W pogoni za marzeniami ...

2012-01-17 09:56

Wpis trzeci... UDAŁO SIĘ!!! :)

Witam kochane mamy...


Po tylu próbach i oczekiwaniach w końcu się udało!!!


Moim noworocznym postanowieniem było zajście w ciążę, jeśli miało by się to nie udać to miałam zgubić sporo kilogramów i zadbać o siebie.

W styczniu pełna nadziei czekałam na miesiączkę, kiedy tylko spóźniła się jeden dzień zrobiłam test (14.01.2012) pokazały się dwie kreseczki ale jedna z nich bardzo ale to bardzo słabiutka.

Pomyślałam że test wadliwy ale nie poddałam się, mam ich więcej więc zrobiłam kolejny. Ten sam wynik.

Nie chciałam się nastawiać na to że jednak te testy faktycznie są pozytywne, nie chciałam znów przeżywać rozczarowania.

Postanowiłam poczekać i zrobić tes następnego dnia, z samego rana (ok. godziny 5) pobiegłam zrobić test pełna nadziei. Kolejne rozczarowanie bo test pokazał poprzednie wyniki.

Kolejna decyzja- poczekać jeszcze troszkę i zrobić kolejny test. Jestem w pełni świadoma że owulacja przypadała na 29-30 grudnia więc jeśli to miała być ciąża to bardzo wczesna.

W głowie tysiące myśli, radość i smutek... Tłumaczenie przed samą sobą że ta druga kreska jednak tam jest i to nic że blada, we wszystkich testach się pokazała. Nie biorę żadnych kuracji hormonalnych, jedyne co zażywam to magnez i kwas foliowy więc one nie mogą wpływać na wynik testu.

Dziś rano w końcu zrobiłam kolejny test. Stoję i wpatruję się w niego, widzę jak pojawia się jedna mocna krecha, stoję i wpatruję się dalej, serce wali mi jak oszalałe i pojawia się wspaniała druga kreska :D co prawda nadal nie jest tak mocna jak poprzenia ale jest już wyraźna.

Przeszczęśliwa od razu napisałam do męża żeby zadzwonił.

Popłakał się, zupełnie tak jak przy pierwszym dziecku :)

Na razie nie mówimy nikomu, chodź nie wiem czy wytrzymam bo jestem tak szczęśliwa że najchętniej wykrzyczała bym to całemu światu !!!


Na początku lutego postanowiłam pójść do lekarza, teraz nie ma sensu na wizytę.

Ale jak ja wytrzymam do tego czasu w takiej niewiedzy?


następny post wstecz wstecz poprzedni post

Komentarze (0):

Brak komentarzy.

Profil

Emillia właściciel bloga:
Emillia

Mam wspaniałego męża i jeszcze wspanialszego synka :) Jestem szczęściarą!!! Teraz czas na kolejne dzieciątko... CZAS STARAŃ ROZPOCZĘTY!!! :D

Załóż bloga!

Ostatnie posty na blogu

Czwartek, 26 Listopad 2020
| Rejestracja