Strach silniejszy niż pragnienie bycia mamą

autor: Monika Szostek-Kwapień , 2009-05-21
Strach silniejszy niż pragnienie bycia mamą
"Dzisiaj dowiedziałam się ze mam tokofobię. To taka sama fobia jak lęk przed pająkami czy wysokością. Ciężko się z tym żyje. Wszyscy pytają, czemu jeszcze nie mam dzieci (30 lat), a ja ze strachu przed ciążą poroniłam. To jest straszna fobia, bo pochodzi od wewnątrz, a nie z zewnątrz" - pisze na jednym z for internetowych Georginia.

Lęk przed ciążą i porodem dotyka większości kobiet. Boimy się bólu, możliwych komplikacji, choroby dziecka, nowej sytuacji, trudności związanych z macierzyństwem. To naturalny strach i zazwyczaj kobiety radzą sobie z nim same.

Niekiedy pojawia się jednak lęk silniejszy niż samo pragnienie bycia mamą. Lęk, który nie pozwala zajść w ciążę. Lęk, który może prowadzić do poronienia, aborcji lub myśli samobójczych. Lęk, z którym kobieta nie potrafi sobie poradzić sama…

Tokofobia - lęk przed ciążą i porodem

Pierwsze wzmianki na temat panicznego lęku przed ciążą i porodem  zaczęły pojawiać się w XIX wieku. Ale dopiero niedawno badacze głębiej zainteresowali się problemem. Według najnowszych badań brytyjskich naukowców na tokofobię cierpi co szósta kobieta na świecie -  bez względu na wiek, pochodzenie i rasę. Nie jest więc to zjawisko marginalne, aczkolwiek w Polsce ciągle niewiele się o nim mówi. Wielu lekarzy bagatelizuje zaś problem, tłumacząc paniczny lęk przed ciążą i porodem  przewrażliwieniem ciężarnej i zwykłą hipochondrią. 

  
Wyróżnia się trzy rodzaje tokofobii:

  • tokofobia pierwotna – dotyka kobiet, które nie były wcześniej w ciąży. Ma podłoże nerwicowe lub kulturowe. Często jest powiązana z przeżyciem w dzieciństwie traumy związanej z molestowaniem seksualnym bądź śmiercią własnej matki, która zmarła podczas porodu;
  • tokofobia wtórna pierwszego rodzaju – występuje wśród kobiet, które już urodziły dziecko, ale w czasie poprzedniej ciąży doznały silnego, związanego z nią, szoku – np. śmierci dziecka. Dotyka ona również kobiet, które poroniły albo poddały się zabiegowi aborcji;
  • tokofobia wtórna drugiego rodzaju – dotyka kobiet, które w okresie poporodowym przeszły ciężkie zaburzenia emocjonalne – np. depresję poporodową lub stres pourazowy.

Objawy

Kobiety cierpiące na tokofobię pragną mieć dzieci, ale ze strachu przed ciążą i porodem ciągle odkładają decyzję na później albo robią wszystko, żeby w ciążę nie zajść. Unikają seksu i stosują wszelkie możliwe metody antykoncepcji. Zdarzają się też przypadki kobiet, które - nie mając zaufania do środków antykoncepcyjnych – w porażającym strachu przed ciążą decydują się na zabieg podwiązania jajników lub namawiają męża na wasektomię. W skrajnych przypadkach lęk jest tak silny, że może prowadzić do poronienia, aborcji lub pojawienia się myśli samobójczych.

„W tym roku skończę 31 lat i boję się, że nigdy nie zdecyduję się na dziecko. Nie dlatego, że nie chcę, tylko dlatego, że przeraża mnie perspektywa bycia w ciąży, a jeszcze bardziej wizja porodu. To nie jest taki zwykły lęk, jak np. przed dentystą... Ja po prostu panicznie się tego boję, a poród kojarzy mi się z niewyobrażalnym bólem i w ogóle z najgorszą rzeczą, jaka może przydarzyć się kobiecie... Wystarczy, że przeczytam o porodzie jakiejś kobiety, a już trzęsą mi się ręce, a na twarz występują mi wypieki i poty... jak słyszę opowieści kobiet o męczarniach jakie przeżywały, koszmarne opowieści o kilkunastogodzinnych porodach, pęknięciu sromu, zerwaniu mięśni, szwach i uszkodzeniu pęcherza, to po prostu robi mi sie słabo... Nie wyobrażam sobie, że mogłabym to przeżyć...” – pisze na jednym z for internetowych  internautka o nicku Misiunia.

Kobiety, które już zaszły w ciążę, a są dotknięcie tokofobią, zazwyczaj domagają się cięcia cesarskiego – nawet jeśli nie ma ku temu żadnych medycznych przesłanek. Niekiedy rodząca stara się też powstrzymywać poród. Mogą pojawić się również objawy somatyczne – wymioty czy bezsenność.

