Prawa Murphy'ego dla ojców

autor: Marcin Bielowicz , 2009-10-26
Prawa Murphy'ego dla ojców
Jak najlepiej poradzić sobie z ciężarem pierwszych tygodni bycia ojcem, kiedy miłe wieczory z żoną odchodzą do lamusa, a Twoich wyjść z kolegami nie pamiętają nawet najstarsi górale? Wychodzi na to, że jedynym lekarstwem jest śmiech, bo inaczej... byłoby krucho. Całe szczęście, że są jeszcze prawa Murphy’ego.

Prawo 1: Jeśli wszystko idzie bez przeszkód, właśnie wchodzisz w pułapkę

Najpierw jesteście tylko we dwoje, młodzi i wolni – także od wielu obowiązków. Robicie to, co lubicie, staracie się unikać wszelkich obciążeń i zobowiązań. Czy były to samotne wieczorki w domu lub w kawiarniach, czy wspólne wypady ze znajomymi – żyliście tak, jak wam najbardziej pasowało. Pewnego razu doszliście do wniosku, że dojrzeliście do decyzji o posiadaniu dziecka – zdecydowaliście się. I wtedy właśnie kończy się bajka, a zaczyna druga, zupełnie inna historia – żyjecie i dzielicie wasze dni z kimś trzecim. Tym kimś jest wasze dziecko.

Prawo 2: Jeśli coś może pójść źle, pójdzie źle na pewno

Aby łatwiej było Ci przejść bez szwanku przez zasieki, jakie czekają na młodego tatę, spróbuj podejść do tego z dystansem. Pamiętaj – zgodnie z prawem Murphy’ego jeżeli coś może pójść źle to pójdzie źle na pewno. Jeśli przygotujesz się na tę nieuniknioną ewentualność, wszystko co najwyżej – pozytywnie – Cię rozczaruje.

Prawo 3: Jeśli masz mieć kłopoty przez dziecko, nie będziesz długo czekać

Pierwszy i podstawowy kłopot, przed jakim staje chyba każdy mężczyzna, który po raz pierwszy zostaje ojcem, to kwestia, a raczej obawa o zagrożenie własnej pozycji. Dziecko staje się w oczach taty rywalem – w końcu jest to jakaś (w przypadku syna nawet męska) konkurencja w walce o względy kobiety. 

Pamiętaj! – Jeśli dziecko się nie budzi teraz, to tylko po to, aby obudzić się później i to w najmniej odpowiednim momencie.

Prawo 4: Im dłużej przygotowujesz posiłek dla dziecka, tym mniej mu będzie smakować

Obowiązki i zadania, które pojawiają się wraz z dzieckiem, całkowicie odmieniają porządek dnia i rewolucjonizują dotychczasowe życie młodych rodziców.

Drugi problem, któremu w równym stopniu muszą stawić czoła młodzi rodzice, to koniec słodkiego, miłego życia (przynajmniej na kilkanaście najbliższych lat), ponieważ ilość obowiązków i zadań, które pojawiają się wraz z dzieckiem, całkowicie odmienia porządek dnia i dotychczasowe przyzwyczajenia. Przewijanie, nocne pobudki, karmienie na żądanie – to tylko niektóre z elementów, jakie – szczególnie jeśli to pierwsze dziecko – mogą zaleźć za skórę.

Prawo 5: Im milszy zapowiada się wieczór, tym częściej budzi się dziecko

Następnym ciężkim, problemem są zawirowania w strefie intymnej – po porodzie kobieta najczęściej zmaga się z problemami natury emocjonalnej i osłabieniem fizycznym, a w dodatku nie możecie liczyć na intymność i czas, jaki byliście w stanie poświęcać sobie wcześniej. Nawet jeśli przed ciążą nie było o ten czas łatwo, należy przygotować się na spore rozczarowania, bo o wolną chwilę będzie jeszcze trudniej.

