Długie 9 miesięcy

2011-03-15 11:56

Zaopiekuj się mną ...

Zaopiekuj się mną, nawet, gdy powodów brak
Zaopiekuj się mną, mocno tak...

Chodzi mi ten kawałek po głowie ostatnio. Pewnie dlatego, bo czuję się jakaś taka bezradna i bezsilna. Jestem już bardzo zmęczona tym stanem. Urosłam sporo, nie widzę swoich nóg z nad brzucha, od paru dni nie mam spania w nocy. Ostatnio śnił mi się poród.... sen nie był ani miły ani przyjemny, męczą mnie jakieś koszmary, pożary, lęk przed wodą itp. Budzę się spocona, z pełnym pęcherzem aż do bólu, do tego ból pleców jak wstać z łóżka. Ech, jeszcze ponad dwa miesiące...

Najprzyjemniejszą dla mnie aktualnie czynnością jest obserwowanie falującego brzucha i śledzenie ruchów maluszka.

Dziś idziemy do szkoły rodzenia na jakieś spotkanie organizacyjne. Mam mieszane myśli, kiedyś bardziej chciałam, teraz chyba ze strachu nie mam już tej pewności czy chcę tam chodzić.

Internet raz u nas działa a raz nie, bo w sumie wypowiedzieliśmy już umowę z myślą o wyprowadzce na nowe mieszkanie, więc znalazłam sobie inne zajęcie, tj. czytanie książek, aktualnie czytam taką, w której babka straciła dziecko w 4 miesiącu ciąży. Wszystko już miała dla dzidziusia przygotowane, łóżeczko, zabawki, pomalowany pokoik itp., tak się cieszyła.

Chyba mój mąż miał rację żeby za dużo nie kupować i dziś się cieszę, że jeszcze nic nie mamy, mam wstępnie upatrzone łóżeczko, wózek, kołderki, a kupi się przed samym porodem, jeszcze przecież sporo czasu.Nie zniosłabym chyba jakby coś miało pójść nie tak, a ja bym już była taka przygotowana.

Za tydzień idę do lekarza, chciałabym zobaczyć maluszka na usg, sprawdzić ile urósł, ciekawe czy mi zrobią usg. Kupiliśmy pakiet dodatkowego ubezpieczenia z myślą o maluszku więc trzeba skorzystać. Poproszę też o przedłużenie zwolnienia. Nie chcę już chodzić do pracy, nie mogłabym już przez 8 godzin się skupić. Nie umiem się na godzinę zorganizować, a co dopiero cały dzień. Czuję się czasem taka niezdarna, jak słoń w składzie porcelany. Kurcze po kolejnej wizycie zostanie tylko 10 tygodni.

Niedługo już święta. Nawet na święta nie mam ochoty, wydaje mi się że wszyscy będą na mnie patrzeć jak na wielkoluda.A jeszcze parę dni temu tak dobrze się czułam. Miałam nawet ochotę na "conieco"  więcej i to nawet trwało 3 dni z rzędu. Było mi cudownie, mąż też był chyba zadowolony. Szkoda, że już mi przeszło.

Mój mąż wczoraj mnie wziął o 22 na spacer, kurde, to było to czego potrzebowałam, jakby wyczuł moją intencję "zaopiekuj się mną"

i niech to trwa ...

 

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

Alison właściciel bloga:
Alison

Cała sztuka polega na tym,żeby będąc sobą być kimś wyjątkowym.

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Wtorek, 22 Maj 2012
| Rejestracja