Strój ciężarnej do szpitala – czy jesteśmy skazane na "babcine" koszule noc-ne?

autor: Paulina Wójtowicz , 2013-08-15
Strój ciężarnej do szpitala – czy jesteśmy skazane na
Strój na porodówkę jest często tym elementem szpitalnej wyprawki przyszłej mamy, któremu poświęca się najmniej czasu. Kupiona w niedrogim sklepie lub wygrzebana z dna szafy stara, obszerna koszula nocna wydaje się tak oczywistym wyborem, że nikomu nie przychodzi do głowy, by szukać dla niej alternatywy. A te są – wystarczy trochę się rozejrzeć…

Komfort nie jest sexy?

Elegancja i wygoda na porodówce nie spotykają się prawie w ogóle. Trudno się temu dziwić - w tak ważnym, ale też wymagającym dużo wysiłku czasie, komfort to absolutna podstawa. Długie godziny bolesnego oczekiwania na kulminacyjny moment porodu, regularne badanie ginekologiczne, wreszcie obowiązkowa i cudowna nagroda za ten wysiłek w postaci kontaktu „skóra do skóry" z noworodkiem - wszystko to wymaga stroju niekrępującego ruchów i łatwego do ściągnięcia czy podwinięcia.

Poradniki dla ciężarnych zalecają więc najczęściej, aby do walizki przed porodem spakować baweł-nianą, luźną koszulę do kolan, odpinaną na piersiach lub z dużym, wiązanym dekoltem. Taka piżama nie tylko usprawnia czynności okołoporodowe, ale i zapewnia wymarzony w takiej chwili komfort. A wygląd? Według powszechnego przekonania na porodówce to ostatnia rzecz, która powinna zaprzątać głowę przyszłej mamy. Kobiecość, szczególnie ta wyrażana za pomocą stroju, ma zostać zepchnięta na drugi plan i wrócić dopiero długo po porodzie. A może niekoniecznie?

Alternatywy dla „babcinej” koszuli

Obszerne koszule nocne są na oddziałach położniczych standardem już od kilku pokoleń i prawdopodobnie nieprędko się to zmieni. Nie oznacza to jednak, że wejście na porodówkę w innym stroju jest zabronione. Oczywiście, lepiej zrezygnować z piżamy dwuczęściowej i fikuśnych, koronkowych halek, które „nie oddychają" i mogą krępować ruchy, ale na szczęście są inne opcje:

  • T-shirt - najlepiej trochę za duży i taki, którego nie będzie szkoda wyrzucić, gdyby bardzo się zniszczył. Wiele kobiet „pożycza" koszulkę od mężów, by czuć ich bliskość w tej ważnej chwili. T-shirt może jednak być nieco kłopotliwy po porodzie, gdy przyjdzie czas na pobycie sam na sam z dzieckiem i jego karmienie.
  • Piżama „handmade" - własnoręcznie uszyty strój ma same zalety: można dostosować jego krój do własnych potrzeb i upodobań, dobrać odpowiedni materiał i eksperymentować z kolorami.
  • Koszule porodowe - dostępne w sklepach dla przyszłych mam, spełniają szpitalne „wymogi" i są bardzo funkcjonalne. Zazwyczaj rozpinane są na całej długości, dzięki czemu kobieta może z łatwością poddać się badaniu, przytulić dziecko, nakarmić je czy skorzystać z toalety. Nie są bardzo drogie (ok. 50 zł), ale zważywszy na fakt, że jest to jednorazowa potrzeba, warto rozważyć, czy nowy strój ze sklepu jest rzeczywiście niezbędny.
  • Sukienki porodowe - projektowane z myślą o zbliżających się do finału ciąży kobietach, nie-zwykle stylowe, eleganckie i jednocześnie dziewczęce. Łączony na karku strój ma wiązane na troczki rozcięcie na brzuchu, by można było go szybko odsłonić w przypadku konieczności przeprowadzenia badania KTG płodu, a także duże rozcięcie na plecach (na wypadek znieczulenia). Sukienki dostępne są w różnych kolorach i wzorach.

Strój do szpitala – o czym pamiętać?

  • Koszule porodowe można dostać także w szpitalu. Jeśli nie masz czasu, pomysłu lub ochoty, by szukać idealnego stroju na porodówkę, zdaj się na tradycyjne rozwiązania. Szpitalne ko-szule nie nadążają może za najnowszymi trendami, ale są przynajmniej wygodne i dostępne od ręki.
  • Do walizki koniecznie spakuj bieliznę. Biustonosz do karmienia w szpitalu będzie zbędny, a majtki - najlepsze będą te siatkowe, wspomagające proces gojenia się rany poporodowej, dzięki którym nie będziesz czuła się nago. Pamiętaj także, by spakować nieuciskające skarpetki na II etap porodu, gdy będziesz spacerowała i próbowała rozluźnić się podczas skurczy porodowych. To ważne nie tylko z powodów higienicznych, ale i zdrowotnych - zimne stopy nie sprzyjają uwalnianiu się oksytocyny, odpowiedzialnej za skurcze.
  • Wysiłek porodowy na pewno podniesie temperaturę ciała, ale w przypadku chłodnych po-mieszczeń lub odczuwania dreszczy, dobrze jest mieć pod ręką coś cieplejszego. Szlafrok może plątać się w nogach i krępować ruchy, lepszy będzie więc polar lub bawełniany sweterek, które łatwo później uprać.
  • I jeszcze buty - idealne będą klapki na gąbce, które sprawią, że chodzenie będzie płynne oraz „miękkie" i sprawdzą się pod prysznicem. Warto rozważyć także zakup specjalnych skarpetek-stopek z antypoślizgową podeszwą. Są niedrogie, a mogą w znaczący sposób podwyższyć komfort oczekiwania na rozwiązanie.
drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
WWC
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55