Szefie, jestem w ciąży

autor: Monika Szostek-Kwapień , 2009-09-07
Szefie, jestem w ciąży
Z badań wynika, że problem poinformowania pracodawcy o ciąży spędza sen z powiek większości przyszłych mam. Bo jak powiedzieć szefowi o tym, że spodziewamy się dziecka? Kiedy jest najlepszy moment na przekazanie nowiny o ciąży? Jak się do tego odpowiednio przygotować? I czego możemy się spodziewać ze strony pracodawcy? Każdy z nas zna przecież historie kobiet, które utraciły pracę z powodu ciąży, spotkały się z łamaniem prawa ze strony pracodawcy albo po prostu usłyszały od swojego szefa kilka niemiłych słów.

Kiedy?

W powszechnej świadomości panuje przekonanie, że najlepszym momentem na poinformowanie pracodawcy o tym, że spodziewamy się dziecka, jest mniej więcej dwunasty tydzień ciąży. Ma to swoje różne uzasadnienia:

  • Medyczne – lekarze uważają, że po dwunastym tygodniu ciąży następuje w miarę bezpieczny czas. Do dwunastego tygodnia ciąży wiele bowiem może się zdarzyć - w tym czasie dochodzi do największej liczby poronień.
  • I prawne - wprawdzie Kodeks pracy wyraźnie mówi, że prawo chroni ciężarną od początku ciąży, ale niestety nie dotyczy to kobiet na umowach na okres próbny (krótszy niż miesiąc) lub na czas określony (która wygasa przed 3 miesiącem ciąży). Ani tych zatrudnionych na zastępstwo.
  • Ale też, powiedzielibyśmy – społeczne – dopóki nie widać brzuszka, nie musimy narażać się na niepotrzebne komentarze czy niewygodne pytania współpracowników.

Może się oczywiście zdarzyć tak, że stanowisko i obowiązki przyszłej mamy bezpośrednio zagrażają zdrowiu dziecka (np. praca z chemikaliami). Wtedy o ciąży należy poinformować szefa jak najszybciej – aby mógł przydzielić bezpieczniejsze zadania do wykonywania.

Jak się przygotować?

Pracodawcy na pewno wolą szczerość, chcą wiedzieć, czego mogą się spodziewać - a obawiają się na przykład, że pewnego dnia pracownica prześle pocztą zwolnienie lekarskie i już nie pojawi się w pracy.

„Pracuję w  firmie zatrudniającej bardzo młode osoby, gdzie jeszcze żadna z dziewczyn nie jest mamą. Tak naprawdę więc nie wiem, jakiej reakcji można się spodziewać po naszym szefie, bo nikt z nas nie miał okazji sprawdzić go pod tym względem. Planuję w niedługim czasie zajść w ciążę i obawiam się nieco tego przecierania szlaków dla kolejnych mam.” – dzieli się na forum swoimi wątpliwościami Kamila.

Nawet jeśli nasz szef to osoba „do rany przyłóż” i tak powinniśmy się do rozmowy odpowiednio przygotować. Dobrym sposobem jest próba wcielenia się w rolę szefa i zastanowienia, jak – jako pracodawca – chcielibyśmy dowiedzieć się o ciąży swojej pracownicy. Przyszła mama powinna zastanowić się nad kilkoma podstawowymi sprawami, które ważne będą także dla jej szefa. Warto bowiem wyjść z inicjatywą i przemyśleć, kto mógłby ją zastąpić na czas urlopu macierzyńskiego, w jaki sposób przekaże obowiązki swojemu zastępcy, czy planuje pracować do końca ciąży czy też wziąć zwolnienie, czy po urlopie macierzyńskim zamierza wrócić do pracy. Pracodawcy na pewno bowiem wolą szczerość, chcą wiedzieć, czego mogą się spodziewać - a obawiają się na przykład, że pewnego dnia pracownica prześle pocztą zwolnienie lekarskie i już nie pojawi się w pracy. Jeśli więc poważne traktujemy naszego szefa i zależy nam na zatrudnieniu, pokażmy, że jesteśmy odpowiedzialne i wszystko mamy starannie zaplanowane.

