Samotna mama bez wyrzutów sumienia
autor: Paulina Wójtowicz , 2010-02-15
Po pierwsze, nie jesteś sama
Samotność z wyboru bądź przymusu nigdy nie jest łatwą decyzją. Tuż po jej podjęciu pojawia się ulga i utwierdzanie się w jej słuszności. Jednak wkrótce potem przychodzi uczucie osamotnienia, które potrafi wpędzić nawet w depresję. Ale nie musi. Pamiętaj, że samotność to odczucie, nie stan faktyczny. Doskonale wiesz, że nie jesteś i nie będziesz sama. Nawet jeśli kontakt z rodziną jest nikły, a znajomi są zajęci – masz przy sobie kogoś, kto kocha cię bezwarunkowo. Dziecko jest Twoim największym skarbem i nie powinnaś w żaden sposób okazywać mu, że mimo jego obecności doskwiera ci samotność. To, że nie masz u swego boku ojca dziecka i życiowego partnera nie jest końcem świata i nie oznacza, że już zawsze będziesz działać w pojedynkę.
Po drugie, masz więcej siły niż myślisz
Wydawać by się mogło, że samemu żyć jest trudno. Ale co, gdy we dwoje żyć się nie da? Rozstanie sprawia, że energia życiowa ulatuje z Ciebie jak powietrze z balonu, a perspektywa samotnego wychowania malucha nie napawa optymizmem. Mnożące się formalności, całodobowa opieka nad dzieckiem, próba utrzymania siebie samej w pionie, obowiązki, o których istnieniu nie miałaś pojęcia, a które teraz wykonać musisz bez mrugnięcia okiem – to wszystko sprawia, że opadasz z sił i masz wrażenie, że dłużej już nie dasz rady. To całkiem normalne uczucie – masz prawo się tak czuć. Ale to, czy znajdziesz nowe pokłady sił do wykonania kolejnych zadań i podjęcia kolejnych wyzwań zależy od tego, na ile twoje myśli kierują się w stronę „jutra”, a na ile uparcie ograniczają się do „dziś”. Wypełnienie wcześniej ustalonych planów i przeżycie dnia zgodnie ze stałym schematem nie oznacza, że kolejny dzień będzie taki sam. Spoglądając w przyszłość, postaraj się dostrzec nowe możliwości, sporządź plany, ukonkretnij marzenia. Nie ma rzeczy niemożliwych dla tego, kto wierzy. I pamiętaj, nie musisz być idealna. Ważne, by chwilowa niemoc nie demobilizowała Cię. Twój wewnętrzny paraliż jest przeszkodą dla psychologicznego rozwoju dziecka.
Po trzecie, odpowiedzialność
Jednym z pierwszych psychicznych problemów po rozstaniu jest dojmujące poczucie winy wobec dziecka. Myśl o tym, że przez nieporozumienia i nieporadność dwojga ludzi niewinny maluch będzie pozbawiony stałej obecności ojca, wpędza często w rozpacz. A nie powinno. To naturalne, że czujesz żal, ale wzajemne oskarżenia niczemu nie służą. Lepiej, żeby dziecko wychowywało się w atmosferze miłości i troski, a nie kłótni. Oddanie jednego rodzica rekompensuje niemoc lub nieprzystosowanie do sprawowania rodzicielskich obowiązków drugiego. To, w jaki sposób realizujesz swój wybór (czy to spowodowany czynnikami zewnętrznymi, a więc przymusowy, czy wynikający z własnego wnętrza) rzutuje na przyszłość dziecka. Nawet, jeśli powodem rozstania nie jesteś Ty i Twoje zachowanie, powinnaś wziąć odpowiedzialność za swoją decyzję wobec dziecka, które dorośnie bardzo szybko i równie szybko zada niewygodne pytania. Ono nie wie, dlaczego rozeszłaś się z partnerem, więc nie ma potrzeby tworzenia nowej historii. Ważne, by nie spychać odpowiedzialności za wasz wybór na czynniki, które miały z tym niewiele wspólnego. A więc odpowiedzialność, ale świadoma i nie pogrążająca ani Ciebie w rozpaczy nad własnym losem, ani dziecka w półprawdzie.
Po czwarte, świadome macierzyństwo
Samotne macierzyństwo to także macierzyństwo świadome. Potrzeby dnia codziennego kształtują w Tobie niezależność i samodzielność – udaje się to, czemu nie wróżyłabyś (szczególnie w swoim wykonaniu) niczego dobrego.