„Tak bardzo bałam się porodu, że nie urodziłam ani razu normalnie, tylko miałam 3 cięcia cesarskie. Po prostu moja psychika okazała sie silniejsza niż ciało. Nie dopuszczałam możliwości, że urodzę i nie urodziłam” - dzieli się swoją historią Bogusia.

Lęk lekceważony

Tokofobia to pojęcie stosunkowo nowe. Jeszcze niewiele mówi się o nim w naszym kraju. Problem często bagatelizują lekarze, którzy paniczny lęk przed ciążą i porodem wiążą z kobiecą hipochondrią i nadmierną wrażliwością: „kiedy wspomniałam mojemu ginekologowi o swoich obawach potraktował mnie jak jakąś dziwaczkę i ogólnie mówiąc nie był zbyt miły” – żali się na forum Estera.

Kobiety wstydzą się przyznać do swoich lęków, nie potrafią sobie z nimi poradzić. Nie rozumieją, dlaczego tak naturalne dla większości kobiet pragnienie macierzyństwa dla nich stanowi poważny problem. Rzadko decydują się na wizytę u psychologa czy psychiatry. Często boją się, że będą postrzegane jako przewrażliwione, a nawet chore psychicznie ciężarne. Do tego dochodzi niekiedy stres związany z utrzymywaniem panicznego lęku przed ciążą w tajemnicy przed otoczeniem, lęk przed ciągłymi pytaniami rodziny „kiedy dziecko” i obawa przed niezrozumieniem ze strony partnera.

Empatia i silne wsparcie rodziny są najważniejsze dla kobiet, które cierpią na tokofobię. Zrozumienie ze strony partnera, akceptacja i możliwość rozmowy z kimś bliskim są podstawą w niwelowaniu tokofobii. Pamiętajmy jednak, że tokofobia ma podłoże lękowe i powinna być leczona. Bywa, że wizyty u terapeuty i wsparcie rodziny są niewystarczające. Niekiedy trzeba zastosować środki farmakologiczne.

Z kobiecych doświadczeń wynika, że w przezwyciężeniu lęku przed porodem pomaga również wsparcie kobiet mających podobne problemy. Życzliwość mam jest nieoceniona, a przyjaźnie zawarte na przykład w szkołach rodzenia mogą trwać bardzo długo.

Często kobiety cierpiące na tokofobię decydują się na znieczulenie czy też poród domowy. Dużo wcześniej przed rozwiązaniem starannie wybierają też położną, aby mieć czas na zapoznanie się, nabranie zaufania, oswojenie się z możliwym przebiegiem porodu.

Cięcie cesarskie na życzenie – które w naszym kraju oficjalnie nie istnieje, ale za odpowiednią sumę wykonują je kliniki prywatne -  również niweluje nieco poczucie lęku związanego z porodem. Należy jednak podkreślić, że jeśli nie ma ku temu ścisłych wskazań medycznych, nie jest ono dobrym rozwiązaniem. Pamiętajmy, że cięcie cesarskie to poważna operacja, a rekonwalescencja trwa dłużej niż w przypadku porodu naturalnego.

Happy end

Ciąża i poród to bardzo silne przeżycia – zarówno w sferze emocjonalnej, jak i cielesnej. Kiedy jednak strach przed ciążą i porodem wydaje się być silniejszy niż pragnienie posiadania dziecka, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty. Profesjonalna opieka przyjaznego lekarza i wsparcie ze strony najbliższych są najważniejsze. Potwierdzają to doświadczenia kobiet. Bo obok pełnych obaw i lęku wpisów na forach kobiecych pojawiają się i takie – historie z happy endem i szczęśliwym rozwiązaniem:

„Przeszłam to samo. Wtedy jeszcze nikt nie mówił o tokofobii. A ja panicznie bałam się ciąży. Jeden raz poroniłam. Przy pomocy wspierającego męża, terapeuty oraz dobrego lekarza prowadzącego ciążę udało mi się pokonać ten paraliżujący strach. W wieku 31 lat zostałam mamą. 3-letnia teraz Ola jest całym moim światem, a macierzyństwo to najlepsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała”.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

domi
2009-09-16

Slyszlam o roznorakich fobiach ale nigdy nie przyszlo mi do glowy ,ze moze byc fobia dotyczaca zajscia w ciaze. Jakie to musi byc straszne dla kobiety gdy nie ma wsparcia i zrozumienia wsrod bliskich a kazdy bagatelizuje ich problem.Bardzo dobrze ,ze lek ten zostal tutaj przedstawiony bo moze dzieki temu artykulowi wiele kobiet odczuje ulge,ze nie sa same i ze gdzies sa tez kobiety ,ktorym udalo sie zwalczyc strach i teraz sa szczesliwymi mamami.