Wybrać moment

„Powiedzieć pracodawcy, że jestem w ciąży – to był potworny stres. Tym bardziej, że to była moja nowa praca i byłam na okresie próbnym.  Pamiętam, że długo czekałam na najbardziej odpowiedni moment. Wyobrażałam sobie najgorsze scenariusze. I właściwie byłam pewna, że szef po prostu przedłuży mi umowę tylko do czasu, kiedy obliguje go do tego prawo. Wybrałam więc dzień, kiedy mój pracodawca był w naprawdę dobrym nastroju i po prostu powiedziałam, że spodziewam się dziecka, że chcę pracować, jak długo zdrowie na to pozwoli i – mimo, że jestem na okresie próbnym – chciałabym na stałe związać się z firmą, a po urlopie macierzyńskim do niej wrócić. Mój szef – i owszem – był nieco zaskoczony, ale pogratulował i obwieścił, że i tak umowę chciał mi przedłużyć o kolejne dwa lata i nie zamierza zmieniać tej decyzji, bo zależy mu na takim pracowniku jak ja. Odetchnęłam z ulgą” – wspomina swoją rozmowę z pracodawcą  Sylwia.

Szef o ciąży swojej pracownicy zawsze powinien dowiedzieć się od niej samej, a nie przy okazji biurowego plotkowania czy od zbyt nadgorliwej koleżanki przyszłej mamy. Wybrać odpowiedni moment to ważna sprawa. Kiedy bowiem szef w danym dniu ma sto rzeczy do zrobienia, kontrahent nie wywiązał się z umowy, a dodatkowo rozchorował się kolejny pracownik, nie uszczęśliwiajmy go na siłę rozmową o ciąży. Kiedy więc ten dobry moment nadejdzie - powiedz po prostu, że spodziewasz się dziecka. Nie oczekuj zbytnio euforycznej reakcji, ale też nie stawiaj się w pozycji ofiary, która przeprasza, że zaszła w ciążę. Poinformuj spokojnie szefa, na kiedy masz przewidziany termin porodu, czy zamierzasz pracować do końca, czy myślisz o urlopie wychowawczym. Ważne jest, aby pokazać, że swoją pracę traktujemy poważnie i zależy nam na firmie.

Dobry kontakt szefa z przyszłą  mamą pozwoli nam niepotrzebnych nerwów w kolejnych miesiącach ciąży, a także kiedy będziemy chciały wrócić do pracy po porodzie. Jeśli nie czujemy się dobrze i chcemy, żeby nas trochę odciążono - nie wahajmy się o tym mówić. Pracujmy najlepiej jak potrafimy, ale nie bójmy się też prosić o pomoc. Nie czyńmy jednak obietnic, których nie będziemy w stanie spełnić. Żadna mama nie może zagwarantować w stu procentach, że będzie pracować aż do dnia porodu, a do pracy wróci, skracając sobie urlop macierzyński. Kobiety w ciąży mają wiele praw i przywilejów. I nie powstały one, żeby rujnować plany pracodawców, ale żeby przyszła mama oraz jej dziecko bezpiecznie i szczęśliwie dotrwali do dnia porodu.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

bartosz
2009-09-07

A jak szefem jest kobieta, która nie może mieć dzieci? :)

bartosz
Nela28
2009-09-08

Hmm.. to raczej wątpię by dobrze przyjęła taką wiadomość niestety ... W zasadzie wszystko zależy do człowieka. Ja mam szefa mężczyznę i samo grono współpracowników płci męskiej! Bardzo obawiam się reakcji szefa, kiedy pójdę powiedzieć mojemu przełożonemu o swojej sytuacji (co prawda nie jestem jeszcze w ciąży, ale obawa przed niepomyślną reakcją istnieje). Bo przecież mężczyźni w tym wypadku brali po kilka dni wolnego by nacieszyć się przyjściem na świat nowo narodzonego dzieciaczka a ja? Tyle się słyszy o zwolnieniach kobiet w ciąży ... No cóż na razie pozostaje mi tylko czekać. I w zasadzie nie powinnam martwić się na zapas :) Co ma być to będzie :) A może jednak miło się rozczaruję?

Nela28
Gosiak
2009-09-08

Często jest tak, że kobiety będąc już w ciąży nie wiedzą jak powiedzieć szefowi o tym. Obawiają się. Ale faktycznie jest tak, że niektóre już po prostu nie wracają do pracy, gdyż na ich miejsce mają już innego pracownika.

Gosiak
Marvellous9
2009-09-08

Jak dowiedziałam się o swojej ciąży, to też miałam problem z tym jak to powiedzieć. Akurat ja mam szefową. Powiem szczerze, ze nie byla zadowolona z tej nowiny, gdy pracowalam dosłownie w tej firmie 4 miesiące. Pozniej dziecko poroniłam. Mimo to trudno mi bylo jej to powiedziec, bylam zalamana. Ona sama zobaczyla, ze cos jest nie tak i porozmawiałam z nią i ona mnie zaczeła bardzo pocieszac i mowic, zebym dalej probowała.

