Umysł kontra ciało – kiedy psychika utrudnia poczęcie dziecka

autor: Monika Szostek-Kwapień , 2009-05-21
Umysł kontra ciało – kiedy psychika utrudnia poczęcie dziecka
Dwoje ludzi bardzo się kocha. Marzą o dziecku. Są zdrowi i przygotowani na pojawienie się maleństwa. Wymarzonych dwóch kresek na teście ciążowym ciągle jednak nie widać. Dlaczego? Okazuje się, że to nasz umysł może mieć kluczowe znaczenie w staraniach o dziecko.

Niepłodność psychiczna?

Pamiętajmy – o niepłodności można mówić, kiedy – pomimo regularnego współżycia przez okres minimum jednego roku, bez stosowania antykoncepcji – kobieta nie zachodzi w ciążę. Po upływie tego czasu para powinna poddać się skrupulatnym badaniom, które wykażą ewentualne przyczyny takiej sytuacji i podpowiedzą, jakie leczenie należy zastosować. Zazwyczaj dopiero po wykluczeniu czysto medycznego podłoża problemów z zajściem w ciążę zaczyna rozpatrywać się aspekty psychologiczne.

W Stanach Zjednoczonych od lat prowadzi się zakrojone na szeroką skalę badania na temat wpływu psychiki na poczęcie dziecka. W Polsce problem niestety bywa spychany na plan dalszy, o niepłodności mówi się zaś raczej tylko w kategoriach stricte biologicznych. A nadmierny stres, napięcie czy zła kondycja psychiczna mogą być przyczyną przejściowej niepłodności u prawie 30% par starających się o dziecko. Umysł i ciało ściśle są bowiem ze sobą powiązane. Nasza psychika może mieć wielki wpływ na zajście w ciążę i urodzenie zdrowego dziecka.

Wiele par nie zdaje sobie zaś sprawy z tego, że to właśnie ich psyche utrudnia poczęcie dziecka, a źródło problemów może tkwić nawet we wczesnym dzieciństwie. Na świadomym poziomie mężczyzna czy kobieta mogą bardzo mocno pragnąć dziecka, na poziomie podświadomym – z jakiś ukrytych przyczyn – umysł nie daje na to zgody. Trudność często stanowią także bariery emocjonalne i finansowe, nie pozwalające na zgłoszenie się do psychoterapeuty. W naszym społeczeństwie niestety w wielu przypadkach  wciąż pokutuje stereotypowe postrzeganie ludzi, którzy decydują się na terapię, jako chorych psychicznie.

Zrozumieć siebie

Psychiczne podłoże bezskutecznych starań o dziecko może być różnorakie: lęk przed ciążą, strach przed poronieniem, urodzeniem chorego dziecka czy też jego strata (problem ten najczęściej dotyka kobiet, które mają traumatyczne przeżycia związane z poprzednią ciążą), lęk przed zmianami, konflikty małżeńskie, depresja, nerwica, traumatyczne przeżycia z dzieciństwa, nieprawidłowe wzorce rodzicielskie, obawa kobiet o stanie się nieatrakcyjną, podświadomy lęk przed dorosłością. Do tego dochodzą problemy dnia codziennego – długotrwały stres, lęk przed utratą pracy, niespełnienie oczekiwań rodziny.

Jak więc widzimy – katalog ewentualnych przyczyn przejściowej niepłodności może odnosić się zarówno do kobiety, jak i mężczyzny. Tym bardziej dziwi fakt, że tak duża ilość par nieskutecznie starających się o dziecko setki razy odwiedza ginekologów, endokrynologów, andrologów, rozmaitej maści magów i szamanów, a często zapomina o wizycie u psychologa czy psychiatry. A to właśnie uświadomienie sobie złych emocji, odważne zmierzenie się z przeszłością, nazwanie trudnych przeżyć, zrozumienie ze strony partnera mogą pokonać barierę niepłodności i – co więcej – lepiej przygotować nas do dojrzałego rodzicielstwa.

