Strach silniejszy niż pragnienie bycia mamą
autor: Monika Szostek-Kwapień , 2009-05-21
Lęk przed ciążą i porodem dotyka większości kobiet. Boimy się bólu, możliwych komplikacji, choroby dziecka, nowej sytuacji, trudności związanych z macierzyństwem. To naturalny strach i zazwyczaj kobiety radzą sobie z nim same.
Niekiedy pojawia się jednak lęk silniejszy niż samo pragnienie bycia mamą. Lęk, który nie pozwala zajść w ciążę. Lęk, który może prowadzić do poronienia, aborcji lub myśli samobójczych. Lęk, z którym kobieta nie potrafi sobie poradzić sama…
Tokofobia - lęk przed ciążą i porodem
Pierwsze wzmianki na temat panicznego lęku przed ciążą i porodem zaczęły pojawiać się w XIX wieku. Ale dopiero niedawno badacze głębiej zainteresowali się problemem. Według najnowszych badań brytyjskich naukowców na tokofobię cierpi co szósta kobieta na świecie - bez względu na wiek, pochodzenie i rasę. Nie jest więc to zjawisko marginalne, aczkolwiek w Polsce ciągle niewiele się o nim mówi. Wielu lekarzy bagatelizuje zaś problem, tłumacząc paniczny lęk przed ciążą i porodem przewrażliwieniem ciężarnej i zwykłą hipochondrią.
Wyróżnia się trzy rodzaje tokofobii:
- tokofobia pierwotna – dotyka kobiet, które nie były wcześniej w ciąży. Ma podłoże nerwicowe lub kulturowe. Często jest powiązana z przeżyciem w dzieciństwie traumy związanej z molestowaniem seksualnym bądź śmiercią własnej matki, która zmarła podczas porodu;
- tokofobia wtórna pierwszego rodzaju – występuje wśród kobiet, które już urodziły dziecko, ale w czasie poprzedniej ciąży doznały silnego, związanego z nią, szoku – np. śmierci dziecka. Dotyka ona również kobiet, które poroniły albo poddały się zabiegowi aborcji;
- tokofobia wtórna drugiego rodzaju – dotyka kobiet, które w okresie poporodowym przeszły ciężkie zaburzenia emocjonalne – np. depresję poporodową lub stres pourazowy.
Objawy
Kobiety cierpiące na tokofobię pragną mieć dzieci, ale ze strachu przed ciążą i porodem ciągle odkładają decyzję na później albo robią wszystko, żeby w ciążę nie zajść. Unikają seksu i stosują wszelkie możliwe metody antykoncepcji. Zdarzają się też przypadki kobiet, które - nie mając zaufania do środków antykoncepcyjnych – w porażającym strachu przed ciążą decydują się na zabieg podwiązania jajników lub namawiają męża na wasektomię. W skrajnych przypadkach lęk jest tak silny, że może prowadzić do poronienia, aborcji lub pojawienia się myśli samobójczych.
„W tym roku skończę 31 lat i boję się, że nigdy nie zdecyduję się na dziecko. Nie dlatego, że nie chcę, tylko dlatego, że przeraża mnie perspektywa bycia w ciąży, a jeszcze bardziej wizja porodu. To nie jest taki zwykły lęk, jak np. przed dentystą... Ja po prostu panicznie się tego boję, a poród kojarzy mi się z niewyobrażalnym bólem i w ogóle z najgorszą rzeczą, jaka może przydarzyć się kobiecie... Wystarczy, że przeczytam o porodzie jakiejś kobiety, a już trzęsą mi się ręce, a na twarz występują mi wypieki i poty... jak słyszę opowieści kobiet o męczarniach jakie przeżywały, koszmarne opowieści o kilkunastogodzinnych porodach, pęknięciu sromu, zerwaniu mięśni, szwach i uszkodzeniu pęcherza, to po prostu robi mi sie słabo... Nie wyobrażam sobie, że mogłabym to przeżyć...” – pisze na jednym z for internetowych internautka o nicku Misiunia.
Kobiety, które już zaszły w ciążę, a są dotknięcie tokofobią, zazwyczaj domagają się cięcia cesarskiego – nawet jeśli nie ma ku temu żadnych medycznych przesłanek. Niekiedy rodząca stara się też powstrzymywać poród. Mogą pojawić się również objawy somatyczne – wymioty czy bezsenność.
„Tak bardzo bałam się porodu, że nie urodziłam ani razu normalnie, tylko miałam 3 cięcia cesarskie. Po prostu moja psychika okazała sie silniejsza niż ciało. Nie dopuszczałam możliwości, że urodzę i nie urodziłam” - dzieli się swoją historią Bogusia.
Lęk lekceważony
Tokofobia to pojęcie stosunkowo nowe. Jeszcze niewiele mówi się o nim w naszym kraju. Problem często bagatelizują lekarze, którzy paniczny lęk przed ciążą i porodem wiążą z kobiecą hipochondrią i nadmierną wrażliwością: „kiedy wspomniałam mojemu ginekologowi o swoich obawach potraktował mnie jak jakąś dziwaczkę i ogólnie mówiąc nie był zbyt miły” – żali się na forum Estera.
