Woda z octem zabija plemniki, czyli co nastolatki wiedzą o seksie?

autor: Marta Czajka , 2011-04-28
Woda z octem zabija plemniki, czyli co nastolatki wiedzą o seksie?
Podwójna prezerwatywa jako lepsze zabezpieczenie przed ciążą. Seks analny jako metoda antykoncepcji i sposób na zachowanie dziewictwa. Podmywanie się wodą z octem zaraz po stosunku zabija plemniki. Woda jak najbardziej... ale na głowę! Pomysły nastolatków zatrważają. Okazuje się, że wiedza młodych Polaków na temat seksu i antykoncepcji pozostawia wiele do życzenia. Kto jest temu winien - szkoła, rodzice, media?

Seks = to, o czym nie mówi się głośno

Seks w Polsce to wciąż temat tabu. My, dorośli nie zawsze umiemy swobodnie o nim rozmawiać, co dopiero młodzi - oni są jeszcze bardziej zagubieni. Z jednej strony w konserwatywnych domach wciąż słyszą, żeby „zamiast myśleć o głupotach zajęli się lekcjami". Z drugiej strony media codziennie karmią ich rozbuchanym seksualizmem, wolnością i pełną swobodą zachowań.

Szkoła i rodzice przerzucają na siebie nawzajem odpowiedzialność za edukację seksualną młodzieży. I jak wynika z badań 35 procent młodych Polaków czerpie wiedzę o życiu intymnym właśnie od nauczycieli, ale prawie połowa z nich uważa, że jest ona niewystarczająca. I trudno się temu dziwić skoro w jednym z podręczników dla podstawówek uczniowie mogą przeczytać, że „dziewczyna to zapieczętowany ogród", a „penis jest zakończeniem tułowia i służy do przekazywania życia". Użycia słowa „seks" czy „seksualność" MEN nie przewiduje nawet w programie dla gimnazjalistów.

„Kobieta, która czerpie z seksu przyjemność, będzie smażyć się w piekle”

Jak to więc jest z tak często podejmowanym w mediach tematem Wychowania do Życia w Rodzinie? Okazuje się, że aż 75 procent młodych Polaków chce uczestniczyć w organizowanych przez szkoły lekcjach o życiu intymnym i antykoncepcji. Nie wszyscy rodzice wydają jednak zgodę na udział dziecka w zajęciach. Nauczyciele nie wnikają dlaczego. Sam przedmiot nie jest przecież obowiązkowy, nie jest brany pod uwagę przy promocji ucznia do następnej klasy, nikt nie stawia tu ocen i nie sprawdza obecności. Co więcej program zajęć pozostaje niezmieniony od 2002 roku!

Mimo tak wielu zainteresowanych, tematyka i sposób prowadzenia zajęć WdŻR w Polskich szkołach pozostawia wiele do życzenia - tak wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS na potrzeby Kampanii na Rzecz Świadomego Rodzicielstwa. Prowadzący zamiast fachowej wiedzy przekazują słuchaczom swoje własne poglądy: „kobieta, która czerpie z seksu przyjemność, będzie smażyć się w piekle", „jak dziewczynę zgwałcą, to jest jej wina", „seks jest dla zwierząt", „do zapłodnienia dochodzi w jajniku" - to tylko niektóre i niestety prawdziwe przykłady wypowiedzi nauczycieli.

Uczniowie skarżą się na niekompetencję prowadzących zajęcia. Nietrudno się temu dziwić, skoro najczęściej zajęcia prowadzą niewykwalifikowani w tej dziedzinie pedagodzy: nauczyciele informatyki, muzyki, bibliotekarki, a nawet księża czy katechetki. Bywa i tak, że cała edukacja seksualna uczniów sprowadza się do godzinnej wizyty pań reprezentujących firmę produkującą podpaski.

„Opisz swój pierwszy raz – zgarnij 50 złotych”

Z badań wynika, że co trzeci uczeń swoją wiedzę o seksie czerpie z kolorowych pism dla młodzieży. „Infekcje intymne mogą zniszczyć waszą miłość", „Faceci pod lupą", „Och, och, orgazm", „Seksualne przygody gwiazd" - to tylko niektóre z tytułów na okładkach. A co jest w środku? Porady, fotoopowieści i to, co najbardziej przyciąga żądnych wiedzy nastolatków, czyli „Listy do redakcji". Piętnastolatek martwi się krostkami na penisie, czternastolatka brakiem okresu, a szesnastolatka podejrzewa nadżerkę (według opisów znalezionych na młodzieżowym forum), ale żadne z nich nie chce rozmawiać z rodzicami, każde wstydzi się pójść do lekarza.

Młodzi piszą:

Mam bardzo obfite miesiączki! Zmieniam podpaski ponad 8 razy dziennie. Martwię się, czy to nie jest jakaś choroba. Myślałam też, czy nie pójść do ginekologa, ale nie wiem, czy nie jestem za młoda na tą wizytę. Bardzo proszę o pomoc, krępuje mnie tak częste zmienianie podpasek.