Prawo 6: Jeśli dziecko ma być czyste, coś innego musi się zabrudzić

Można więc powiedzieć: wiemy co nas czeka, ale jak temu zaradzić, co robić? Jedynym wyjściem jest podjęcie wyzwania losu i wspólny wysiłek w celu wykonania tej, zdawałoby się, tytanicznej pracy.

Wysiłek opłaci się, a widocznym rezultatem będzie coraz lepsza „współpraca” dziecka. Czas jest waszym sprzymierzeńcem.

Im bardziej będziecie sobie pomagać, tym łatwiej przyjdzie wam przejść przez ten, niewątpliwie trudny, okres w waszym życiu. Z biegiem czasu wysiłek opłaci się, a widocznym rezultatem będzie coraz lepsza „współpraca” dziecka. Tak naprawdę to czas jest waszym sprzymierzeńcem, a kolejne dni będą przynosiły dłuższy sen brzdąca w nocy, krótszy w dzień, mniej stresu, nerwów i niepokoju.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

ILONA
2009-10-26

Przyjscie na swiat dziecka to ogromny sprawdzian dla tatusiow, ktorzy swoje niekiedy beztroskie zycie zamianiaja na opieke nad dzieckiem. Jedni przechodza przez to gladko a innym ciezko sie tak przestawic- wazne by wybrac to co dla Was Panowie jest najwazniejsze :)

ILONA
mariloth
2009-10-26

I wszystkie te prawa sprawdzają się w praktyce:)

mariloth
ILONA
2009-10-26

Wypisz- wymaluj problemy dnia codziennego .. niestety mało optymistyczne :/

ILONA
symbiosis11
2009-10-27

No takie zycie jest :) Nic nie jest idealne, zawsze sie cos dzieje, nigdy nie bedzie wiecznei dobrze. Dlatego dobrze sobie zdawac z tego sprawe i byc jak co pozytywnie zaskoczonym.

symbiosis11
zabka300
2009-10-28

Ja tego prawa drugiego sie zawsze trzymam. I zawsze mi sie sprawdza :)

zabka300
WiolaKrk
2009-10-28

Najlepiej kiedy coś idzie nie tak zacisnac mocno zeby i nie poddawac sie - gdy odpuscimy wszystko bedzie szlo nie tak jak trzeba:/ Najwazniejsze jest optymistyczne podejscie bo wtedy można góry przenosić :)

WiolaKrk
renia
2009-10-31

Fajne te prawa i uwazam,ze kazdy przyszly ojciec powinien sie z nimi zapoznac. Przynajmnie kiedy urodzi sie dziecko bedzie choc po czesci przygotowany na to co go czeka.Niestety wielu ojcow idealizuje te pierwsze dni a rzeczywistosc nie bywa juz tak kolorowa.

renia
Basia25
2009-11-06

Dokladnie- pojecie niektorych tatusiow o zajmowaniu sie dzieckiem jest w wiekszosci wyidealizowane (bo przeciez co to za trudnosc zajac sie dzieckiem lub przygotowac mu cos jedzenia), a kiedy w poblizu zabraknie mamy to rzeczywistosc wyglada nieco inaczej :) Nie mowie absolutnie o nieumiejestnosci zajmowania sie dzieckiem przez ojcow, ale warto jednak czasem zalozyc ze cos moze nie wyjsc a potem sie milo rozczarowac a nie odrazu szok, niewiadomo co robic i bach- wtedy wolanie tatusiow o ratunek ;)

Basia25
domi
2009-11-15

Generalnie panowie pragna nam kobietom pokazac,ze wychowywanie dziecka to nic trudnego i swietnie dadza rade sami bez naszych wskazowek i pomocy.Jak czesto slyszymy: Idz,idz i o nic sie martw dam sobie rade.
Dobrze jesli tak bedzie rzeczywiscie.Niestety znam przypadki,ze nawet gdy mezczyzna sobie nie radzi to i tak za nic sie nie przyzna i dopiero od sasiadow dowiadujemy sie ,ze dziecko bardzo plakalo ale wedlug meza, partnera bylo wszystko ok.Dlatego warto czasem na moment wrocic do domu ,przeciez kazda z nas mogla cos zapomniec.

domi

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55