Zespół napięcia mięśniowego u niemowląt

autor: Marcin Bielowicz , 2009-09-28
Zespół napięcia mięśniowego u niemowląt
Napięcie mięśniowe zależy zarówno od odziedziczonych cech układu nerwowego, jak i przebiegu ciąży oraz – oczywiście – sposobu sprawowania opieki nad dzieckiem. Trzeba jednak pamiętać, że zmienia się ono wraz z postępującym i dynamicznym rozwojem dziecka, przy czym każdy brzdąc jest inny i ma własne tempo rozwoju. Wskutek tych różnic dziecko może być zbyt usztywnione, ale może też cierpieć z powodu zbytniego rozluźnienia mięśni.

Znaki ostrzegawcze

U niemowlaka napięcie mięśni kończyn jest zawsze większe niż mięśni tułowia – to zupełnie normalna sprawa. Generalnie, nie należy panikować. Przyczyn, dla których maluch nienaturalnie się wygina może być bardzo wiele i wcale nie musi to być nic poważnego. Może uciska go ubranko, może szuka ulubionej zabawki? To, co powinno nas jednak zainteresować, to odpowiedź na pytania: czy dziecko ma płynne, swobodne ruchy, czy bez problemów porusza wszystkimi częściami ciała? Jeśli nie jest w stanie tego zrobić, a niepokojące objawy utrzymują się, wtedy można podejrzewać nadmierne napięcie mięśniowe. Do symptomów typowych dla omawianej dolegliwości należą:
sztywność i napięcie ciała; lub wiotkość i „przelewanie się przez ręce”, zaciśnięte piąstki, nadmierne pobudzenie, względnie ograniczona reakcja na bodźce.

Jeśli dziecko układa się w rożek, a przy podnoszeniu (od skończonego 3. miesiąca życia) jego głowa nie podążą za resztą ciała – powinniśmy być tym zaniepokojeni.

Chwila prawdy

Im szybsza rehabilitacja, tym łatwiej będzie przetrzeć prawidłowy szlak, którym powinno iść dziecko.

Warto być świadomym, że w oficjalnej nomenklaturze neurologicznej nie istnieje taki termin jak zespół napięcia mięśniowego. Tak naprawdę można mówić jedynie o wzmożonym lub zbyt słabym napięciu mięśniowym. Trudno jest jednoznacznie powiedzieć, czym jest ono spowodowane – może być to uszkodzenie układu nerwowego lub specyficzny efekt mozolnej adaptacji dziecka do warunków, w jakich przychodzi mu się rozwijać, co jest w większym lub mniejszym stopniu naturalne. Impulsy wysyłane z mózgu są zbytnio lub niewystarczająco wytłumiane, czego efektem mogą być zbyt wiotkie lub nadmiernie spięte mięśnie. Do tego dochodzi także kłopot ze zbyt słabą koordynacją nerwowo-mięśniową, która po prostu musi się „wyrobić”. Oczywiście w takim przypadku należy oddać dziecko pod opiekę lekarza czy fizjoterapeuty, ponieważ zaniedbanie tych znaków ostrzegawczych może doprowadzić do obniżonej sprawności manualnej, ale też i kłopotów z chodzeniem, a nawet do kalectwa. Jednak jeszcze raz należy podkreślić, że nie powinno się przesadzać z panicznymi reakcjami. Maluch potrzebuje po prostu spokojnej, długoterminowej terapii (nie intensywnych i doraźnych działań), a wszystko powinno wrócić do normy. Pamiętaj – rozwój malucha to długotrwały proces rozłożony w czasie i na wszelkie efekty trzeba po prostu poczekać. Dlatego tym bardziej istotne jest metodyczne podejście i szybka rehabilitacja – im szybsza, tym łatwiej będzie przetrzeć prawidłowy szlak, którym powinno iść dziecko.

W poszukiwaniu straconego czasu

Podsumowując: jeśli u naszego dziecka rozpoznamy objawy, które mogą wskazywać na wzmożone lub zbyt słabe napięcie mięśniowe, wybierzmy się z nim do neurologa. Pamiętajmy – napięcie mięśniowe może wystąpić także u dziecka, które po urodzeniu otrzymało 10 punktów w skali Apgar.

Jeśli wszystko się uda, maluch błyskawicznie zacznie nadrabiać stracony – swobodnie siadać, raczkować, stawać i chodzić. Po prostu – rozwijać się prawidłowo.

Specjalista dokładnie zbada dziecko, wykonując przezciemiączkowe USG mózgu. Ponieważ – w przeciwieństwie do RTG – badanie to jest dla brzdąca zupełnie nieszkodliwe i bezbolesne, niczym nie ryzykujemy. Jedyne, co może nas negatywnie zaskoczyć, to pozytywny wynik – czyli potwierdzenie naszych podejrzeń. Wówczas dziecko trafi na rehabilitację, przy czym są dwie popularne metody rehabilitacji – NDT (zestaw ćwiczeń stymulujących pożądane pozycje i ruchy dziecka) oraz metoda Vojty (uciskanie różnych punktów ciała stymulujące mózg do prawidłowej pracy). Wbrew pozorom to jednak od rodziców będzie najwięcej zależało. Profesjonaliści opiekujący się dzieckiem powinni podzielić się wiedzą, jak zajmować się maluszkiem dwadzieścia cztery godziny na dobę. I to właśnie opieka mamy i taty jest kluczową dla szybkiego wyjścia dziecka na prostą. Przy dobrych chęciach i zaangażowaniu, wraz ze skuteczną pomocą specjalistów, dziecko jest w stanie szybko pokonać swoje problemy z napięciem mięśniowym. Jeśli wszystko się uda, maluch błyskawicznie zacznie nadrabiać stracony czas – swobodnie siadać, raczkować, stawać i chodzić. Po prostu – rozwijać się prawidłowo.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

Brak komentarzy.

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55