Marvellous9
symbiosis11
2009-09-09

Ja na szczęście nie miałam tego problemu, gdyż sama dla siebie jestem szefową. Ale wiem, że ogólnie dla koleżanek był to problem, żeby w pracy ogłosić, że za 9 miesięcy będzie mamą.

symbiosis11
renia
2009-09-09

Ja o tyle bylam w dobrej sytuacji ,ze prezes firmy jak i dyrektor mieli juz po 4 dzieci. Spotkalam sie z duzym zrozumieniem i jeszcze wiekszymi gratulacjami.Zycze wszystkim ciezarnym takich szefow.Co do tego o czym pisze Bartosz to ja byla bym w wielkim stresie.Czasem trzeba nastawic sie na najgorsze tylko po to aby milo sie rozczarowac.

renia
ILONA
2009-09-12

Tak się złożyło, ze jak dowiedziałam sie o swojej ciąży to moja przełożona wróciła właście z urlopu wychowawaczego. I powiem szczerze bardzo mi to pomogło bo na wieść o moim stanie bardzo sie ucieszyła:-) Ona miała już to za sobą więc nawet rozmawiałysmy czesto o tych sprawach, doradzała mi :))) Nigdy bym się niespodziewała ze macierzynstwo tak nas do siebie zblizy :)) I pomyslec ze wczesniej mialam dosyc duzy dystans do szefowej a potem ... wszystko jakos tak sie potoczylo ze nawet sie zaprzyjazniłysmy :)))

ILONA
Basia25
2009-09-13

ja podobnie jak zabka300 spotkalam sie z szefem, ktory na wiesc o mojej ciazy wszystko mi utrudnial :/ sam chyba nie mial dzieci wiec nie wiedzial co to oznacza, ehhh szkoda gadac poprostu sie rozstalismy w niezbyt dobrych okolicznosciach, no coz takie zycie... Kiedy moj synek troszke podrosl znalazlam inna firme - bardziej przyjazdna mlodym mamom :D

Basia25
domi
2009-10-15

Teraz gdy prawie kazda firma znajduje sie w rekach prywatnych to o powrocie do pracy mozna zapomniec.Kazdy szuka oszczednosci i jesli okaze sie ,ze zespol radzi sobie mimo braku jednej osoby to po co ja przyjmowac.
Tu zgodze sie z twierdzeniem naszych mam czy babc,ze dawne czasy byly bardziej przyjazne dla kobiet przynajmniej jesli chodzi o wychowywanie i posiadanie dzieci.Nawet im na mysl nie przyszlo aby bac sie jak powiedziec szefowi o ciazy.

domi
ela
2010-06-15

Witam wszystkich.
Malo jest firm przyjaznych mamom. Generalnie kobieta w ciazy i po porodzie traktowana jest gorzej i ma marne szanse na powrot do pracy.Taka jest nasza rodzima polityka prorodzinna ,ze duzo sie pisze i mowi a nic nie robi by kobiety przestaly sie bac.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
Jasiu
2010-11-02

Jestem pracodawcą (tą drugą nie dobrą stroną w niektórych komentarzach). Nie jestem przeciwny ciąży i kobiety powinno się jak najbardziej chronić w tym czasie. Ale pamiętajcie przyszłe mamy, że zwlekanie z powiedzeniem tego pracodawcy a w najgorszych przypadkach tylko wręczenie zwolnienia nie sprawia radości pracodawcy. Nie które stanowisko pracy nie da się zastąpić lub przekazać innej osobie z dnia na dzień. Jak ma się cieszyć radością przyszłej mamy gdy ona go stawia w ostateczności i gdzie jest brak nagłego zastąpienia danej osoby. Więc lepiej powiedzieć o wile wcześniej żeby można było zastąpić na ten czas przyszłą mamę. A przede wszystkim czy się chce wrócić do pracy po urodzeniu dziecka.
Chciał bym się przy tym pochwalić że jestem ojcem sześciorga dzieci ale także pracodawcą którego stawia się nieraz w trudnych sytuacjach.

~Jasiu
Agnieszka
2017-05-09

A ja zaszłam w ciążę pracując "u prywaciarza" i nie doświadczyłam złego traktowania. Powiedziałam, że jestem w ciąży i chcę pracować przez całą ciążę, a potem skorzystam z rocznego macierzyńskiego i szef nie miał żadnych obiekcji, a stanowisko na mnie czekało..

~Agnieszka

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
HPV
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55