Długie 9 miesięcy

2011-09-23 22:48

Minął rok

To już rok odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Fajnie sobie poczytać o moich uczuciach z przed roku. Tyle było obaw po drodze. A teraz moje małe szczęście śpi smacznie w swoim łóżeczku uspane przez tatusia. Dziś był ciężki dzień. Michał był marudny, a ja już zmęczona. Ostatnio coś mu się strasznie poporzestawiało. W nocy budzi się co dwie godziny i wiszę tak nad nim z cycem. Nie jest lekko, ale i tak za nic bym tego nie zamieniła. Powoli trzeba będzie się nastawiać na pójście do pracy, na nowe wyzwania i obowiązki. Już obmyślam jak rozszerzać małemu dietę i od czego zacznę. Pewnie jeszcze z miesiąc i podam mu jakieś jabłuszko. Mały głodomorek uwielbia jedzonko. We wtorek byliśmy u lekarza na szczepieniach. Równo w dniu kiedy skończył 3 miesiące. Waga na ten dzień wynosiła 6790 , a długość 65 cm. Całkiem spory z niego chłopak.

Tydzień temu byliśmy na wakacjach nad morzem. Średnio wypoczęłam, ale Misiek rewelacyjnie. Spał tam prawie bez przerwy, morze zaszumiało, wiatr zawiał, a on już podchrapywał. Mężuś chyba też trochę wypoczął, miał mojego tatę za kompana do drinkowania wieczorkami, a mnie mama odciążała zabierając co rano Miska żebym mogła odespać te ciężkie noce. Fajnie, fajnie, ale on tak się przyzwyczaił do noszenia przez babcię, że właśnie teraz się zastanawiamy czy to nie stąd te problemy z jego marudzeniem.

Szybko czas leci, a dzieci tak rosną, wyrastamy z kolejnych ciuszków i tak jakoś żal, że czas tak szybko płynie. Już idzie jesień i czuć ją w powietrzu. Coraz mniej mi się chce wychodzić na spacery, ale póki co dni płyną w bardzo podobnym do siebie rytmie. Co rano sobie gugamy, trenujemy obroty z brzuszka na plecy i na odwrót, bawimy się, jemy, nie śpimy tradycyjnie w ciągu dnia, bo po co - skoro jest tyle ciekawych rzeczy dookoła.... Hmm co by tu jeszcze.

Cieszę się, że się udało, że obawy z przed roku mogą odejść w zapomnienie.

Chciałabym za rok pomyśleć o drugim takim szczęściu. Może się uda. Mąż też chce :)

Szkoda, że mojej siostrze się nie udaje. 8 lat po ślubie. Uwielbiają Michała, a mi żal serce ściska jak ona bierze go na ręce i tuli, a nie może tak własnego potulić.

Życie jest czasem takie niesprawiedliwe...

Dziękuję za to co mam :)))

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

Alison właściciel bloga:
Alison

Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym.

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Środa, 27 Maj 2020
| Rejestracja