Sprawdź, czy masz "high need baby"!

autor: Agata Cygan , 2014-11-17
Sprawdź, czy masz
Wymagające, nieustępliwe, płaczliwe, krzykliwe, wiecznie niezadowolone. Słowem – wyczerpujące. Zanim sama uwierzysz w komentarze padające z otoczenia: Chyba ma ADHD, sprawdź, czy przypadkiem nie wychowujesz tzw. high need baby!

Skąd się wzięło?

Pojęcie to zyskało popularność za sprawą pediatry, dr Williama Searsa i jego żony Marthy, autorów popularnych poradników o rodzicielstwie, a obecnie także - rodziców ośmiorga dzieci. Czwarta pociecha - w przeciwieństwie do pozostałych, wyjątkowo dała rodzicom popalić, a swoją niezwykłą aktywność ujawniła tuż po narodzinach.

Dziecko okazało się nader wymagające i ciągle żądało spełnienia swoich zachcianek, co najistotniejsze - natychmiast. Jeśli było głodne - jedzenie musiało dostać w tzw. tej chwili, jeśli się wyspało - nie uleżało w łóżeczku ani minuty dłużej. Co jednak najgorsze, swoje potrzeby wyrażało przeraźliwym płaczem, krzykiem i wrzaskiem. Na dziecko nie działały żadne metody uspokajające poza - natychmiastowym spełnieniem jego zachcianek.

Jeżeli czytając te słowa w pełni solidaryzujesz się z rodzicami i masz wrażenie, że rozumiesz ich jak nikt inny, prawdopodobnie sama wychowujesz tzw. high need baby, czyli szczególnie wymagające niemowlę!
Pytanie, skąd high need baby wzięło się właśnie u ciebie? Jeśli jest twoim pierworodnym dzieckiem, prawdopodobnie obwiniasz samą siebie za brak doświadczenia w wychowaniu, brak wiedzy na temat rodzicielstwa, złe podejście czy słabość charakteru. Jeśli to twoja kolejna pociecha, a poprzednie są grzeczne jak aniołki (nieważne, że sprawę z tego zdałaś sobie dopiero po urodzeniu „diabełka"), sprawa się komplikuje. Bo jeśli to nie jest kwestia wychowania, to czego? Genów?

To samo pytanie zadawało sobie małżeństwo Searsów, bo poprzednie dzieciaki w niczym nie przypominały roszczeniowej Hayden. Te i wiele innych, szczegółowych obserwacji, pozwoliło im na ustalenie nowego typu noworodka, który nieco różni się od swoich rówieśników. Jak rozpoznać, czy my także mamy z nim do czynienia?

Cechy high need baby

Rodzice, którzy mają szczęście wychowywać high need baby, z pewnością nie potrzebują poniższych wskazówek. Potrzebują co najwyżej - współczucia. O tym, że ich niemowlę jest szczególnie wymagające są wręcz przekonani i nie trzeba im tego udowadniać. A jednak, podajmy te najbardziej typowe cechy, aby przekonać ich, że nie są sami i podobne „modele" trafiają się też innym - normalnym rodzicom.

Nadmierna aktywność - to jedna z najbardziej charakterystycznych cech high-need baby. Ono po prostu nie potrafi uleżeć w miejscu. A jeśli już się zdarzy, że wyczerpane ciągłym płaczem, pozwoli sobie na chwilę bezruchu, absolutnie nie zgodzi się na przykrywanie kocykiem czy kołderką. Dotąd będzie się wyginać i prężyć, aż rodzice pozbawią je tych wszelkich krępujących ruchy elementów.

Częste pobudki - high-need baby jest aktywne bez względu na porę dnia. I nocy. Śpi, bo musi, ale zwykle na tyle płytko, żeby obudzić się z byle powodu. Jego ponowne uśpienie często okazuje się nie lada problemem, dlatego niektórzy rodzice chodzą koło malca na palcach i szepczą nawet, jeśli przebywają w innym pomieszczeniu.

Gwałtowne reakcje - bo jak już się obudzi, inni także mogą zapomnieć o spaniu. High-need baby gwałtownie domaga się natychmiastowych reakcji na swoje potrzeby, a ich istnienie zgłasza -bezpardonowo.

Ciągłe wymagania - poza tym, że domaga się ciągłej uwagi, żąda nieustannego zabawiania, noszenia na rękach, usypiania, a nawet spania z rodzicami. To dlatego na takie szkraby mówi się niekiedy - nieodkładalne.

Nieustanne niezadowolenie - jeśli maluch nie jest z czegoś zadowolony, po prostu nie ustanie, dlatego lepiej nie wyprowadzać go z równowagi. Powodów do niezadowolenia miewa mnóstwo, a nawet, gdy ich braknie - szybko je znajdzie. W jaki sposób? Zmieniając zdanie! Jeśli high-need żąda wzięcia na ręce, rodzic świadomy ewentualnych konsekwencji, szybko wyciąga doń ramiona. Tymczasem, ono być może zdążyło już zmienić preferencje i wcale nie ma ochoty na noszenie! Z pewnością nie omieszka o tym powiadomić.

Domaganie się częstego karmienia - mało śpi, ciągle krzyczy, jest nadzwyczaj aktywne - nic dziwnego, że potrzebuje więcej energii niż inne niemowlęta. Tym sposobem high need baby nieustannie jest głodne! Nie zwraca uwagi na żadne przepisowe pory posiłków czy odstępy między karmieniami. Jak łatwo się domyślić, jest to szczególnie trudne do udźwignięcia dla kobiet karmiących naturalnie...

Nadwrażliwość - high-need baby jest niezwykle wrażliwe, czego dowodem jest wspomniana już awersja do kocyków i kołderek. Nadmiernie reaguje także na światło, głos i wszelkie inne czynniki, które uzna za ingerujące w jego spokój.

Co z niego wyrośnie?

Rodzice high need baby, w myśl powiedzenia: małe dziecko - mały kłopot, duże dziecko - duży kłopot, nawet nie chcą myśleć o tym, co ich czeka, kiedy pociecha podrośnie. Na szczęście specjaliści są zdania, że wiele cech, w dzieciństwie uznawanych za negatywne, w życiu dorosłym traktuje się zupełnie inaczej! Przykładowo - niemożność usiedzenia w miejscu może się przeobrazić w ciekawość świata, aktywność czy postawę prospołeczną, a ciągłe dopominanie się o swoje może kiedyś pomóc z uporem walczyć o swoje prawa, z determinacją i konsekwencją dążyć do celu.

Rodzice high need baby powinni więc uświadomić sobie, że każde dziecko jest inne. To, że ich jest właśnie takie, wcale nie musi być wadą! To prawda, że wymaga więcej cierpliwości, wytrwałości i uwagi, ale kiedyś prawdopodobnie - będzie umiało za nie odpłacić. Na wychowanie takiego szkraba najlepiej więc patrzyć jak na szczególne, fascynujące wyzwanie, które w przyszłości przyniesie naprawdę sporo dumy i satysfakcji. Bo na pewno kiedyś będziesz mogła powiedzieć: Opanowałam je! Jestem wielka!

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Antonia
2017-12-15

Jestem mamą HNB, które ma już 14 miesięcy. Bywa, że wspomagam się kropelkami Viburcolu, bo nie wyrabiam, jestem zmęczona psychicznie i fizycznie. Są chwile, że zazdroszcze mamom spokojnych i grzecznych dzieci :)

~Antonia

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55