Ukochane zabawki

autor: Karolina Jędras , 2011-04-25
Ukochane zabawki
Zabawka nieodparcie kojarzy nam się z dzieciństwem. Zapewne każdy z nas miał swoją ulubioną, z którą się nigdy nie rozstawał i za którą oddałby wszystko. Zabawki nie tylko umilają dzieciom czas, ale także rozwijają ich zręczność, spostrzegawczość i wyobraźnię. Ulubiony miś czy lalka towarzyszą malcowi w najważniejszych momentach jego życia i dają mu poczucie bezpieczeństwa.

Przywiązanie

Zdolność do przywiązywania się rodzi się u dzieci w 6-8 miesiącu życia. Wtedy maluch zaczyna być nieufny wobec obcych i okazuje protest przeciw rozstaniu, gdy osoba/y bazowa/e (najczęściej jest to matka) opuszcza dziecko. Tego typu zachowanie jest oznaką pojawienia się prawdziwego przywiązania matka - dziecko. Takie lęki zmniejszą się dopiero w 3-4 roku życia, gdy strach pokonany zostanie przed ciekawość świata.

Gdy nasz malec boi, się znajduje sobie obiekty zastępcze - zazwyczaj stają się nimi ulubione zabawki, pieluszki czy kocyki. Nosząc je wszędzie ze sobą, zapewnia sobie stałe poczucie bezpieczeństwa. Ukochany pluszak przypomina mu dom, rodziców, znajome zapachy. To on pomoże mu poradzić sobie z codziennymi przeciwnościami losu i własnymi uczuciami.

Co dają zabawki?

Nie wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak ważne dla rozwoju naszych pociech są zabawki i różne, dopasowane do wieku i rozwoju dziecka zabawy. Są one naturalną formą aktywności konieczną dla jego odpowiedniego rozwoju. Nie możemy także zapominać, by były one dla dzieci bezpieczne. Zabawa stymuluje rozwój poznawczy, psychoruchowy, społeczny i emocjonalny. Dlatego tak ważne jest, by dziecku kupować zabawki dostosowane do jego rozwoju. Niedobór czy całkowity brak misiów nie tylko odbierze maluchowi radość, ale także negatywnie wpłynie na jego rozwój. Niedobry może okazać się także nadmiar klocków, bowiem w ten sposób doprowadzimy do przestymulowania.

Oddajcie mi kocyk!

Lęk przed porzuceniem jest naturalnym etapem rozwoju. Nie świadczy to o tym, że zaniedbujemy nasze maluchy.

Nasze pociechy bardzo szybko przywiązują się do przedmiotów. Większość z nich ma swój ulubiony, ukochany wręcz kocyk, poduszkę, sweterek czy misia. Takie przedmioty maluch zabiera ze sobą wszędzie, bez względu na to, czy idzie z mamą czy bez niej. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że lęk przed porzuceniem jest naturalnym etapem rozwoju. Nie świadczy to o tym, że zaniedbujemy nasze maluchy, czy że coś im się dzieje. Ten, dla nas zwyczajny kawałek pluszu czy plastiku, dla dziecka jest obiektem miłości i czułości, którym może się opiekować. Dziecko uczy się przez naśladownictwo - widząc, jak mama dba o nie i ono chce coś kochać, brać na spacer i bawić się z nim. Dlatego warto pozwolić dziecku na posiadanie ukochanej zabawki. Choć często wydaje nam się ona już zużyta, brudna czy zniszczona, nie zabierajmy jej. Wystarczy uprać, naprawić, by maluch cieszył się swoim ulubieńcem tak długo, jak będzie go potrzebował.

Wartość emocjonalna misia czy kocyka może być dla dziecka naprawdę ogromna. Często nie zdają sobie z tego sprawy nawet same dzieci. Problem pojawia się dopiero, gdy zabawka trafia do kosza lub nie została zabrana albo zginęła.

Każdy z nas miał jakąś ulubioną zabawkę, czy to misia bez ucha, lalkę Agatkę, czy kocyk z jelonkiem. Zapewne większość ma ją do dziś, ukrytą gdzieś na strychu czy piwnicy. Przypomnijmy sobie, ile znaczyły one dla nas i sprawmy naszej pociesze podobnego ulubieńca.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55