Zwierzę zamiast dziecka

autor: Malwina Angerman , 2011-04-04
Zwierzę zamiast dziecka
Są pary, którym nie jest dane mieć dzieci. Swoje macierzyńskie uczucia często przelewają na zwierzę, kota lub psa. Są również pary, które świadomie wybierają czworonożnego przyjaciela zamiast dziecka. O czym to świadczy? O obawie przed odpowiedzialnością, wygodzie czy strachu przed tym, że nie sprawdzą się jako rodzice?

Nie mogę mieć dzieci…

... ale odczuwam silny instynkt macierzyński. Wiadomość o niepłodności jednego z partnerów jest wielkim wyzwaniem dla obojga. Po miesiącach nieudanych prób pojawia się groźba poważnego kryzysu w związku. Chęć posiadania potomstwa zaczyna determinować zachowania oraz relacje między partnerami. Często, w celu uniknięcia przykrych sytuacji i szukania winy, bezdzietne pary decydują się na inną formę rodzicielstwa. Swoje uczucia przelewają na zwierzęta. Kupno szczeniaka lub kotka traktują jako substytut „pełnej rodziny".

Zarówno dzieci, jak i małe zwierzęta są zależne od opiekujących się nimi dorosłych. Stąd też częste próby przelania matczynych uczuć na kociaka. Kobieta z rozbudzonych instynktem macierzyńskim odczuwa nieodpartą chęć otoczenia swoją opieką innej istoty. Jeśli nie jest jej dane mieć własnego dziecka, szuka innych „obiektów". W przypadku mężczyzn sytuacja jest nieco inna. Zdarza się, decydują się oni na zwierzę, by pomóc partnerce i sprawić jej radość.

Mam psa, bo na dziecko brak mi czasu

Obecnie da się zaobserwować tendencję do świadomego wyboru między dzieckiem a czworonożnym pupilem. Życie w ciągłym biegu, absorbująca praca, brak czasu. To tylko kilka z wielu czynników determinujących ten wybór. Młodzi ludzie, którzy dopiero rozpoczynają swoje zawodowe kariery, co raz rzadziej myślą o dziecku. Dlaczego tak się dzieje? Świat staje się bardziej egoistyczny. Na pierwszym miejscu stawiamy rozwój osobisty i zdobycie satysfakcjonującej nas pozycji społecznej. W pogoni za szczęściem brak nam czasu na dziecko.

Dla kobiet okres ciąży, często oznacza przejście na drugi plan. Przede wszystkim w pracy. Priorytetem staje się troska, nie tylko o samą siebie, ale o dziecko. Odpowiedzialność, jaka się z tym wiąże wymaga wielu wyrzeczeń. W ciąży należy unikać sytuacji stresogennych, ale jak tego dokonać, pokonując kolejne szczeble kariery?

Z każdym rokiem więcej par odkłada decyzję o dziecku na późniejszy czas lub w ogóle z niej rezygnują. Czworonóg staje się dla nich idealną alternatywą. Wymaga czasu i odpowiedzialności, ale nie w takim stopniu jak mały człowiek. Daje większe poczucie wolności i swobody, a przede wszystkim nie przeszkadza w samorealizacji.

Z dzieckiem sobie nie poradzę

Opieka nad zwierzęciem jest zbliżona do wychowywania dziecka, ale nigdy nie będzie porównywalna.

Niektóre pary decydują się na zwierzaka w celu... sprawdzenia się. Chcą mieć dzieci, ale obawiają się odpowiedzialności, jaka za tym idzie. Nie są pewni swojej dojrzałości. Przeraża ich fakt, że nie będą potrafili odpowiednio zaopiekować się maleństwem.

Posiadanie czworonoga traktują jako „próbę ognia". Często myślą: „jeśli damy radę ze zwierzakiem, uda się i z dzieckiem". Opieka nad zwierzęciem jest zbliżona do wychowywania dziecka, ale nigdy nie będzie porównywalna. Pies czy kot w bardzo szybkim tempie dorastają i zaczynają chodzić własnymi drogami. Rola człowieka ogranicza się do spacerów trzy razy dziennie, zapewnienia pełnej miski i wieczornych pieszczot. W przypadku dziecka sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana. Praktycznie do czasu, gdy dziecko nie zacznie chodzić do przedszkola czy szkoły, jest całkowicie zdane na nas - dorosłych. Jego wychowanie wymaga większego nakładu czasu i energii. Pełna lodówka i kosz zabawek nie zastąpią częstych rozmów i wspólnego spędzania czasu.

Większość par zdaje sobie sprawę z poświęcenia, jakie wymaga od nich posiadanie dziecka, dlatego wybierają mniej absorbującego „członka rodziny" - licząc na to, że za kilka lat, gdy ich pozycja w firmie będzie bardziej pewna a status społeczny i materialny osiągnie satysfakcjonujący poziom, zapragną mieć własne dziecko i w pełni poświęcić się jego wychowaniu.

Często takie osoby narażone są na pewnego rodzaju prześladowanie ze strony „dzieciatych" znajomych. Nie znajdują w nich zrozumienia dla własnej decyzji. Posądzani są o niedojrzałość i nieodpowiedzialność. Nic bardziej mylnego. Są to osoby, niekiedy bardziej odpowiedzialne niż inne. Zdają sobie sprawę, że nie będą w stanie poświęcić wystarczająco czasu na opiekę nad dzieckiem. Dlatego wybierają czworonoga, któremu będą mogli zapewnić to, czego potrzebuje. A gdy nabiorą pewności, że będą w stanie dać szczęśliwe dzieciństwo, miłość i czas małemu człowiekowi, na pewno się na nie zdecydują.

drukuj poleć artykuł

Serwis Ciążowy.pl ma z założenia charakter wyłącznie informacyjno-edukacyjny. Zamieszczone tu materiały w żadnej mierze nie zastępują profesjonalnej porady medycznej. Przed zastosowaniem się do treści medycznych znajdujących się w naszym serwisie należy bezwzględnie skonsultować się z lekarzem.

Wasze komentarze:

MOPSINKA
2011-05-05

Po roku od ślubu przygarnlismy z mężem bezdomnego psa. Ponieważ nie mamy jeszcze dzieci, stałam się pośmiewiskiem w gronie rodziny i znajomych. Nazywają mnie "psią mamą" i oplotkowują każdy przejaw dobroci i czułośći okazany przeze mnie zwierzęciu. Według niech jestem dziwaczką, która przelewa miłość na czworonoga, bo nie ma prawdziwych dzieci.

~MOPSINKA

Najpopularniejsze artykuły

Urlop ojcowski
Staraniowy

Przydatne placówki

Felietony
HPV
Nasi Partnerzy: Międzynarodowa Fundacja na Rzecz Rozwoju Nauki i Promocji Zdrowia Przejdź na stronę IQON
Podmiot odpowiedzialny: International Science and Health Foundation, ul. Kunickiego 10, 30-134 Kraków, tel.: (12) 633 80 57, fax.: (12) 633 80 55