domi
renia
2009-09-24

Ja rowniez nigdy nie slyszalam o tokofobi .Zdecydowanie to bardzo powazny problem. Zreszta kazdy rodzaj fobi jest problemem dla ludzi ktorzy je maja.Czesto tacy ludzie spotykaja sie z brakiem zrozumienia i pomocy a to boli najbardziej.

renia
ela
2010-05-27

Witam wszystkich.
Generalnie wszelkie fobie sa bagatelizowane i lekcewazone. Osoba posiadajaca okreslona fobie nawet nie ma pojecia ,ze lek ,ktory odczuwa to nie wymysl i fanaberia jak twierdza wszyscy w okolo ale problem ,ktory mozna i trzeba leczyc. Tym bardziej kobieta cierpiaca na tokofobie ma problemy ze zrozumieniem przez bliskich bo malo kto slyszal o tym rodzaju fobi.Moze wlasnie ten artykul pomoze wielu kobietom.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
kinga
2010-09-10

Witam.
O rany to taka fobia wogole istnieje? To ,ze wiele kobiet boi sie ciazy to wydaje mi sie normalne ale zeby az do tego stopnia. Przeciez psychika kobiety i organizm juz od pokolen przygotowywane byly do roli matki .Zgodze sie ,ze moze byc mniejszy lub wiekszy instynkt macierzynski ale zeby strach przerodzil sie w fobie.
Kinga

~kinga
basia
2013-03-31

Wszystko co tu przeczytalam zgadzam sie z tym sama mam 28 lat i zawsze robilam wszystko aby tylko nie zajsc w ciaze gdyz ogromnie sie balam ale nie dawno z moim kochanym partnerem ze tak napisze nieplanowalismy malenstwa i 2 miesiace temu dowiedzialam sie ze jestem w ciazy pierwsza reakcja moja to placz ale po chwili obrocilo sie to w ogromna radosc i mysli Boze jestem w ciazy rozwija sie we mnie nowe zycie od tego momentu przestalam sie bac a pierwsze usg bylo cudowne moc zobaczyc jak bije serduszko malenstwa w tej chwili nieboje sie tego co bedzie przedemna co mnie czeka porod zawsze mnie przerazal a teraz malo mnie to obchodzi wkoncu to kobiety sa silniejsze od mezczyzn dla tego to my rodzimy dzieci juz nieboje sie i tak co ma byc to bedzie gdyz nie mamy na to wplywu osobiscie jestesmy tylko ludzmi Ja zrobie wszystko dla mojej pereleczki w brzusiu wycierpie wszystko by moje malenstwo mialo jak najlepiej pozdrawidam

~basia
Aga
2013-08-21

http://pacygalebek.wordpress.com/2013/08/02/szkola-rodzenia-blizej-dziecka-blizej-siebie/

~Aga
milusia033
2014-10-07

Mam 20 lat i może nie powinnam jeszcze myśleć o dziecku ale chciała bym mieć kiedyś swoje ale wiem że to nie możliwe panicznie boje się może nie tyle ciąży a porodu nie ważne czy ma być to naturalny czy cesarką boje się tego jak niczego do tond każda moja rozmowa o porodzie z kimkolwiek do prowadza do panicznego płaczu i partner nie potrafi mnie uspokoić. Kojarzy mi się to z olbrzymim bólem i poród wydaje mi się straszny moi rodzice nie poganiają mnie do tego ale twierdzą że sobie wmawiam nie wiadomo co a ja się najzwyklej tego boje Gdy czytałam to krążyły mi w oczach łzy ponieważ bardzo podziwiam kobiety które zdecydowały się na dziecko. Nie wiem czy będę kiedyś do tego zdolna. Mój partner twierdzi ze nie przeszkadza mu że nie chcę dzieci ma nadzieje, że kiedyś zmienię zdanie , nie wydaje mi się by do tego doszło. Może przez cesarkę mojej siostry i bratowej.

milusia033
ifwoof
2016-05-09

zawsze sie troche bałam ale po tym jakie miałam komplikacje i że i ja i dziecko mogliśmy z tego nie wyjść, to kolejnej ciązy boje sie jeszcze bardziej nie chce powtórki a moje dziecko które mam potrzebuje mnie, niektóre kobiety zdrowo przechodza ciaże a inne jak ja zawsze maja złe przeczucia od młodych lat a potem one się urzeczywistniają :( a rozerwanie krocza to pikuś nikt nie chce umierac i osieracac dzieci a nikt nie daje takich gwarancji :( to trzeba przeżyć by zrozumieć

~ifwoof

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55