Zbuntowany dwulatek – jak to przetrwać?

autor: Paulina Wójtowicz , 2011-06-02
Zbuntowany dwulatek – jak to przetrwać?
Twoje dziecko stało się nadzwyczaj grymaśne i jest cały czas na „nie”? Złości się kilkanaście razy dziennie, bije, kopie, gryzie i robi sceny w publicznych miejscach? Nie chce się już przytulać ani dzielić swoimi rzeczami z nikim? Prawdopodobnie przechodzi bunt – naturalny etap rozwoju, w którym odkrywa swoją niezależność. Jak radzić sobie ze zbuntowanym dwulatkiem?

Źródło buntu

Dzieci przechodzą kilka etapów buntu w swoim życiu. Pierwszy przypada na mniej więcej 8. miesiąc życia - maluch staje się kapryśny, a problem potęguje fakt, że nie można się z nim jeszcze porozumieć na podstawowym poziomie komunikacji. Sytuacja jest więc męcząca zarówno dla niemowlaka, który nie może przekazać swoich potrzeb, jak i bezradnych rodziców. Zanim jednak dojrzewający nastolatek będzie walczył o prawo do późniejszych powrotów do domu, młodych rodziców czeka bunt dwulatka. Pojawia się między 16. a 26. miesiącem życia dziecka i jest naturalnym etapem jego rozwoju. W tym czasie maluch odkrywa swoją indywidualność i niezależność. Bardzo chce być samowystarczalny i samodzielny. Złości się, gdy coś nie idzie po jego myśli i bardzo emocjonalnie reaguje na takie sytuacje. Nie potrafi jeszcze panować nad emocjami, stąd krzyki i często agresywne zachowania.

Grymasy, kaprysy i złość

Zbuntowany dwulatek na każdym kroku okazuje swoje niezadowolenie. Nie lubi prosić, sprawia wrażenie, jakby wszystko mu się należało i bardzo się złości, gdy nie dostaje tego, czego żąda. Często robi rodzicom na złość i odwraca ich zakazy i prośby, robiąc wszystko to, co niedozwolone. Kiedy denerwujesz się i krzyczysz, rzuca się po podłodze, płacze i piszczy, nawet (czasem szczególnie) przy obcych. To czas, gdy rola rodziców w rozwoju emocjonalnym dziecka jest kluczowa.

Walczyć czy ignorować?

Walka z dzieckiem i ignorowanie jego zachowania na dłuższą metę nie sprawdzają się. Potrzeba cierpliwości, rozsądku i spokojnego wytłumaczenia, dlaczego takie postępowanie jest niestosowne.

Bezradni rodzice zbuntowanego dwulatka nie wiedzą zwykle, jak zachować się, gdy ich malucha ogarnia furia. Nie mając żadnego planu i nie stosując wychowawczych zasad, balansują między walką a obojętnością. Często nie wytrzymują napięcia i krzyczą na dziecko, próbują przekupić je, wymusić na nim dobre zachowanie, płaczą razem z nim, gdy wymyka im się spod kontroli. Innym razem okazują swoją obojętność i brak zainteresowania zachowaniem dwulatka, co skutkuje zazwyczaj zamknięciem się w sobie dziecka i poczuciem niekochania. Jaką zatem przyjąć postawę w stosunku do dziecka, którego zachowanie przerasta rodziców?

Cierpliwość i rozsądek – złotym środkiem

Rozwiązanie jest tak samo proste, jak i trudne do wykonania - cierpliwość. Rodzice powinni sobie przede wszystkim uświadomić, że to, jak zachowuje się dziecko, jest normalne. To, że córka sąsiadów nie krzyczała wniebogłosy każdego wieczoru przed pójściem spać, nie oznacza, że akurat wasze dziecko jest dziwne. Każdy maluch przechodzi bunt inaczej (niektóre dzieci w ogóle on omija). Cierpliwość jest tym, co uratuje rodziców przed niepotrzebnym stresem i psuciem relacji z dzieckiem. Należy tłumaczyć dziecku spokojnie, dlaczego ma się tak nie zachowywać i co stanie się, gdy dalej będzie tak robił (np. majstrowanie przy telewizorze, kopanie go lub rzucanie w niego zabawkami sprawi, że sprzęt zepsuje się i dziecko nie będzie mogło oglądać ulubionych bajek). Rozsądne argumentowanie pokazywanie związku przyczynowo-skutkowego, przy użyciu bardzo prostych, ale logicznych wyjaśnień jest kluczem do sukcesu. Czasem, np. podczas zakupów w sklepie, nie ma czasu ani warunków na tłumaczenie. Warto wtedy po prostu zignorować zachowanie dziecka, wyprowadzić go ze sklepu i wyjaśnić wszystko na zewnątrz.

Kilka rad

  • Nie warto reagować na zaczepki dziecka. Zainteresowanie wybrykiem działa na malucha jak płachta na byka. Następny psikus zostanie przeprowadzony ze zdwojoną energią i złośliwością.
  • Zamiast zabraniać, można zacząć usamodzielniać dziecko, np. powierzać mu drobne zadania i chwalić za ich poprawne wykonanie, a także pozwalać ubierać mu się samemu.
  • Unikanie kłótni to oszczędzenie sobie i dziecku nieprzyjemnych spięć. Warto więc odwracać uwagę malucha, gdy coś może mu się nie spodobać.
  • Ruch i aktywność fizyczna jest potrzebna dziecku jak pożywienie. Zorganizowanie mu wyczerpujących zabaw, najlepiej na świeżym powietrzu (lub choćby długi spacer), sprawią, że wieczorem nie będzie miało już siły na grymaszenie.
drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55