Wakacje po polsku – miejsca przyjazne rodzinom z dziećmi

autor: Monika Szostek-Kwapień , 2011-07-18
Wakacje po polsku – miejsca przyjazne rodzinom z dziećmi
„Do naszego ośrodka serdecznie zapraszamy rodziny z dziećmi – nawet z kilkutygodniowymi maluchami, dla których przygotowaliśmy łóżeczko, wanienkę i przewijak. Na starsze maluchy czeka krzesełko do karmienia, wielki plac zabaw, domek na drzewie oraz… niania, która pozwoli na chwilę odetchnąć rodzicom, a maluchom pokaże najlepsze zabawy na świecie. Z myślą o najmłodszych wczasowiczach zabezpieczyliśmy meble, gniazdka i schody, a dla mam karmiących piersią przygotowaliśmy piękny, zaciszny kącik. U nas każda rodzina spędzi niezapomniane wakacje!”

W lesie wakacyjnych ofert

Oferty takie, jak zacytowana powyżej, istnieją. Naprawdę. A miejsca przyjazne rodzinom coraz częściej pojawiają się i w naszym kraju. Giną niestety pośród tysiąca innych kuszących propozycji: ofert last-minute, podróży poślubnych, wyjazdów dla singli, wakacji all inclusive. Czyżby rodzina z dzieckiem nie była atrakcyjnym klientem dla biur podróży, ośrodków wczasowych i prywatnych kwater? Za granicą hotele z szyldem „family friendly” są bardzo popularne, a niemal każdy ośrodek przygotowuje osobną ofertę kierowaną specjalnie z myślą o rodzinach. W Polsce na razie brakuje głównie pomysłu na takie miejsca, być może środków pieniężnych, ale też pewnej świadomości właścicieli ośrodków i kwater. W powszechnej świadomości rodzina z dzieckiem – szczególnie malutkim - to uciążliwy klient. Zapominamy jednak, że to przede wszystkim lojalny klient i jeśli spotka miejsce naprawdę przyjazne, na pewno tam wróci - na dodatek zarekomenduje je wszystkim znajomym.

Wystarczy tak niewiele

Aby stworzyć miejsce przyjazne rodzinie, naprawdę wystarczy niewiele. Przewijak, wilgotne chusteczki, zabezpieczone gniazdka elektryczne, łóżeczko czy krzesełko do karmienia. To nie są duże wydatki. Nawet jeśli danego ośrodka nie stać na nowe sprzęty, można je kupić w komisach albo popytać wśród znajomych. Jak przyznają sami rodzice – czasem wystarczy dobra wola i odrobina empatii ze strony właścicieli ośrodków.

Dla mnie w podróży najbardziej uciążliwą sprawą był brak przewijaków na stacjach benzynowych. To przecież nie jest kosmiczny wydatek, a niezmiernie ułatwia podróż z maluchem. Teraz – kiedy moja córka jest starsza – pojawia się podobny problem. Małemu dziecku trudno korzysta się z toalety przeznaczonej dla dorosłych – moja mała strasznie się boi. I nie liczę na to, że każda stacja benzynowa zakupi nocnik – bo i pewnie nie miałby go kto czyścić. Ale świetnym rozwiązaniem byłaby po prostu plastikowa podkładka dla dziecka. Wydatek – kilkanaście złotych. Zadowolenie malucha i rodziców – bezcenne. Do tej pory tylko raz spotkałam się z takim udogodnieniem. Dodam, że była to zwyczajna stacja, nie należąca do żadnego z koncernów. A właściciel - widząc moje zaskoczenie – po prostu powiedział, że sam ma dzieci i wie, co to znaczy podróżować z maluchami – pisze Jagna.

