Powrót do pracy po rocznym urlopie rodzicielskim - jak to zrobić bezboleśnie dla siebie i dziecka?

autor: Agata Cygan , 2017-02-27
Powrót do pracy po rocznym urlopie rodzicielskim - jak to zrobić bezboleśnie dla siebie i dziecka?
Jak wspominają mamy, ten moment był dla nich niezwykle trudny. Nie ma co ukrywać - kiedy przebywamy z kimś codziennie, przez okrągły rok, niemalże 24 godziny na dobę, wizja rozstania nie napawa optymizmem. Tym, czego boimy się najbardziej, jest reakcja malucha, któremu na razie trudno wytłumaczyć, dlaczego właściwie musimy się rozstać.

Zadbaj o odpowiednią opiekę

Poczucie, że dziecko zostało w dobrych rękach, to podstawa. Tylko ono pozwoli nam w pełni skupić się na zawodowych obowiązkach (choć w pierwszych dniach czy tygodniach z pewnością będzie to trudne). Dlatego warto jak najwcześniej zacząć zastanawiać się nad tym, jak zorganizujemy opiekę nad maluszkiem po powrocie do pracy. Tym bardziej, że w niektórych przypadkach jest to wręcz konieczne - jeśli przykładowo rozważamy oddanie malca do żłobka publicznego, miejsce trzeba zarezerwować zaraz po urodzeniu dziecka, a i to nie gwarantuje sukcesu (paradoks, ale niestety prawdziwy).

Bez względu na to, jaki rodzaj opieki chcemy zapewnić naszemu dziecku, powinniśmy go dobrze sprawdzić - żłobek warto odwiedzać wspólnie z dzieckiem jeszcze na długo, zanim maluszek zostanie w nim sam. Dzięki temu dziecko oswoi się z nowym miejscem, zabawkami, opiekunami, a to pozwoli mu łatwiej zaadaptować się do nowej rzeczywistości, kiedy przyjdzie mu pozostać w niej bez rodziców. Jeśli myślimy o zatrudnieniu opiekunki, w pierwszej kolejności popytajmy znajomych - niania z polecenia to zdecydowanie najlepsze rozwiązanie. Kiedy już wybierzemy konkretną osobę, postarajmy się poznać ją razem z malcem. Dajmy jej dwa, trzy tygodnie na nawiązanie kontaktu z dzieckiem - pod okiem rodziców. Kiedy zobaczymy na własne oczy, że między opiekunką a dzieckiem rodzi się nić porozumienia, zaobserwujemy jej zachowanie względem malca, będzie nam znacznie łatwiej powierzyć w jej ręce nasz najcenniejszy skarb.

Przyzwyczajaj dziecko do swojej nieobecności

W czasie urlopu macierzyńskiego mama jest osobą, która spędza z dzieckiem najwięcej czasu - ta dwójka przebywa ze sobą praktycznie 24 godziny na dobę. Nic więc dziwnego, że rozstanie będzie dla dziecka nie tylko trudne i bolesne, ale po prostu niezrozumiałe. Dlaczego mama nagle wychodzi i nie wraca przez kilka godzin? Co się stało? Takiemu maleństwu trudno to racjonalnie wytłumaczyć, przekonać je, że tak trzeba, że to normalne, że mama nadal je kocha i na pewno wróci. Dlatego tak ważne jest, by każda mama miała też czas dla siebie - to istotne nie tylko ze względu na nią samą (odpoczynek od matczynych obowiązków jest wręcz konieczny do nabrania sił i energii), ale także - a może przede wszystkim, na dziecko.

Jeśli malec od początku będzie przyzwyczajany do tego, że od czasu do czasu zostaje sam na sam z tatą czy nawet dziadkami, z czasem zacznie rozumieć, że kiedy mama znika, to wcale nie znaczy, że na zawsze. Powtarzalność takich sytuacji pozwoli mu pojąć, że mama zawsze wraca, że świat bez niej nie jest aż taki szary, jak mogłoby się wydawać (choć oczywiście w jej obecności wszystko nabiera zdecydowanie żywszych barw!) Spędzanie czasu bez dziecka jest też korzystne dla samej mamy - kobietom, które przez pierwszy rok życia malca praktycznie się z nim nie rozstawały, jest zdecydowanie trudniej wrócić do życia zawodowego. Mamy te opowiadają, że w pierwszych dniach, a nawet tygodniach rozłąki nie mogły przestać myśleć o dziecku, miały poczucie, że krzywdzą je swoją nieobecnością. Jeśli mama już od początku przyzwyczai się do rozstań z malcem, powrót do pracy będzie zdecydowanie łatwiejszy.

Znajdź czas dla dziecka

Kluczem jest zadbanie o to, by powrót mamy do pracy nie był dla dziecka szokiem - obróceniem jego dotychczasowego świata o 180 stopni. Jeśli będziemy je do niego przyzwyczajać powoli i stopniowo, zniesie rozstanie zdecydowanie łatwiej. Ważne jest nie tylko to, jak przygotujemy malca do rozstania, ale też to, jak zorganizujemy tę nową rzeczywistość. Zróbmy wszystko, by mimo natłoku nowych obowiązków każdego dnia znaleźć czas dla dziecka. To prawda, że nadal większą część czasu będzie spędzać na zabawie - w żłobku czy z nianią, ale to nie znaczy, że nie będzie potrzebowało zabawy z nami.

Nie możemy ograniczyć czasu spędzanego z malcem do kąpieli i kolacji - to za mało. Dziecko potrzebuje naszej obecności i czasu tak samo, jak wcześniej i nawet najlepiej zorganizowana opieka mu ich nie zastąpi. Nic się nie stanie, jeśli odkurzymy mieszkanie dwa razy w tygodniu zamiast codziennie, a sterta niewyprasowanych ubrań poleży o dwa dni dłużej. Najgorsze, co może się stać, to sytuacja, w której naszemu dziecku będzie brakowało czasu i uwagi rodziców.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55