju sprzętach - byłoby miło. Tym bardziej, że są to przedmioty dość drogie, które z czasem - zupełnie przestaną być potrzebne, a co więcej - zaczną zabierać cenne miejsce. Znacznie łatwiej będzie się ich pozbyć wiedząc, że nie wydaliśmy na nie fortuny...

Nie czekajmy więc do narodzin pociechy, ale rozejrzyjmy się nieco wcześniej, czy przypadkiem znajomi lub bliscy nie mają na zbyciu tego rodzaju przedmiotów. Może chętnie oddaliby je w dobre ręce, ale nie mają odwagi tego proponować, bo przecież „każdy chce mieć nowe". Jeśli nie mamy w rodzinie nikogo, kto mógłby posiadać tego rodzaju sprzęty, warto poszperać na serwisach aukcyjnych oraz tych, służących wymianie przedmiotów (typu Gumtree.pl czy Olx.pl). Może się okazać, że za grosze dostaniemy całkiem dobrej jakości sprzęt, a jego poprzedni właściciel - z wdzięczności, że wreszcie się go pozbył - zaoferuje nam nawet darmowy transport! Kiedy akcesoria przestaną być potrzebne, sami - bez żalu, możemy wystawić je na sprzedaż.

Zabawki

Kolejny pochłaniacz rodzicielskiego budżetu. Zanim jednak zdecydujemy się na zakup nowego kolorowego cuda techniki, pomyślmy o tym, że zanim dziecko w ogóle „nauczy się" bawić, będzie mnóstwo okazji, które bliscy i znajomi przypieczętują kolorowym podarunkiem (Mikołaj, Święta, Dzień Dziecka, urodziny, imieniny oraz - prawdopodobnie każde odwiedziny...). Zamiast więc wyposażać pociechę w kolejny wynalazek przemysłu zabawkarskiego, dajmy bliskim się wykazać.

A jeśli sami chcemy czymś obdarować pociechę, postawmy na zabawki potrzebne (tak, takie istnieją!) oraz takie, które posłużą mu na lata (jak chociażby zestaw lego, rower czy dmuchany basen) bądź podarujmy mu to, co mamy najcenniejszego - własny czas (np. zorganizujmy wspólny wyjazd za miasto). Pamiętajmy też, że obdarowywanie dziecka wcale nie jest najlepszym dowodem miłości. Jeśli nie przyzwyczaimy malucha od najmłodszych lat, że z każdej okazji powinien oczekiwać prezentu rzeczowego, naprawdę nie będzie na niego czekać!

Pokój dziecięcy

Oszczędzanie polega nie tylko na tym, by wydać mniej w danym momencie, ale także na tym, by wybrać rozwiązanie, które w dłuższej perspektywie okaże się bardziej ekonomiczne. Warto o tym pomyśleć, urządzając dziecięcy pokój. Zamiast kupować tapety i meble w kolorze różowym czy niebieskim bądź wybierać motywy typowo dziecięce, jak lalki czy misie, lepiej postawić na barwy neutralne. W przypadku dzieci najlepiej sprawdzą się pastele - kolory ciepłe i delikatne. Oczywiście z tych żywych barw także nie musimy rezygnować, ale najlepiej wprowadzić je za pomocą dodatków, które z pewnością wymienimy potem z mniejszym żalem. Misie i lalki - lepiej, jeśli będą „żywe", bo z tymi z tapety i tak nie można się pobawić...

Warto rozejrzeć się na meblami, które posłużą na dłużej niż dwa pierwsze lata. Dużą popularnością cieszą się w ostatnich czasach tzw. meble, które rosną razem z dzieckiem. Idea jest prosta - mają posłużyć zarówno kilku-, jak i nastolatkowi. Z wiekiem zmieniają się dziecięce potrzeby i zainteresowania - dzięki takim meblom czy sprzętom wystarczy wprowadzać drobne modyfikacje, które sprawią, że nadal będą one funkcjonalne.

Uważaj na promocje!

To prawda, że promocje są opłacalne. Niestety, zazwyczaj dla samego sklepu. Obniżki cen sprawiają, że kupujemy rzeczy, których w istocie wcale nie potrzebujemy lub potrzebujemy - w zdecydowanie mniejszej ilości. Pamiętajmy więc o tym, żeby nie kupować czegoś tylko dlatego, że właśnie jest w promocji - zastanówmy się, czy aby na pewno chcielibyśmy to mieć, gdyby nie fakt, że kosztuje mniej niż powinno? Nigdy nie kupujmy na zapas czegoś, czego wcześniej nie zdążyliśmy sprawdzić, a więc nie mamy pewności, czy jest dobre dla naszego dziecka, jak. np. kosmetyki.

Kiedy dziecko nieco podrośnie, dobrym sposobem na zaoszczędzenie jest rezygnacja z zabierania pociechy na zakupy. Maluszka zachwyci wszystko co kolorowe, więc nic dziwnego, że co drugą rzecz zapragnie wrzucić do koszyka.
---------
Mimo, że wydatki na dziecko wydają się być tym akurat elementem domowego budżetu, na którym nie można zaoszczędzić - warto próbować. Okazuje się bowiem, że istnieje sporo sposobów na to, by wydać mniej, nie lekceważąc żadnej z potrzeb nowego członka rodziny. A Wy, macie jakieś sprawdzone pomysły na oszczędzanie przy maluchu?

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

emilka123
2016-06-27

Witam. Dobrym sposobem na oszczędzanie jest też zamienienie rzeczy jednorazowych na takie które można używać wiele razy po umyciu lub praniu. :)

emilka123

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55