Kobiety wstydzą się przyznać do swoich lęków, nie potrafią sobie z nimi poradzić. Nie rozumieją, dlaczego tak naturalne dla większości kobiet pragnienie macierzyństwa dla nich stanowi poważny problem. Rzadko decydują się na wizytę u psychologa czy psychiatry. Często boją się, że będą postrzegane jako przewrażliwione, a nawet chore psychicznie ciężarne. Do tego dochodzi niekiedy stres związany z utrzymywaniem panicznego lęku przed ciążą w tajemnicy przed otoczeniem, lęk przed ciągłymi pytaniami rodziny „kiedy dziecko” i obawa przed niezrozumieniem ze strony partnera.
Empatia i silne wsparcie rodziny są najważniejsze dla kobiet, które cierpią na tokofobię. Zrozumienie ze strony partnera, akceptacja i możliwość rozmowy z kimś bliskim są podstawą w niwelowaniu tokofobii. Pamiętajmy jednak, że tokofobia ma podłoże lękowe i powinna być leczona. Bywa, że wizyty u terapeuty i wsparcie rodziny są niewystarczające. Niekiedy trzeba zastosować środki farmakologiczne.
Z kobiecych doświadczeń wynika, że w przezwyciężeniu lęku przed porodem pomaga również wsparcie kobiet mających podobne problemy. Życzliwość mam jest nieoceniona, a przyjaźnie zawarte na przykład w szkołach rodzenia mogą trwać bardzo długo.
Często kobiety cierpiące na tokofobię decydują się na znieczulenie czy też poród domowy. Dużo wcześniej przed rozwiązaniem starannie wybierają też położną, aby mieć czas na zapoznanie się, nabranie zaufania, oswojenie się z możliwym przebiegiem porodu.
Cięcie cesarskie na życzenie – które w naszym kraju oficjalnie nie istnieje, ale za odpowiednią sumę wykonują je kliniki prywatne - również niweluje nieco poczucie lęku związanego z porodem. Należy jednak podkreślić, że jeśli nie ma ku temu ścisłych wskazań medycznych, nie jest ono dobrym rozwiązaniem. Pamiętajmy, że cięcie cesarskie to poważna operacja, a rekonwalescencja trwa dłużej niż w przypadku porodu naturalnego.
Happy end
Ciąża i poród to bardzo silne przeżycia – zarówno w sferze emocjonalnej, jak i cielesnej. Kiedy jednak strach przed ciążą i porodem wydaje się być silniejszy niż pragnienie posiadania dziecka, warto zwrócić się o pomoc do specjalisty. Profesjonalna opieka przyjaznego lekarza i wsparcie ze strony najbliższych są najważniejsze. Potwierdzają to doświadczenia kobiet. Bo obok pełnych obaw i lęku wpisów na forach kobiecych pojawiają się i takie – historie z happy endem i szczęśliwym rozwiązaniem:
„Przeszłam to samo. Wtedy jeszcze nikt nie mówił o tokofobii. A ja panicznie bałam się ciąży. Jeden raz poroniłam. Przy pomocy wspierającego męża, terapeuty oraz dobrego lekarza prowadzącego ciążę udało mi się pokonać ten paraliżujący strach. W wieku 31 lat zostałam mamą. 3-letnia teraz Ola jest całym moim światem, a macierzyństwo to najlepsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała”.
Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.
Wasze komentarze:
Slyszlam o roznorakich fobiach ale nigdy nie przyszlo mi do glowy ,ze moze byc fobia dotyczaca zajscia w ciaze. Jakie to musi byc straszne dla kobiety gdy nie ma wsparcia i zrozumienia wsrod bliskich a kazdy bagatelizuje ich problem.Bardzo dobrze ,ze lek ten zostal tutaj przedstawiony bo moze dzieki temu artykulowi wiele kobiet odczuje ulge,ze nie sa same i ze gdzies sa tez kobiety ,ktorym udalo sie zwalczyc strach i teraz sa szczesliwymi mamami.
Ja rowniez nigdy nie slyszalam o tokofobi .Zdecydowanie to bardzo powazny problem. Zreszta kazdy rodzaj fobi jest problemem dla ludzi ktorzy je maja.Czesto tacy ludzie spotykaja sie z brakiem zrozumienia i pomocy a to boli najbardziej.
Witam wszystkich.
Generalnie wszelkie fobie sa bagatelizowane i lekcewazone. Osoba posiadajaca okreslona fobie nawet nie ma pojecia ,ze lek ,ktory odczuwa to nie wymysl i fanaberia jak twierdza wszyscy w okolo ale problem ,ktory mozna i trzeba leczyc. Tym bardziej kobieta cierpiaca na tokofobie ma problemy ze zrozumieniem przez bliskich bo malo kto slyszal o tym rodzaju fobi.Moze wlasnie ten artykul pomoze wielu kobietom.
Pozdrawiam .Ela.