Mam 16 lat, mój chłopak chce, żebym uprawiała z nim seks analny, zgodziłam się, bo on mówi, że to zwykły seks, tylko można go robić bez gumki i nie zajdę w ciążę, chcę się upewnić, czy to prawda?

Czy jeśli się często masturbuję, to plemniki mogą być słabsze? Słyszałem nawet, że to grozi bezpłodnością.

Jeśli miałam spermę na rękach, a potem je wytarłam dokładnie w chusteczkę i po 20 minutach chciałam sprawdzić stan pochwy i przejechałam tam palcem, to mogłam zajść w ciążę?

Brak odpowiedniej edukacji i traktowanie seksu jak tematu tabu doprowadza również do sytuacji, w których jedne czytelniczki pytają - jak ukryć przed chłopakiem brak błony dziewiczej, podczas gdy inne zawstydzone, że jeszcze z nikim nie były, szukają informacji, gdzie mogą się błony pozbyć chirurgicznie.

„Słyszałam, że za pierwszym razem nie zachodzi się w ciążę…”

„Wakacyjne Pogotowie Ponton" - telefoniczna i smsowa poradnia dla młodzieży w sprawach dojrzewania, antykoncepcji i zdrowia reprodukcyjnego przy Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny to prawdziwa kopalnia historii, mitów i zabobonów, w które wierzą młodzi:

Mój chłopak wlał sobie ludwik do penisa, żeby był większy. Czy to zagraża mojemu zdrowiu?

Rozpowszechnione są również rozmaite mity. Na przykład ten, że odbywając kilka stosunków pod rząd, przy ostatnim nie trzeba się zabezpieczać. Dlaczego? Bo ... plemniki są już zbyt słabe, by mogło dojść do zapłodnienia. Brak podstawowej wiedzy to według ekspertów z „Pontonu" efekt edukowania się na własną rękę poprzez czytanie gazet i internetowych forów dla nastolatków.

Co więcej, jak pokazują raporty, młodzi wstydzą się rozmawiać o swojej seksualności, nie znają języka, którym mogliby swobodnie mówić o intymnych częściach ciała, brakuje im podstawowej wiedzy z anatomii - mylą na przykład pochwę z macicą i to, co najbardziej absorbuje pracowników „Pontonu" - brak im śmiałości w stawianiu warunków gwarantujących bezpieczeństwo zdrowotne podczas kontaktów seksualnych:

Od kilku miesięcy mam nowego chłopaka (...). Mój chłopak namawia mnie na pigułki i ja chciałabym je brać ze względu na obawę przed ciążą (...), ale nie chcę zrezygnować z prezerwatywy, zanim nie będę miała pewności, że jest zdrowy, bo mój chłopak, że tak to ujmę, miał bogate doświadczenia z kobietami. Jednak jakoś tak głupio mi powiedzieć mu, żeby zrobił test na HIV. Nie wyobrażam sobie tego, myślę że może się zdenerwować, że go podejrzewam o takie rzeczy.

Badania przeprowadzone w Zielonej Górze potwierdzają nikłą wiedzę nastolatków na temat chorób przenoszonych drogą płciową. Choć młodzi ludzie doskonale zdają sobie sprawę z faktu, że konsekwencją współżycia może być ciąża, niewielu myśli o możliwości zakażenia. Tylko co dziesiąty chłopiec i co szósta dziewczynka w wieku 15-16 lat bierze pod uwagę takie zagrożenie. U starszych ten wskaźnik wzrasta - niestety bardzo nieznacznie.

Jesteś rodzicem? Słuchaj i rozmawiaj ze swoim dzieckiem!

A jaką role w edukacji seksualnej pełnią rodzice? Z badań wynika, że praktycznie żadną. Bo nie licząc wyjątków w polskich domach na temat seksu rzadko się rozmawia. Są lepsze tematy niż miłość, seksualność, antykoncepcja, AIDS i choroby przenoszone drogą płciową. Tylko 30 procent młodych deklaruje, że to rodzice są jednym z trzech źródeł informacji o miłości i seksualności. Wśród 15-latków z Mazowsza ponad 70 procent zadeklarowało, że przez ostatnie pół roku ani razu nie rozmawiali z rodzicami na ten temat. Tymczasem brak rozmowy z rodzicami i szkolna edukacja seksualna rodem ze średniowiecza sprawiają, że nastolatkowie stają się niewolnikami własnej niewiedzy. To doprowadza do prawdziwych dramatów.

Jeśli jeszcze masz wątpliwości, czy i kiedy uświadamiać własne dziecko, pomyśl, że dzięki takiej rozmowie pomożesz mu nie tylko uniknąć zbyt wczesnego rodzicielstwa, przede wszystkim możesz ochronić jego życie!

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
LSD
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55