Znaleźć ciężarówkę albo miejsce przyjazne rodzinie

Gdybym chciała zabrać ze sobą wszystkie rzeczy, jakich potrzebują moje dzieci, musiałabym na wakacje wybrać się samochodem ciężarowym. Łóżeczko z materacem, przewijak, podgrzewacz do mleka, czajnik, wanienka, krzesełko do karmienia, nocnik. Przecież to nie są fanaberie rodziców, ale niezbędne sprzęty. Tym bardziej denerwuje mnie zdziwienie właścicieli kwater, kiedy przed wyjazdem dzwonię i pytam o szczegóły oferty. Bo okazuje się, że wiele miejsc jest świetnie przystosowanych na przykład na przyjęcie gości ze zwierzętami, podczas gdy na przyjęcie rodziny z małym dzieckiem – w ogóle nie są gotowe. Oczywiście miejsca przyjazne dzieciom da się znaleźć, ale trzeba się namęczyć, podzwonić, wypytać znajomych, poczytać fora internetowe. Już dawno nauczyłam się, że pięknym folderom i stronom internetowym nie można wierzyć – nawet jeśli dana placówka reklamuje się jako przyjazna rodzinie, na miejscu może czekać nas wielkie rozczarowanie. Tak nie powinno być – mówi Magda, podróżująca z mężem, dwuletnią Helenką i niespełna roczną Zuzią.

Nieśmiałe inicjatywy

Problem braku miejsc przyjaznych rodzinie – nie tylko z nazwy – ale naprawdę w pełni przygotowanych na przyjęcie rodziny z dzieckiem nie jest nowy. Co jakiś czas pojawiają się ciekawe pomysły, a nawet kampanie pokazujące problem i jednocześnie wskazujące dobre wzorce. Warto wspomnieć tu chociażby o akcji „Hotel przyjazny matce i dziecku”:
Zamiarem akcji jest pokazanie takich miejsc noclegowych w Polsce, w których przyszłe mamy oraz rodziny z dziećmi będą się czuły komfortowo, spokojnie i bezpiecznie. Jednym z rezultatów kampanii jest stworzenie nowej kategorii hoteli w Polsce: HOTEL RODZINNY, rozumiany jako miejsce przyjazne i spełniające określone standardy dla rodzin z dziećmi i kobiet w ciąży – piszą w swoich materiałach organizatorzy akcji. Kiedy więc planujemy wakacje z dzieckiem, warto wybrać sprawdzone miejsca – oznaczone właśnie jako „hotel przyjazne matce i dziecku”. 

Jak natomiast znaleźć prywatną kwaterę czy gospodarstwo, w którym rodzina z dzieckiem będzie czuła się dobrze? Jak na razie niewiele internetowych baz noclegowych przewidziało w swoich wyszukiwarkach kategorię „dla rodzin z dziećmi”. Powoli pojawiają się jednak pierwsze serwisy, których celem jest gromadzenie wyłącznie takich ofert. Ich twórcami najczęściej są osoby, które same mają dzieci, doświadczyły problemu miejsc zupełnie nieprzystosowanych dla rodzin, mogą podzielić się swoimi doświadczeniami i na bieżąco poszukują sprawdzonych, godnych polecenia kwater. Wystarczy tu chociażby wspomnieć o niedawno debiutującej stronie dzieciochatki.pl czy też o bazie wczasyzdziećmi.pl.

Miejsce przyjazne dziecku, czyli jakie?

Miejsce przyjazne rodzinie to nie tylko hotel czy pensjonat. To również kawiarnia, restauracja, muzeum, w których zwraca się szczególną uwagę na udogodnienia dla rodziców z małymi dziećmi, atrakcje dla maluchów, ale też wygodę i bezpieczeństwo najmłodszych.