Witam.
O rany to taka fobia wogole istnieje? To ,ze wiele kobiet boi sie ciazy to wydaje mi sie normalne ale zeby az do tego stopnia. Przeciez psychika kobiety i organizm juz od pokolen przygotowywane byly do roli matki .Zgodze sie ,ze moze byc mniejszy lub wiekszy instynkt macierzynski ale zeby strach przerodzil sie w fobie.
Kinga
jestem w 38 tyg ciazy i mysle ze ta fobia dotyczy mnie .... nie chce juz ani tej ciazy ani tego dziecka ... nie wiem co bedzie po porodzie ale boje sie ze odrzuce to dziecko... zreszta o ile przezyje porod bo codziennie mam ten sam sen ze umieram na porodowce... a lekarz nie chce mi zrobic cc bo nie ma do tego zadnych wskazan
Jestem w 30 tygodniu i nie była to planowana ciąża chociaż mam już 32 lata. Strach jest tak ogromny, że ciężko sobie to wyobrazić. Panicznie boje się porodu. Kobiety nawet nie wiecie jakimi szczęściarami jesteście, że dla Was to natura.
Witam
Doskonale was rozumie. Jestem w takiej samej sytuacji. Bardzo boje się ciąży a poród jest niewyobrażalną rzeczą! Próbowałam rozmawiać z ginekologiem na temat moich lęków jednak problem mój wydał mu się zupełnie niezrozumiały! Mam za sobą wizyty u psychiatry, spotkania z psychoterapeutą. Leki przeciwlękowe wyciszyły moje lęki tylko na chwile. Teraz kiedy ich nie biorę wszystko wróciło. Mam 30 lat, staramy się z mężem o dziecko,( z pewnością głupio to zabrzmi dla tych dla których problem ten jest niezrozumiały) ale po każdym nieudanym miesiącu naszych starań ja odczuwam ulgę:(ale w głębi duszy pragnę dziecka.
ja niestety też to chyba mam, taki lęk jest straszny, paraliżuje moje zycie. Zawsze gdy kocham się z moim narzeczonym to po fakcie jestem przerażona, że mogłam zajść w ciążę, i nieważne, że stosuję wszelkie środki antykoncepcyjne, ten irracjonalny lęk jest silniejszy ode mnie. Lęk ustepuje na krótko gdy dostaję okres, wtedy mam kilka dni ulgi i spokoju, a potem znowu tylko się zamartwiam.Przez te lęki w ogóle nie chcę sypiać z narzeczonym, ale on tego nie rozumie i się obraża twierrdząc, że go nie kocham. Nie wiem jak to będzie w przyszłości, on tak bardzo chce mieć dzieci, już teraz ciagle o tym mówi, a ja jestem przerażona perspektywą zajścia w ciążę i czekającego mnie porodu, boję się, że go nie przezyję, to jest straszne...
Ja cierpię na tą fobię, przeżywam niewyobrażalne lęki. Mam 34 lata pragnę dzieci lale nie mogę pokonać lęku i współżyć w dni płodne-na drugi dzień mogłabym nie wytrzymać psychicznie. Bardzo chciałabym, żeby mi ktoś pomógł i mnie wyleczył ale niestety to chyba niemożliwe...nigdy nie zostanę matką przez lęk.
W marcu marcują się koty.
Króliki tak, ze dwa-trzy razy w roku.
Zające nawet w zimie podczas polowania. W końcu trzeba się jakoś ogrzać jak Myśliwy poluje na Ziemi.
Psy chyba częściej.
A Człowiek:
+ Kobieta 365/28+2,
- Mężczyzna jak go najdzie ochota :)
O pająkach i wężach jeszcze nie wiem.
Mucha z całą pewnością je za dużo owoców, bo jej Wojewódzki bokiem wychodzi!
ja mam odwrotny problem - tak bardzo bym chciała zajść w ciąże - ale nadal nic :(
kiedy czekam na wynik testu ciążowego (magiczne 2 kreseczki) a pojawia się tylko jedna .......
Najpopularniejsze artykuły
-
Kiedy on nie chce dziecka
"Przed ślubem ustaliliśmy, że po jakiś dwóch...
-
Dar powtórnego macierzyństwa
Decyzja o drugiej ciąży nie jest prosta. Rodzice...
-
Nie zechcesz być jego Wendy – o syndromie Piotrusia Pana
Wendy to początkowo idealna towarzyszka Piotrusia...
-
Jesteś DINKS-em?
Jesteś DINKS-em? – pytam Pawła. – Odpowiada bez...
-
Czas na dziecko – to już?
Z biologicznego punktu – najlepiej mając...
-
Jak przygotować starsze rodzeństwo na pojawienie się młodszego?
Detronizacja jedynaka – tak nazywana jest często...
Forum
- +11 godz Spodnie ciążowe
- +14 godz Waga w II trymestrze?
- +16 godz Starajmy się razem cz.1
- +5 dni hello :-)
- +5 dni URLOP MACIERZYŃSKi I WYCHOWAWC...