W konsekwencji wzrasta pewność siebie i poczucie własnej wartości. Stajesz się świadoma tego, kim jesteś i kim musisz być, by Twoje dziecko wychowało się w dobrych warunkach i prawidłowo rozwijało swoje umiejętności. Klasyczna już (i wciąż uniwersalna) prawda mówi, że spełniona mama to szczęśliwe dziecko. Szukaj więc sposobów na spełnienie się. Dziś może to być wypełnienie wszystkich zaplanowanych punktów dnia, jutro dojrzała decyzja o pozostawieniu malucha pod opieką i wykorzystanie wolnej chwili na relaks. Zadowolona i wypoczęta mama daje swemu dziecku dużo więcej radości. Świadome macierzyństwo to także roztropne wyzwalanie emocji. Nie próbuj otoczyć dziecka podwójną (za siebie i nieobecnego ojca) dawką miłości, bo nadmiar czułości i nadopiekuńczość może mu po prostu zaszkodzić. Bądź zwyczajną mamą – dzięki tej naturalności, stojąc na pozycji samotnego rodzica, stajesz się bohaterką dnia codziennego.
Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.
Wasze komentarze:
Wychowywanie dziecka to nie latwa sprawa.Jesli do tego mama jest sama i nie moze liczyc na pomoc ojca dziecka to jest jeszcze trudniej.Ale taka sytuacja moze rowniez sie zdarzyc w tzw.pelnym zwiazku gdzie wszystkie obowiazki i trud wychowania dziecka i tak spoczywaja tylko na matce. Wazne aby w tym zabieganym zyciu umiec znalezc chwile dla siebie bo tak jak mowi artykul zadowolona mama to i szczesliwe dziecko.
Ja sama jestem mama, ktora sama wychowuje dziecko. I racja - nie jest to latwe. Ciesze sie , ze moja mama jest w stanie mi pomoc, nie tylko fizycznie ale i psychicznie. Dzięki temu jestem silna i wcale sie nie zalamuje, ze jestem sama, bez ojca dziecka.
Lepiej i spokojniej zyc samemu i wychowywac dziecko niz byc z mezczyzna, na ktorego nie mozna liczyc .Wazne jednak aby miec kogos kto nas wesprze, wyslucha i pomoze gdy trzeba.Moze to byc mama jak u Zabki300, przyjaciolka, kuzynka,sasiadka.Samotna wcale nie oznacza sama.
Nie jest łatwo samotnie wychowywać dziecko ale kto powiedzial ze bedzie łatwo? Radze sobie jak moge i moge z czystym sumieniem powiedziec ze wychodzi mi to nawet dosyc dobrze. Po rozwodzie z mezem wychowywanie dziecka spadlo jedynie na mnie. Bywa roznie ale staram sie by coreczce niczego nie brakowalo. Zdaje sobie sprawe ze jestem silna i odpowiedzialna kobieta. W dodatku w trudnych sytuacjach moge liczyc na bliskich mi ludzi i rodzine.
Witam wszystkich.
A niby czemu samotna mama ma miec wyrzuty sumienia? Wyrzuty sumienia moze miec jedynie wtedy gdy zaniedbuje swoje dziecko.
Pozdrawiam .Ela.
Najpopularniejsze artykuły
-
Dwuletni przedszkolak – science fiction?
Według nowego projektu Ministerstwa Edukacji, od...
-
Piasek w oczach dziecka – jak pomóc?
Ciepły, słoneczny dzień w mieście i chwila czasu...
-
Dziecięca bryka, czyli jak kupować wózki
Edyta, mama 3-letniego Maxa, twierdzi, że wybór...
-
Wychowanie bliźniaków – zawsze tak samo i zawsze po równo?
Będziecie rodzicami… bliźniąt! Ta wiadomość w...
-
Czas na… rowery
Ile lat powinno mieć dziecko, by zacząć uczyć je...
-
Miganie – wyraża więcej niż tysiąc słów!
Czy Wasze dziecko często wskazuje rączką na różne...
Forum
- +2 dni Konkurs bezinteresowna miłośc
- +5 dni ciąża pozamaciczna a miesiączk...
- +5 dni Waga w II trymestrze?
- +6 dni Spodnie ciążowe
- +6 dni Starajmy się razem cz.1


