Z pociągu do macieżyństwa

2011-10-22 19:46

Po pierwsze nie dać się zwariować

Łatwiej powiedzieć niż zrobić... Jak się zastanowić nad tym jak wyglądają moje ostatni miesiące to:

  1. Debatowanie kiedy odstawić tabletki
  2. Jak już odstawiliśmy to kiedy zacząć starania: od razu czy poczekać jak sugerują 3 miesiące
  3. Poszło prosto, zaczniemy po ślubie (akurat mijały czery miesiące od odstawienia piguł)
  4. A teraz to już ja żyję obserwacją dni płodnych, przewidywanym terminem owulacji, aż do tego paskudnego momentu kiedy przychodzi miesiączka.... Cry

Staram się stosować do tego co mi mąż w głowę wsadza: cieszmy się tym, że wszystko co robimy może przynieść nam dziecko. Po prostu kiedyś miesiączka nie przyjdzie.

Jest cudownym i cierpliwym dla mnie człowiekiem i pewnie tylko dzięki niemu jak przyjdzie kolejny termin miesiączki to nie zrobię testu na drugi dzień tylko poczekam kilka. To dla mojego dobra, bo jakby wyszedł pozytywny test, a za parę dni przyszłaby miesiączka (w końcu tak się zdaża) załamałabym się... nie wiem ile zajęłoby mi zbieranie siły po kolejnym poronieniu...

Tak więc wcinam witaminy i czekam z drżeniem serca. Wsłuchuję się w organizm i szukam symptomów, jakie mógłby mi wysłać moje ciało. Los obdarzył mnie wyczulonym węchem, więc to nie może być znak. Jednak w sercu rodzi się cichutka nadzieja, bo na wczorajszej parapetówce u znajomych od 21 ledwie się trzymałam na nogach ze zmęczenia, a dziś mam lekkie zawroty głowy. Z ostatniej ciąży pamiętam jak zaraz po wymoszczeniu się na kanapie i przytuleniu do męża zasypiałam po pierwszych 20 minutach wieczornego filmu.

następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

Amazonka właściciel bloga:
Amazonka

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Wtorek, 22 Maj 2012
| Rejestracja