Smoczek a karmienie piersią

autor: Agnieszka Kęsek , 2016-10-10
Smoczek a karmienie piersią
Wielu świeżo upieczonych rodziców zastanawia się, czy dawać dziecku smoczek, czy może nie pokazywać mu tego wynalazku. Obawiają się, że będzie to jedyny uspokajacz, że maluch za bardzo się do niego przyzwyczai. Kolejne pojawiające się pytanie to: czy skoro dziecko dostaje pierś, powinno dostawać także i smoczek? A może to tylko nieszkodliwy gadżet, który nie ma żadnego wpływu na malucha?

Pierwotna potrzeba ssania

Dziecko rodzi się z bardzo silną potrzebą ssania. Oczywiście, naturalnie, aby ją zaspokoić zwróci się do maminej piersi. Bo karmienie piersią to nie tylko dawanie dziecku pokarmu, odżywianie go, zapewnianie optymalnego rozwoju i budowanie jego odporności. Równie ważne jest zaspokajanie potrzeby bezpieczeństwa, potrzeby bliskości. Dziecko czuje, że mama jest obok (to uproszczenie, bo noworodki do pewnego momentu „uważają", że one i mama to w zasadzie jedno) i uspokaja się. Karmienie to także czynność ważna dla rozwoju niemowlaka, chociażby nauka koordynacji (ssanie, oddychanie, przełykanie w jednym momencie).

Smoczek – zamiennik piersi

Każde dziecko jest inne. Jednym wystarczy karmienie piersią - ich potrzeba ssania zostaje w taki sposób zaspokojona. Inne mogłyby w zasadzie nie odchodzić od piersi, potrzebują o wiele więcej bliskości. Mogłyby ssać cały czas. To zależy od temperamentu malucha, jest po prostu cechą indywidualną (choć np. może być związane także z przebiegiem porodu). Ale żadna mama nie wyobraża sobie chyba, że spędzi pierwsze miesiące życia dziecka z maluchem uczepionym piersi bez przerwy. Jasne, że to piękne przeżycie, ale przecież jakikolwiek czas dla siebie mieć trzeba.

Praktycznie każde dziecko ma potrzebę tzw. ssania nielaktacyjnego, czyli niezwiązanego z głodem. Takie ssanie ma na celu uspokojenie dziecka, rozładowanie emocji i zapewnienie mu poczucia bezpieczeństwa.

Lepszy niż kciuk

Maluch, który cały czas potrzebuje ssać, a pierś została mu zabrana, może przerzucić się na swój kciuk. To nie jest najlepsze rozwiązanie. Kciuk odkształca zęby i podniebienie bardziej niż smoczek (jest twardszy), a i z dbaniem o jego higieniczność może być problem... Do tego - kciuka nie da się schować, zabrać dziecku, wyrzucić. Kciuk będzie zawsze. Jeśli więc nie on, to co? Właśnie w takich sytuacjach smoczek może stać się zamiennikiem piersi.

Używanie smoczka z rozwagą

To nie jest tak, że każde dziecko MUSI mieć smoczek, musi go ssać. Na pewno bardziej potrzebują go te maluchy, które nie są karmione piersią, one też chętniej go powitają. Dzieci karmione tylko piersią częściej smoczki odrzucają, bo te zbyt różnią się budową od sutka.
To media i reklamy przyzwyczaiły nas do widoku niemowląt ze smoczkami. Nieodłączne atrybuty uroczego dzieciaczka - pieluszka i smoczek. Pozornie jest nieszkodliwy, bo co niby co strasznego mogłoby wyniknąć ze ssania smoczka? Cóż, badania wskazują, że nie pozostaje on bez wpływu na malucha. Nie ma powodu do paniki, poniższa lista zagrożeń ma tylko uświadomić, że smoczek nie może być lekiem na całe zło i nie można używać go bez opamiętania.
Jakie ewentualnie szkody może wyrządzić ssanie smoczka?

  • Zapalenia ucha środkowego.
  • Wady zgryzu, wymowy.
  • Infekcje grzybicze w ustach.
  • Smoczki lateksowe mogą wywoływać alergię (obecnie większość smoczków robiona jest jednak z silikonu).
  • Dziecko może się od niego uzależnić.
  • Może wpływać na laktację i przedwczesne odstawienie dziecka od piersi.

Smoczek a laktacja

Warto pochylić się nad tym ostatnim zagadnieniem, a mianowicie wpływem smoczka na laktację. Generalna zasada jest taka, że kiedy maluch karmiony jest piersią, nie powinno się dawać mu smoczka co najmniej do ukończenia pierwszego miesiąca życia. Dlaczego? Ponieważ włączenie smoczka u noworodka może negatywnie wpłynąć na laktację. Lepiej poczekać do momentu, kiedy wszystko się unormuje. Maluszek ssący smoczek przy piersi rozleniwia się, nie chce ssać, nie robi tego tak chętnie. Ssanie piersi wymaga też odpowiedniej techniki. Mieszanie w pierwszych tygodniach życia dziecka smoczka z piersią sprawia, że jej nauka jest zaburzona.

Niektóre badania wskazują, że używanie smoczka może doprowadzić do tego, że dziecko za wcześnie odstawi się od piersi. Złym pomysłem jest też przesuwanie, opóźnianie karmienia przez podawanie smoczka. Nie można też używać go jako metody uciszenia malucha, gdy płacze. Trzeba pamiętać, że dla noworodka płacz to sposób manifestacji głodu, strachu, dyskomfortu, potrzeby bliskości... Smoczek nie może być na to jedyną odpowiedzią! Jeśli dziecko ewidentnie uspokaja się tylko kiedy podaje się mu pierś, chce ssać własną pięść albo kciuka - wtedy faktycznie chodzi o ssanie nielaktacyjne i można maluszka ukoić dając mu smoczka.

Wniosek jest prosty - smoczek jest w porządku, ale wtedy, kiedy faktycznie zachodzi taka potrzeb. Chodzi np. o sytuacje, kiedy maluch musi ssać non stop i dochodzi do tego, że gdy nie ma w ustach ani piersi, ani smoczka, nie może zaznać spokoju (tym samym mama też nie ma co na niego liczyć). Jeśli do tego dziecko nie ma problemów ze ssaniem piersi, z jedzeniem - nic złego się nie stanie jeśli zaproponujemy mu smoczek.

Na co zwracać uwagę?

Jeśli używamy smoczka, musimy pamiętać o kilku istotnych zasadach:

  • trzeba zmieniać go często, co około 3 miesiące,
  • często go odkażać,
  • nie maczać w słodkościach,
  • nie przypinać ani nie przywiązywać do rączek czy ubrania,
  • nie zostawiać dziecku smoczka na cały dzień, wtedy faktycznie maluch może się od niego uzależnić i ciężko będzie go odzwyczaić,
  • można używać go kiedy dziecko zasypia.
drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55