Długie 9 miesięcy

2011-03-04 12:10

III trymestr START

Zostało 100 dni. Właśnie zaczynam trzeci trymestr. Moja waga: 69,1, moje wyniki: prawidłowe, ruchy maluszka: bardzo intensywne :) więc wszystko na dobrej drodze do finiszu. A jednak ten 10 czerwca ciągle wydaje się taki odległy.

Musiałam napisać, chociaż po ostatnim wpisie to nie wiadomo od czego zacząć. Najlepiej już niczego nie komentować. Najważniejsze, że jest dobrze. Emocje opadły, uspokoiłam się. Dotarło do mnie, że trochę przegięłam i że jak chcę potrafię też dopiec i sprawić ból. Najważniejsze, że zmądrzałam, pogadało się i chyba będzie dobrze. Mam nadzieję, że więcej takie odpały się nie zdarzą, chociaż to co we mnie w środku teraz się dzieje.... to ja nie wiem czy ktoś umie zrozumieć. Wraca mi czasem taka bezsilność. Siedzę już trzeci tydzień na L4 i moja energia powoli znów słabnie. Nie mam już tak siły coś posprzątać, ugotować, pół dnia mogę spać, popołudniu od nowa... Nie chce mi się już chodzić ani do pracy, ani na angielski, an i na spacery, ani do znajomych. Powoli idzie wiosna. Wiem, że ten czas powinnam jeszcze wykorzystywać aktywnie, bo później już na to nie będzie szans, no ale nie mam tej energii !!!!

Czuję się bardzo grubo, bardzo ciężko, obwiniam się, że jem, a ciągle jestem głodna i mam takie ssanie od środka, że nie da się nie zjeść...

Dobra, z innej beczki. Z beczki pt. naprawdę ważne: Wczoraj podpisaliśmy umowę przedwstępną kupna mieszkania, czekamy na decyzję kredytową. Mam nadzieję, że wszystko się uda i za niedługo będziemy posiadaczami własnego mieszkania. Mam tyle pomysłów na urządzenie go, ale jak dopada mnie dół, że czegoś nie zdążę znowu mi źle.

Boże daj wytrzymać z samą sobą i daj cierpliwość temu hasbendowi. Mam nadzieję, że on się nie podda i że jakoś damy radę. Ja to już siłą bym go chciała wyciągnąć, po wózek, kołyskę, kołderki, a on tego jeszcze jakoś nie czuje...

Kończę te smęty na dziś, spróbuję coś posprzątać, w końcu nie jestem chora tylko w ciąży i to zdrowej, prawidłowej ciąży, więc powinnam być szczęśliwa. Dziecko biedne ty jesteś teraz z humorzastą matką. Może dlatego tak mnie kopiesz i coraz bardziej dajesz popalić?

Ale wiesz co Ci powiem, te kopniaki są mimo czasem już bólu, czymś najpiękniejszym dla mnie w tym odmiennym stanie.

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

Alison właściciel bloga:
Alison

Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym.

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Wtorek, 29 Wrzesień 2020
| Rejestracja