Długie 9 miesięcy

2011-07-20 15:24

4120 g szczęścia :))))

Zajrzałam dziś na bloga....

Ojej ileż to zmian od ostatniego wpisu. Pewnie nie będzie już czasu nadrobić zaległości.

Mały człowiek leży mi na kolanach... przysnął w trakcie karmienia. Piszę jedną ręką.

Mały człowiek jest boski.

Nie umiałam go sobie wyobrazić, ale w rzeczywistości okazał się cudniejszy niż wszelkie wyobrażenia.

Urodził się 19 czerwca w niedzielę o 8.45 przez cesarskie cięcie.

Ten post jest radosny. Jest o moim synku i naszym szczęściu.

Nie będę tu przytaczać koszmaru porodu.

Leżąc w szpitalu i nie mając 4 dni dziecka przy sobie miałam duuużo czasu żeby pisać.

To pisałam, tylko że na łóżku i w notesiku. Może kiedyś bedzie czas to przepisać. żywy blog o tym co przeszłam. Może kiedyś to zamieszczę.

Póki co - nie ma czasu. Miś wypełnia mi mój czas. Uczymy się siebie nawzajem. Ja muszę się trochę poduczyć cierpliwości. 

Wczoraj minął miesiąc od porodu. Mój synek ma już miesiąc. Rośnie zdrowo. Z wagi porodowej 4120 ma już 4760. Jest kochany. Kocham go. I mojego męża też. On cudownie odnalazł się w roli tatusia i cóż... chyba jesteśmy szczęśliwi. Może troche zmęczeni,ale szczęśliwi :)

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

Alison właściciel bloga:
Alison

Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym.

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Środa, 12 Sierpień 2020
| Rejestracja