W mieście z maluchem

autor: Agata Cygan , 2011-10-13
W mieście z maluchem
Jeszcze do niedawna wypad do centrum po zakupy przebiegał szybko i sprawnie. Lista sprawunków, rzut oka na internetowy rozkład jazdy MKP – w niecałą godzinę jesteś z powrotem. Teraz jednak, kiedy w niemalże każdej sytuacji towarzyszy Ci dziecięcy wózek – sprawa nieco się komplikuje. Na jakie niebezpieczeństwa i pułapki w mieście powinna zwrócić szczególną uwagę mama z dzieckiem?

Schody – największy wróg wózka…

Bariery architektoniczne to najczęściej wymieniana kwestia w dyskusji nad tym, czy polską przestrzeń publiczną można uznać za przyjazną. Konieczność dźwigania wózka po schodach sprawia, że mamy z dziećmi decydują się często na wybór innego miejsca, gorzej zlokalizowanego (w większej odległości od mieszkania), ale za to z dogodnym podjazdem. Niestety, tego typu bariery to domena nie tylko sklepów (kina, restauracje, kawiarnie, urzędy, banki, a nawet kościoły!) Oczywiście zawsze można zostawić wózek przed wejściem, warto jednak zaopatrzyć się wcześniej w kłódkę (np. do roweru!) Mogłoby się wydawać, że to wielkie miasto jest mniej przychylne maluchom, jak się jednak okazuje, sytuacja gorzej wygląda w małych miasteczkach oraz na peryferiach niż w śródmieściu. Centra z reguły starają się wyjść naprzeciw mamusiom.

Należy pamiętać, że jeśli podjazd jest długi oraz stromy, wózek ustawiamy tyłem i wciągamy go na tylnych kółkach, przednie trzymamy w powietrzu (podobnie podczas zjazdu). Jeśli jednak mama jest zmuszona pokonać schody z wózkiem, najlepiej ustawić go tyłem do nich i wciągać wózek za rączkę na tylnych kółkach, odchylając go od poziomu (także przy schodzeniu lepiej zjeżdżać tylnymi kołami). Najlepiej jednak poprosić o pomoc przechodzącą obok osobę - poświęci na to najwyżej minutę, a mamie oszczędzi niepotrzebnego kłopotu.

Pędzące schody…

Dobrym pomysłem obok ruchomych schodów są ruchome taśmy - o ile rzecz jasna mają odpowiednią szerokość.

Kolejna sprawa to schody ruchome. Z założenia mają służyć komfortowi klientów, częściej jednak - utrudniają sprawne poruszanie się po sklepie. Zbiegający po toczących się z wolna schodach klienci to widok, który nikogo już nie dziwi. Osoby, które decydują się poddać wolnemu ruchowi schodów, traktowane są często jako te, które blokują swobodny przepływ liczących każdą chwilę „racjonalnych konsumentów". O tym, aby matka z wózkiem pozwoliła sobie na samodzielną podróż tego rodzaju mechanizmem, nie ma nawet mowy. Nie tylko sprawi kłopot innym - zatamuje ruch, ale dołoży trudu i sobie - będzie miała kłopot z opuszczeniem schodów. Dobrym pomysłem są więc ruchome taśmy (o ile mają odpowiednią szerokość - podwójne wózki dla bliźniąt są nieco szersze od tradycyjnych!) W większych centrach handlowych to już standard, w mniejszych - ciągle ich brakuje. Po wejściu na taki podjazd należy włączyć w wózku hamulce. Jadąc w dół najlepiej z kolei unieść przednią część wózka.

Niewidoczne progi…

Kolejną niespodzianką, na jaką może natrafić mama z dzieckiem podczas spaceru po mieście są progi, których w momencie wchodzenia (np. do sklepu) po prostu nie sposób zauważyć. Przed wjazdem z wózkiem do każdego pomieszczenia mama powinna więc uważnie sprawdzić, czy nie czeka tam na nią przykra niespodzianka w postaci stromego stopnia w dół. Oczywiście właściciel lokalu powinien umieścić stosowną informację przed wejściem (Uwaga stopień), jednak maluch, który co tylko rozpoczął przygodę z chodzeniem z pewnością sam jej nie zauważy. Nawet nieco starsze dzieci nie są na tyle uważne, żeby dostrzec (albo nawet przeczytać) tego typu informację, dlatego też mama powinna zawsze wchodzić przed malcem i nie wypuszczać wcześniej jego rączki (np. powierzchnia może być śliska lub kafelki świeżo wypolerowane).

Drzwi – uchwycić ten moment…

Zanim mama z wózkiem wejdzie pomiędzy jedną a drugą część szklanych obrotowych drzwi powinna wcześniej ocenić, czy aby na pewno się w nich zmieści. Lepiej poczekać na kolejny „obrót" i nie wchodzić w szczelinę wtedy, kiedy wewnątrz jest już dużo osób - możemy mieć problemy z szybkim opuszczeniem wnętrza. Ponadto, zazwyczaj zaraz obok drzwi obrotowych znajdują się także tradycyjne - to lepszy i bezpieczniejszy wybór dla mamy z dzieckiem. Drzwi mogą sprawić kłopot także w autobusie czy tramwaju. Nie każda mama ma czas na to, aby czekać na przyjazd „niskopodłogowca". Jeżeli mamy szczęście - skorzystajmy z tego i wybierzmy drzwi, przy których jest nalepka z wózkiem. Jednak w sytuacji, kiedy musimy dostać się do tradycyjnego pojazdu, najlepiej poprosić o pomoc innego pasażera niż narażać się na to, że podczas wnoszenia dziecka drzwi po prostu się zatrzasną.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

soul
2011-10-24

ten kraj jest zacofany, chca miec wyzszy przyrost naturalny a nawet sw budownictwie nie mysli sie o rodzicach z dziecmi chodniki wysokie miejsca publiczne nie przystepne nie liczac stopy zyciowej dosc niskiej w polskiej rodzinie

~soul

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55