Siła umysłu

Można podać wiele przykładów kobiet, które – po wielu latach leczenia niepłodności, kiedy lekarze już właściwie nie dają żadnych szans – zachodzą w ciążę. Liczne badania mówią bowiem o tym, że przesadne skupienie się na posiadaniu dziecka, podporządkowanie wszystkich myśli i działań temu jednemu celowi, sprowadzenie seksu do niemal mechanicznej czynności mogą utrudniać poczęcie dziecka. U wielu par to właśnie pewne „odpuszczenie sobie”, pogodzenie się z niemożnością posiadania dzieci, decyzja o adopcji lub zaprzestaniu dalszych starań skutkuje niemal natychmiastowym zajściem w ciążę.

Natura wyposażyła nas w pewne mechanizmy obronne, które czasem nie pozwalają na spłodzenie potomstwa. Silni, dojrzali, mający poczucie własnej wartości i atrakcyjności małżonkowie  stanowią odpowiednie „środowisko” dla nowego życia. Zmęczona, niestabilna emocjonalnie, zestresowana i przepracowana para może po prostu nie wydać potomstwa. Natura chroni się w ten sposób przed słabszymi jednostkami, a oprócz walorów biologicznych (szerokie biodra u kobiet czy sprawność fizyczna u mężczyzn) dużą rolę w zajściu w ciążę odgrywa właśnie dobra kondycja psychiczna małżonków.

Kiedy starania nie przynoszą skutku

Problemy emocjonalne mogą pojawić się też po długich i bezowocnych staraniach. Para maksymalnie koncentruje się wtedy na poczęciu dziecka. Ciąży ciągle nie ma. To rodzi frustrację i pogarsza kondycję psychiczną. Mogą pojawić się kłopoty małżeńskie. Co z kolei prowadzi do powstania podświadomej blokady przed poczęciem dziecka. W ten sposób koło się zamyka.

W czasie starań o dziecko wiele par zaczyna traktować seks jak nieprzyjemny obowiązek, którego jedynym celem staje się zapłodnienie.  Nawet więc jeśli już bardzo długo walczymy o potomstwo, skrupulatnie liczymy płodne dni, niemalże mechaniczne podchodzimy do współżycia – nie przestańmy czerpać radości z bycia razem, pielęgnujmy wzajemną przyjaźń, wspierajmy się – bo kiedy na teście pojawią się dwie upragnione kreski, może się okazać, że jesteśmy już obcymi dla siebie ludźmi…

   
***

Badania mówią, że tylko 40% par starających się o dziecko  deklaruje potrzebę kontaktu z psychologiem. Specjaliści alarmują, że profesjonalnej pomocy wymaga aż 90% par, które bezskutecznie walczą o potomstwo. Niepłodność czy nawet tymczasowe kłopoty z zajściem w ciążę mocno wpływają na społeczne funkcjonowanie. Osoby, które bezowocnie starają się o dziecko powinny być więc otoczone fachową opieką psychologiczną. Kiedy bowiem nasz umysł i nieuświadomione lęki utrudniają poczęcie dziecka – to właśnie pomoc specjalisty "od duszy" może zaowocować wymarzonym pozytywnym wynikiem testu ciążowego.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

renia
2009-09-29

Zbyt duze staranie i pracowanie nad poczeciem dziecka "na sile" to nie jest dobry pomysl.Lepiej troche zastopowac i skupic sie na czyms innym .Moze to byc np.zmiana wystroju kuchni.Dobrze aby to bylo cos co zajmie mysli i czas.A pracowac nad dzidziusiem mozna dalej tylko teraz z wieksza przyjemnoscia i bez nacisku na efekt koncowy czyli maluszka.

renia
Nela28
2009-10-03

To zupełnie tak jak w życiu ... Im bardziej chcesz, tym mniej Ci wychodzi ... calkowicie zgadzam się z renia.

