Poduszka dla niemowlaka – wygoda czy zdrowie?

autor: Paulina Wójtowicz , 2010-04-01
Poduszka dla niemowlaka – wygoda czy zdrowie?
Młodzi rodzice już u początków rodzicielskich obowiązków stają przed dylematem: czy podkładać dziecku pod główkę poduszkę, czy nie? Jeśli tak – kiedy, jaką i jakie mogą być tego konsekwencje? Niestety, nie znajdują jednoznacznej odpowiedzi. Wśród pediatrów wciąż pojawiają się rozbieżne opinie na temat szkodliwości spania dziecka na poduszce.

Jak miękko

Wydawać by się mogło, że poduszka jest stałym i nieodzownym elementem pościeli, którego używamy od zawsze z prostej przyczyny – by wygodniej się spało. Może właśnie dlatego młodym rodzicom tak trudno jest zdecydować, czy poduszka jest rzeczywiście potrzebna małemu dziecku, które spędza w łóżeczku niemal całą dobę. I często dochodzą do wniosku, że najważniejsze, by maluchowi było wygodnie. Układanie dziecka na dużej poduszce czy też obkładanie go nimi nie jest wprawdzie groźne, jednak – jak się okazuje – miękko wcale nie znaczy… zdrowo.

Co na to mięśnie?

Główka dziecka – wbrew obiegowym opiniom – wcale nie kształtuje się lepiej, będąc ułożona wyżej, np. na cienkiej poduszce. W ciągu całej doby przewraca się, czasem razem z tułowiem, na różne strony, co sprzyja właściwej koordynacji ruchowej i rozwojowi mięśni. Poduszka, niestety, utrudnia te ruchy. Brak swobody w poruszaniu może prowadzić do napinania mięśni szyjnych i grzbietowych, a w konsekwencji – do asymetrii główki. Kłopot mają też często mięśnie brzucha. Poducha jest zazwyczaj zbyt duża i leży także pod pleckami dziecka – nie pomaga to w pracy tej partii mięśni – dziecko może wówczas nienaturalnie odginać tułów do tyłu. Problem pojawia się też przy wszelkich niemowlęcych manewrach – podnoszeniu główki czy przekręcaniu. Poduszka bardzo utrudnia te odruchy, a dziecko nie potrafi sobie jeszcze poradzić, przesunąć przeszkody. Wiele maluchów lubi spać na brzuszku – to dla nich wszelkie poduchy (a szczególnie te podkładane pod całe ciałko) są najbardziej niebezpieczne – stanowią zagrożenie zdrowia i życia.

Sposób na ulewanie

Refluks to cofanie się treści żołądkowej do jamy ustnej na po-ziomie przełyku. Ulewanie, czyli wydostawanie się pokarmu na zewnątrz (np. w kąciki ust), jest związane z refluksem, ale nie zawsze jest jego konsekwencją.

Istnieją jednak przypadki, kiedy użycie poduszki (bądź zwiniętego ręcznika czy kocyka) będzie nie tylko niezabronione, ale nawet wskazane. Dzięki nieznacznemu podwyższeniu łatwiej będzie uporać się z refluksem żołądkowo-przełykowym – cofaniem treści żołądkowej do jamy ustnej. Podobnie przy ulewaniu, które dotyczy niemal połowy zdrowych maluchów i zdarza się nawet kilka razy dziennie. Jednym ze sposobów na walkę z nim jest ułożenie dziecka w takiej pozycji, aby w momencie „chluśnięcia” dziecko nie mogło zakrztusić się pokarmem. Służą temu m.in. specjalne poduszki z klinem, niegroźne dla kręgosłupa, a znacznie zmniejszające ryzyko zakrztuszenia się mlekiem podczas ulewania.

Wyjątek dla poduszki

Jeszcze jednym wyjątkiem od zdrowotnej reguły unikania poduszek dla niemowląt jest problem z oddychaniem. Lekarze zalecają układanie dziecka na niewielkiej poduszce, kiedy maluch ma np. katar. W każdym innym przypadku, jeśli rodzice widzą potrzebę wyższego położenia dziecka, należy podłożyć pod nogi łóżeczka książki bądź drewniane klocki, które pochylą pod odpowiednim kątem miejsce spania dziecka. A luksus poduszki lepiej odłożyć na później.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55