Mama w chmurach

2014-07-15 10:24

Od nowa...

To już druga połowa 6 miesiąca. Pisałam już pamiętnik. Dzieliłam się radością, obawami, smutkami, przemyśleniami, zdjęciami... Zdjęcia brzucha... To właśnie one wypędziły mnie z poprzedniego miejsca. Brzuch jest duży, jak na ten etap ciąży, ale ja go z dumą pokazywałam. I zaczęło się... Komentarze podszyte ironią, docinki, złośliwości. Na moją sugestię, że czepianie się wielkości brzucha - bo jeden za mały a drugi za duży - jest bardzo irytujące i przykre dostałam kolejną lawinę. ze hormony mi biją... No cóż, ewidentnie nie tylko mnie, ale tamto forum opuściłam, bo po co mam sobie psuć ten czas i tą radość przez głupie docinki jakiejś panny? 

Jesteśmy więc tutaj. 25t6d. Synek. Wciąż bezimienny, bo nie możemy się zdecydować. Synek, na którego czekamy i którego właściwie... boimy się :) No bo jak my sobie damy radę? Co z naszymi podróżami? Co z moim lataniem, skokami spadochronowymi? Motocykl sprzedałam na początku ciąży, ale tęsknie za tym wszystkim okrutnie... A tymczasem... kop, kop, kop... Brzuch faluje, ktoś mnie ciągle od środka zaczepia. Ten ktoś waży już 874g, ma 4cm stópki i... kocham tego ktosia :) Ja... ja która tak bardzo obawiała się posiadania dziecka. Kocham brzdąca w brzuchu. A brzuch zaczął mnie cieszyć, już nie patrzę na niego z przerażeniem... 

Jak się troszkę oswoimy to pokażemy i brzuch i zdjęcia mojej małej kózki z USG połówkowego :)


 

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

Bergo właściciel bloga:
Bergo

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Wtorek, 1 Grudzień 2020
| Rejestracja