Nela28
domi
2009-10-11

Ja tez uwazam,ze nie ma nic na sile.Wiem,ze latwo mi sie radzi bo sama mam synka i problem mnie nie dotyczy ale mysle ,ze gdybym prokreacje potraktowala jak obowiazek to synka by nie bylo.Wiecej uczucia i luzu a efekt bedzie . Tak jak mowi artykul co z tego ,ze pojawi sie dziecko jak rodzina sie rozsypie.

domi
symbiosis11
2009-11-30

Ja jestem zdania ze nic na sile. Jak sie za bardzio czego chce, to tego nie ma.

symbiosis11
ela
2010-05-27

Witam wszystkich.
Ja tez przychylam sie do wypowiedzi ,ze nic na sile. Dziecko to nie produkt ,ktory trzeba wytworzyc ale owoc milosci.A jesli para zaczyna dzialac jak maszyny to w koncu psychika mowi dosc.Co innego jesli stwierdzona jest nieplodnosc ale jesli u obu starajacych sie partnerow wszystko jest w porzadku to warto czasem odpuscic na pewien czas. Do staran zawsze mozna wrocic ale niech to nie bedzie akord tylko wiecej uczucia i romantyzmu a na efekt nie trzeba bedzie dlugo czekac.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
kinga
2010-09-10

Witam.
Psychika ludzka wciaz kryje wiele tajemnic . Czasem nie mozna nad nia zapanowac a przeciez to ona kieruje naszymi wyborami, podejmowanymi decyzjami w zasadzie to wszyskim czym sie zajmujemy. Cialo reaguje tylko na bodzce jakie wyda umysl .A jesli ten umysl nad dana czynnoscia pracuje na pelnych obrotach to w koncu powie stop i np. z prokreacji nici.
Kinga

~kinga
Sabinka
2010-10-22

A ja proszę w takim razie Renie o cudowna receptę jak człowiek starający się długo o dziecko ma się odstresować, skoro nie jest w stanie myśleć prawie o niczym innym??
I tak zawsze mówią ludzie którym ciąża przyszła łatwo i bez problemów.

~Sabinka
anula5
2011-05-30

W życiu wygląda to inaczej, gdy mąż stwierdza że wymyślam tylko nowe fochy czy problemy. Na propozycję wspólnego wyjazdu we dwoje, czy wypadu do kina- nie mam czasu ani ochoty, a za chwilę wsiada do samochodu i jedzie na ryby każdego dnia w tygodniu. A ja siedzę w domu w czerach ścianach i zastanawiam się co takiego złego zrobiłam i w czym zawiniłam że nie moge mieć dziecka. I wchodzę na strony związane z temetyką niepłodności. A w dodatku "miłe" docinki ze strony teści i dziadków że nie mamy dzieci. Fajnie jak ktoś mieszka w mieście, a nie na wsi i boryka sie z takim problemem.

~anula5
aleksandra
2011-11-17

ciekawe latwo jest mowic "nic na sile" i na poczatku tak jest kochamy sie i chcieli bysmy miec dziecko wiec cieszymy sie i pracujemy nad jego poczeciem. po kilku miesiacach zaczynamy sie zastanawiac co jest nie tak, po roku wybieramy sie do ginekologa a pozniej to juz stres sam przychodzi nawet jesli bardzo sie przed nim bronimy........... mam 30 lat i od ponad roku staram sie o dziecko .... mam nadzieje ze nie kiedys padniemy z radosci ogladajac wyniki testu i wszystko co nastapi po............

~aleksandra
Joanna
2011-12-26

Witam niektorym osobą jest latwo powiedziec nic na sile, wiem z wlasnego doświadczenia że czym bardziej się chce, marzy o dziecku tym czlowiek pogłebia sie jeszcze bardziej, ja staram sie już 8 lat przeszliśmy z mężem juz tyle badań, nawet kilkakrotnie inseminacje i niestety nic nie pomogło, lekarze twierdza że wszystko jest ok ze mna i z mężem, nie ma zadnych przeciwskazań abyśmy nie mieli upragnionego dziecka, ale niestety nie mamy go, twierdzą że mam blokade psychiczna, od jakiegoś czasu poddałam się już, i zaczynam mysleć o invitro ale jestem przerazona że i to morze nie pomódz.

~Joanna
gosc
2012-02-03

Łatwo powiedzieć, jak można nie myśleć skoro się tego pragnie??

~gosc

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55