Sztuczne dzieci, czyli dla kogo lalki reborn?

autor: Marta Czajka , 2011-07-29
Sztuczne dzieci, czyli dla kogo lalki reborn?
„Paczka z moją nową córeczką dotarła już do domu. Mała jest urocza i wspaniała. Ma piękną poduszeczkę i słodkie zabawki. Jestem Ci bardzo wdzięczna. Nie wiem tylko, kiedy wyślę Ci jej pierwsze zdjęcie z nowego domu, bo jak na razie nie umiem obsługiwać aparatu cyfrowego”. Paczka? Dziecko? Chodzi tu o adopcję czy handel dziećmi? Okazuje się, że o wszystko po trochu… Wszystko to ma bowiem związek z panującym od niedawna dziwnym "szałem" na ... sztuczne dzieci!

Czym są lalki reborn?

Sztuczne dzieci, o których mowa to lalki. Ale wcale nie takie zwykłe zabawki... Reborn to lalki, które do złudzenia przypominają prawdziwe niemowlęta - kilka miesięcy, a nawet kilka dni po urodzeniu. Produkuje się również wcześniaki. Wszystkie dzieła wykonywane są ręcznie. Materiały do ich produkcji dobrano tak, by do złudzenia przypominały prawdziwego niemowlaka. To właśnie jest filozofia rebornu, by z winylowego modelu stworzyć za pomocą dostępnych artystycznych technik i środków "żywe" dziecko... Lalki te w dotyku przypominają skórę dziecka, mają sztuczne włoski pojedynczo wpięte w główkę i rzęsy. Na tworzywie - skórze zaznaczone są fałdki, żyłki i przebarwienia. Paznokcie „dzieci" pomalowane są żelem dającym efekt trójwymiaru...

Lalki reborn, podobnie jak prawdziwe dziecko, mogą otwierać i zamykać oczy, a nawet oddychać.

To jednak nie wszystko. Sztuczne niemowlęta na życzenie klienta mogą również zostać wzbogacone o wiele mechanizmów, jeszcze bardziej upodabniających je do prawdziwych maluchów. Podobnie, jak dziecko mogą otwierać i zamykać oczy, a nawet oddychać - nozdrza w ich noskach są otwarte i umożliwiają przepływ powietrza. Po przyłożeniu ucha do brzuszka lalki można również usłyszeć bicie serduszka i poczuć prawdziwe ciepło małego, dziecięcego ciałka...
Lalki reborn - choć wyglądają jak dzieci - dziećmi nie są - nie płaczą, nie chorują, nie wymagają stałej opieki, a co najważniejsze - nie rosną! Zawsze będą słodkie, malutkie i już zawsze zmieszczą się w „maminym" nosidełku.

Dziecko z paczki

O "rebornach" wciąż jeszcze mówi się niewiele. Lalek tych nie można kupić w żadnym sklepie w Polsce. Najczęściej są wystawiane przez polskich twórców na aukcjach internetowych. Sprowadza się je również z zagranicy, głównie ze Stanów Zjednoczonych. Sprzedawcy wystawiają lalki w cenach od 900 do 1500 zł. Sztuczne dzieci przekazywane są do nowych „rodziców" w paczkach. Nabywca, który zdecyduje się na taki zakup może się spodziewać, że wraz z lalką dostarczona mu zostanie także pełna wyprawka maluszka. "Zosia przybędzie do nowego domu wraz z cudownym komplecikiem, w skład którego wchodzą: bluzeczki, spodenki, sweterki, magnetyczny smoczek, opaska na główkę, pieluszka, kocyk, a także... ulubiona maskotka, zabezpieczona pępowinka, opaska z datą urodzenia oraz certyfikat autentyczności"...
Zaskakujący jest sposób opisywania produktu przez sprzedających - reklamują je bowiem w taki sposób, by klient czuł, że nabywa prawdziwe dziecko. W Wielkiej Brytanii powstało nawet całe nazewnictwo opisujące proces produkcji i sprzedaży lalek. Artystka wykonująca lalkę, nazywana jest jaj mamą, dzień ukończenia dzieła - narodzinami, miejsce produkcji - żłobkiem, a sam zakup to adopcja. I najważniejsze - każda lalka otrzymuje imię od pierwszej mamy - artystki. Kontrowersyjne? Przerażające? Piękne? A może wręcz zachęcające do zakupu?

Terapia po stracie

Reborn w jednych wywołują obrzydzenie, a w drugich instynkty rodzicielskie.

Po co sztuczne dzieci zostały stworzone? Okazuje się, że trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. W ogłoszeniach samych producentów, takich jak Roma z „Realbabydolls Nursery", możemy przeczytać, że: „lalki reborn są głównie przeznaczone dla kolekcjonerów. Czasami zdarza się tak, że rodzice/dziadkowie kupują dla swoich pociech, ale zawsze w takich sytuacjach uprzedzam, że są to lalki artystyczne i nie powinny być zabawką dla małych dzieci". Skoro nie są to lalki, którymi mogą bawić się małe dziewczynki, a nie wszyscy nabywcy kolekcjonują takie przedmioty, w jakim innym celu są one nabywane? Okazuje się, że celów przyświecających nabywcom „rebornów" jest całe mnóstwo.

Na temat lalek typu reborn toczą się gorące dyskusje na większości kobiecych forów internetowych. Forumowiczki rozmawiają o tym, że lalki takie mogą odgrywać rolę terapeutyczną dla ludzi, którzy stracili dziecko przez poronienie lub niedługo po narodzeniu. Najbardziej kontrowersyjny jest fakt, że większość producentów ze Stanów Zjednoczonych na specjalne życzenie klientów oferuje wykonanie winylowej kopii zmarłego dzieciątka. Opinie na ten temat wśród forumowiczek są podzielone:

„To straszne moje dzieciątko urodziło się w ósmym tygodniu ciąży martwe - ta lalka przypomina martwe dzieci - horror„ - pisze anna 1008.

