Amilia

2018-08-18 15:17

Perypetie z ubezpieczeniem samochodu AC, OC

Wpis ten jest kontynuacją mojego poprzedniego wpisu, w którym opowiedziałam Wam o mojej decyzji wzięcia samochodu w leasing. Zapowiedziałam też że dokończe temat w kolejnym wpisie i o to i on.

 

 

Ręka symbolizująca ubezpieczenie asmochodu

 

Tak jak pisałam ostatnio w przypadku samochodu w leasingu istotne też jest ubezpieczenie. W przypadku nowych aut jest to naprawdę spory koszt. Samochód w leasingu musi być objęty pełnym pakietem ubezpieczenia komunikacyjnego, czyli AC i OC. Gdzie AC również jest pełnym ubezpieczeniem samochodu.

 

W przypadku samochodów leasingowanych istnieją dwie możliwości, można wziąć ubezpieczenie AC, OC w pakiecie przy podpisywaniu umowy od towarzystwa, które współpracuje z firmą leasingową - pewnie za odpowiednią prowizję, albo możemy poszukać ubezpieczenia na własną rękę. Mamy to zagwarantowane zawsze w umowie.

 

W moim przypadku dostałam taką propozycję ubezpieczenia w pakiecie, że omal z krzesła nie spadłam. Tak więc postanowiłam poszukać innego na własną rękę.

 

Niestety za okazuje się, że za zmianę ubezpieczyciela płacimy i to słono - jest bowiem za to opłata, która w moim przypadku okazała się dość spora, bo w sumie było to 400 zł. W połączeniu z innymi opłatami na start - np. opłaty rejestracyjnej, to koszty niestety rosną, ale i tak się opłacało, bo znalazłam znacznie tańsze ubezpieczenie.

 

Poszłam do lokalnej agencji ubezpieczeniowej w moim mieście, czyli w Tarnowskich Górach. Po prostu do pierwszej lepszej, którą znalazłam w Internecie. Zwróciłam tylko uwagę na ilość firm ubezpieczeniowych, z którymi współpracuje, bo niektóre agencje reprezentują tylko jedną firmę (towarzystwo ubezpieczeniowe) na przykład PZU. Ta miała aż 15 towarzystw w ofercie, czyli chyba praktycznie wszystkie znane. Wyszukali mi ofertę, była tańszą o wiele od tej z firmy leasingowej. Zatem ubezpieczenie auta wzięłam w TCU w Tarnowskich Górach.

 

Towarzystwo, które mi proponowało te ubezpieczenie w pakiecie (była to Ergo Hestia) jak powiedziałam, że rezygnuję i biorę swoje to zaproponowali, że obniżą na podstawie tej drugiej oferty z TCU z Tarnowskich Gór  (Ci mi zaproponowali Uniqa - nie znałam tej firmy, ale byli tańsi).

 

Nie zgodziłam się jednak na propozycję Ergo Hestia, bo się już wcześniej przygotowałam szperając w Internecie. W przypadku tych pakietowych ubezpieczeń samochodów w leasingu, w pierwszym roku firmy chętnie obniżają cenę ubezpieczenia, a za to w drugim rośnie o połowę. Podobno to bardzo częsta praktyka. Znowu potem trzeba szukać, denerwować się, zmieniać. Także mimo tej opłaty za zmianę zdecydowałam się na te ubezpieczenie Uniqa z TCU z Tarnowskich Gór zamiast tego Ergo Hestia.


Kobieta jak widać też potrafi być zaradna finansowo.

wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.
Wtorek, 21 Maj 2019
| Rejestracja