Kiedy więc szukamy odpowiedniego miejsca na wakacje, warto wypytać właścicieli o maksymalną ilość szczegółów. Przecież wiele małych spraw ma wielką wagę – i warto się o nie zatroszczyć z wyprzedzeniem, by wakacje z malutkim dzieckiem były udane. Pokój zabaw, huśtawki, piaskownica – to nie wszystko. Zapytajmy też o pomocne sprzęty (łóżeczko, wanienka, krzesełko do karmienia), zabezpieczenie schodów i gniazdek elektrycznych, ale też na przykład o to, czy dostępne są jakieś zabawki, książeczki czy chociażby foremki do piasku. Czajnik w pokoju, kuchenka, lodówka, a nawet pralka – jeśli urlop jest dłuższy – również są bardzo pomocne.

Warto dowiedzieć się, czy pokoje – w razie niepogody – są ogrzewane, jak wygląda kwestia płatności za dziecko oraz wyżywienia. Niektóre ośrodki oferują mini-przedszkola, specjalne zajęcia dla dzieci albo możliwość wynajęcia niani. Ale chyba i tak najważniejsza jest serdeczność i otwartość na rodziny z dziećmi. Oby w czasie wakacyjnych wojaży z maluchami jak najczęściej trafiać na życzliwych właścicieli pensjonatów i kwater.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

renia
2010-06-22

Predzej mozna znalezc miejsca gdzie zabranie psa lub kota nie stanowi problemu niz miejsca przyjazne rodzinom z dziecmi. Zwykle sa to tylko namiastki tego co czlowiek chcialby zastac. Czesto dziecko nie ma co robic bo placu zabaw albo chocby boiska lub piaskownicy nie ma o hustawkach juz nie wspominajac.Czesto okazuje sie ,ze wniesienie wozka do pokoju graniczy z cudem bo sa zbyt waskie korytarze.Moze kiedys sie to zmieni ale jeszcze troche trzeba poczekac.

renia
ela
2010-06-28

Witam wszystkich.
Gdy ma sie jedno dziecko to jeszcze jakosc udaje sie spedzic wczasy tak by nie wspominac je jako koszmar i meke ale jako udany wypoczynek. Zupelnie innaczej ma sie sprawa jesli ma sie wiecej dzieci i to w roznym wieku. Przewaznie osrodki wczasowe lub gospodarstwa agroturystyczne sa przygotowane na przyjecie dzieci ale tylko w okreslonej grupie wiekowej. Gdy sa boiska nie ma placu zabaw ,gdy jest plac zabaw chociazby jego namiastka to o boiskach do siatkowki czy koszykowki mozna zapomniec.
Rodzina z dzieckiem to nie tylko rodzina z bobasem ale tez rodzina z dziecmi w roznym wieku i z roznymi zainteresowaniami.
Pozdrawiam .Ela.

~ela
symbiosis11
2010-07-14

Ja na wakacje zazwyczaj jezdze do znajomych w gory. Mam o tyle szczescia, ze to wlasnie ludzie zaprzyjaznieni, mieszkaja w dobrych warunkach i czuje sie u nich jak u siebie w domu.

symbiosis11
domi
2010-09-06

Moim zdaniem warto przed wyjazdem rozeznac sie wsrod rodziny badz znajomych czy nie znaja miejsca godnego polecenia na wyjazd z dzieckiem.

domi
Jola
2012-01-08

Ja znalazłam natomiast stronę która ułatwia znalezienie noclegów dla rodzin z małymi dziećmi to http://www.ciekawenoclegi.pl/noclegi/dlarodzin bardzo dobrze, że ktoś zwraca na to uwagę, gdyż nam rodzicom łatwiej zaplanować wyjazd. Niestety nie wszędzie przyjmowane są rodziny z dziećmi.

~Jola
tuttifrutti
2014-07-14

Faktycznie warto więcej czasu poświęcić nad hotelem ale i wyborem miejsca :) Ja gorąco polecam Kazimierz Dolny i hotel: http://villabohema.pl/ jest tam możliwośc wypoczynky dla wszystkich jak i organizacji konferencji czy innych imprez :)

No i przede wszystkim ta miejscowość jest przeurocza :)

~tuttifrutti

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55