„Moim zdaniem, to wybór pary, która straciła dziecko. Osobiście nie widzę nic złego w tych lalkach, jeśli komuś pomagają, to dlaczego nie mieliby ich kupować„ - odpowiada na post bezimiennanadin.

Namiastka rodzicielstwa

Internautki znalazły jeszcze jedno zastosowanie „rebornów": mają one ułatwić kobietom pragnącym, ale niemogącym mieć dzieci, pogodzenie się z faktem, że najprawdopodobniej nigdy nie zostaną mamami. Bywa również i tak, że u artystów zamawiane są repliki dzieci, które są już dorosłe, a ich matkom trudno się z tym pogodzić. To właśnie fakt traktowania sztucznych dzieci jak prawdziwych niemowląt budzi najwięcej kontrowersji. Psychologowie ostrzegają bowiem, że lalka - nawet najbardziej realistyczna - nie może zastąpić prawdziwego dziecka. Stwarzając sobie taką iluzję przez dłuższy czas, przyszywani rodzice mogą nabawić się poważnych frustracji i problemów psychicznych.

Najczęściej jednak, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, nabywają je kobiety które nie mają czasu na dzieci, ale odczuwają potrzebę macierzyństwa. Są to zazwyczaj kobiety biznesu, które mają potrzebę zaistnienia w społeczeństwie jako matki i tak też chcą być postrzegane. Sztuczne dziecko można zabrać na spacer w wózku, można nosić w modnych chustach, a nawet kupić jej nowe ubranko od znanego projektanta - mało kto zauważy, że jest to tylko sztuczne maleństwo. A kiedy interesy karzą spędzić kolejną noc przy biurku w pracy, „dziecko" można bez wyrzutów sumienia zostawić samo w domu...

„Reborn” – kontrowersyjna sztuka

Lalki typu „reborn" wzbudzają wiele kontrowersji. Dyskusyjny jest bowiem nie tylko ich wygląd, ale również przeznaczenie. Sztuczne dzieci jednych zachwycają, innych przerażają. Dla niektórych ta sztuka jest przerażająca, wynaturzona, chora, a nawet zboczona. Podczas, gdy dla zwolenników „rebornu" lalki są zachwycające, piękne i cudowne. W jednych wywołują obrzydzenie, a w innych instynkty macierzyńskie i ojcowskie:

„Przerażające są te lalki. Rozumiem, że sam proces ich tworzenia może komuś pachnieć sztuką ale mnie wydaje się to wynaturzeniem..." - pisze ammsstt.

„Pierwsza myśl, jaka mi się nasunęła, patrząc na zdjęcie tej lalki to " zmarłe dziecko". Ta lalka wgląda jak malutki nieboszczyk. W dodatku "Artystę" poniosło i zrobiła lalce manicure francuski co już w ogóle nie pasuje" - postuje alicja 0000.

 

Ale wcale nie rzadko pojawiają się również opinie tego pokroju:

„Gdybym miała córeczkę, a lalka nie kosztowałaby tysiąca złotych pewnie taką bym kupiła. Bo jako lalki są śliczne (niektóre)" - odpowiada aleks 2539.

 

A Wy, drodzy czytelnicy - co myślicie na temat lalek typu reborn?

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

wita
2011-09-02

a ja sie zastanawiam nad taka lalka wlasnie ;) jeszcze nie mam swojego dziexcka a chcialabym na probe zobaczyc jak to jest miec "wlasne" na 'probe", tak wiec czemu nie?

~wita
Latte
2012-01-21

Uszylam Coreczce szmacianke ze starych, ciazowych spodni. Nie zamierzam uczyc Dziecka, ze tylko idealnie wykonane, pieknie wystrojone lalki z pozytywka zasluguja na uwage i dbalosc, szacunek. Zupelnie nie zgodze sie z opinia Wiki. Co ma lalka do instynktu maciezynskiego (???) Nie wszystkie lalki sa takie same i nie wszystkie Dzieci sa takie same. Szacunek do zabawek w tym lalek, szacunek do przedmiotow i przede wszystkim szacunek do ludzi powinno sie budowac w inny sposob. Jesli Moja Coreczka kiedykolwiek poprosi o zakup lalki reborn to napewno nie bede negowala takiego wyboru. W kazdym razie nie bedzie to zakup argumentowany pobudkami, ktore z pownoscia moga wyrzadzic Czlowiekowi krzywde.

~Latte
Ania
2012-01-26

Ja mam taką lalkę ''pole'' zrobila ja Joanna Gomes!
jest sliczna ja w tym nie widze nic obrzydzajacego,ani przerazajacego moim zdaniem wiele osob chcialo by taka ( cena wysoka! wiec nie kazda ososba na nia stac) pisza jaka ona jest obrzydzajac i wgl a moim zdaniem mowia tak z zazdrosci bo sami by chcieli taką

~Ania
Kasia
2012-11-21

Ja mam corke i te lalki dla mnie sa przecudowne ,kusze meza zeby mi taka kupil ,sa przepiekne nie wiem co inni chca od tych lalek to jest cos pieknego ,zakochalam sie w nich od pierwszego wejrzenia :)

~Kasia
alladyn
2013-05-21

Koszmar,
Małe trupki. Straszne,

~alladyn
Celin
2014-06-27

Taka lalka będzie kosztowała majątek. Jest super do telewizji i do tajnego dziecka. Mi się bardzo podoba ale jest za droga. Z chęciom bym kupiła, ale nie mam kasy

~Celin

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55