Ukryj bliznę po cesarce tatuażem - nowa moda?

autor: Agata Cygan , 2016-05-05
Ukryj bliznę po cesarce tatuażem - nowa moda?
Blizna po cesarskim cięciu to skutek uboczny zabiegu, który świeżo upieczone mamy przyjmują ze zrozumieniem, ale niekoniecznie - z radością. Coraz więcej kobiet decyduje się na to, by zamaskować niewygodną pamiątkę - tatuażem! Co wy na to?

Cesarka - pamiątka na całe życie?

Jeszcze jakiś czas temu cesarskie cięcie rzeczywiście wiązało się ze sporą, wątpliwej urody pamiątką. Mowa o bliźnie, która pozostawała na brzuchu świeżo upieczonej mamy w wyniku przeprowadzonego zabiegu. Zabieg ten bowiem polegał na wykonywaniu rozcięcia wzdłuż linii, biegnącej pionowo poprzez środek brzucha - od pępka aż do spojenia łonowego. Nic dziwnego, że blizna, nawet jeśli z czasem przybladła, była widoczna chociażby w czasie letnich wakacji na plaży.

Dzisiaj cesarskie cięcie wykonuje się według zupełnie innego schematu - nacięcie powstaje w poprzek brzucha, lekko powyżej spojenia łonowego. Blizna po zabiegu jest więc nie tylko znacznie mniejsza (wynosi maksymalnie 15 cm długości i około 3 mm szerokości), ale i bardziej dyskretna - można ją bez przeszkód ukryć nawet pod dobrze skrojonym bikini.

A może tatuaż?

A jednak, coraz więcej kobiet decyduje się na to, by zamaskować bliznę zupełnie, korzystając z usług specjalisty medycyny estetycznej lub - tatuażysty. Czy to dobry pomysł? Jeśli dzięki temu kobieta ma poczuć się pewniej, a na ślad po operacji nie tylko z dumą spoglądać, co z dumą go prezentować, to jesteśmy za. Istnieje naprawdę wiele pięknych wzorów i motywów, które w tej części ciała będą prezentować się wyjątkowo atrakcyjnie.

Wiele kobiet skrycie marzy o tatuażu, ale powstrzymuje je obawa, że kiedyś rysunek w widocznym miejscu im się znudzi. Co więcej, nie są do końca pewne, czy chciałyby go prezentować np. w swoim miejscu pracy. Rysunek w dolnej części brzucha to więc także dobry sposób na spełnienie swojego marzenia nieco bardziej dyskretnie. Pamiętajmy jedynie, by w celu wykonania takiego zabiegu udać się do profesjonalisty. W tym wypadku nie cena, ale jakość usług powinna być dla nas priorytetem. Musimy mieć pewność, że sprzęt zawsze jest sterylizowany, a używane igły, barwniki, pojemniki czy rękawiczki - jednorazowe.

Pielęgnacja to podstawa

Pamiętajmy jednak, że na taką atrakcję nie możemy pozwolić sobie zbyt wcześnie. To, że blizna jest małych rozmiarów nie oznacza jeszcze, że możemy ją zostawić "samą sobie". Zanim więc zaczniemy zastanawiać się nad tatuażem, musimy dopilnować, by ślad całkowicie się zagoił.

Nie zapominajmy, że rana ta - choć może niepozorna, w istocie jest dość głęboka (powstała na skutek nacięcia kilku warstw skórnych, brzucha i macicy). Prawidłowo przebiegający proces gojenia pozwala na zdjęcie szwów już po tygodniu, ale i to nie znaczy, że prosto z gabinetu zabiegowego możemy biec do salonu tatuażu. Ból po zabiegu mija bowiem zwykle dopiero po 4-6 sześciu tygodniach - fundowanie sobie kolejnego, związanego z tatuowaniem blizny, nie jest więc najlepszym pomysłem.

Co więcej, oprócz szwów zewnętrznych są jeszcze te wewnętrzne, które na rozpuszczenie się potrzebują około 3 miesięcy. W tym czasie możemy jeszcze odczuwać zdrętwienie, mrowienie i pieczenie w okolicach rany.

Możliwe są także różnego rodzaju komplikacje - niekiedy wokół blizny powstają zgrubienia (tzw. bliznowiec lub keloid), co - mimo, że nie jest groźne, nie wygląda nazbyt estetycznie. By zapobiec ich powstaniu warto stosować specjalne preparaty do pielęgnacji blizn pooperacyjnych (pamiętajmy jednak, że korzysta się z nich dopiero po zdjęciu szwów).

O tym, jak pielęgnować ranę po cesarskim cięciu, przeczytacie tutaj .

Co więcej, mimo że obecnie używane barwniki nie przenikają do mleka matki, zawsze istnieje ryzyko zakażenia (np. wirusem żółtaczki czy innymi chorobami wirusowymi) lub zainfekowania miejsca tatuażu. Może to wymagać leczenia, a niektóre leki przenikają do mleka. Tatuaże mogą się też wolniej goić, a reakcja na barwniki pod skórą - przebiegać bardziej intensywnie. Jeśli więc mama karmi naturalnie, z tatuażem najlepiej poczekać do czasu odstawienia dziecka od piersi.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55